16:32 18 Sierpień 2017
Warszawa+ 28°C
Moskwa+ 27°C
Na żywo
    Donbas

    Eskalacja konfliktu w Donbasie: „próba zwrócenia na siebie uwagi"

    © AP Photo/ Mstyslav Chernov
    Opinie
    Krótki link
    8985530

    Kreml twierdzi, że to strona ukraińska przeszła do aktywnych działań zbrojnych w rejonie Awdiejewki.

    Ankieta

    Kto odpowiada za eskalację konfliktu w Donbasie?
    • To prowokacja Kijowa
      54.9% (564)
    • To ingerencja Rosji
      6.3% (65)
    • I Kijów, i Donbas
      3.6% (37)
    • Zachód, którego słucha Ukraina
      35.2% (362)
    Głosowało: 1028
    „Chodzi o prowokacyjne poczynania ze strony ukraińskich sił zbrojnych i jej poszczególnych formacji" — oświadczył dziennikarzom w środę sekretarz prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow, zwracając uwagę na wypowiedź ukraińskich wojskowych o „posuwaniu się naprzód metr po metrze".

    „Czyli de facto potwierdzane są działania ofensywne" — podkreślił Dmitrij Pieskow. Według niego taka linia Kijowa podważa porozumienia mińskie.

    W kierownictwie Donieckiej Republiki Ludowej podawane są dane na temat sytuacji w Donbasie. W ciągu doby ukraińskie siły zbrojne ponad trzy tysiące razy ostrzelały Donieck i jego przedmieścia. Zginęło dwóch cywili. W Makiejewce pociski kierowano bezpośrednio w szpital, w Doniecku ostrzelana została karetka pogotowia. Są ranni. I bez tego krytyczną sytuację komplikuje fakt, że miasto praktycznie nie ma dopływu wody, gdyż pompownie wody są poważnie uszkodzone. W ogólnym zarysie sytuacja w Doniecku znajduje się na krawędzi katastrofy humanitarnej — w wielu dzielnicach nie ma również ciepła i gazu. Ratownicy zaczęli ewakuować ludzi z najczęściej ostrzeliwanych dzielnic. Są oni rozmieszczani w ośrodkach tymczasowego pobytu.

    Makiejewka po ostrzale, Donieck
    © Sputnik. Mikhail Parhomenko
    Ukraiński komentator polityczny Władimir Skaczko w wywiadzie dla radia Sputnik wyraził opinię, że Kijów specjalnie zaostrzył sytuację w celu zwrócenia na siebie uwagi wspólnoty światowej.

    „Jak tylko stało się jasne, że Ukraina przestaje być priorytetem dla Ameryki, i że pieniędzy jej więcej nie dadzą, a będą podejmowane kroki w celu przymuszenia do wykonywania porozumień mińskich, to władze ukraińskie postanowiły w taki oto «natrętny» sposób zwrócić na siebie uwagę. Sytuacja zbliża się do katastrofy humanitarnej stworzonej umyślnie przez władze ukraińskie. Natomiast Kijów w dalszym ciągu proponuje siebie Zachodowi w charakterze głównego antyrosyjskiego przyczółku. W żaden sposób nie potrafi wyjść poza ramy dawnego paradygmatu działań. A w odpowiedzi słyszy: «Nie jest to potrzebne». Stany Zjednoczone zamierzają razem z Rosją walczyć przeciwko ISIS, przywracać pokój w Syrii, rozstrzygać problem irański.

    Natomiast Ukrainę amerykański prezydent Donald Trump jednoznacznie pozostawił do dyspozycji polityków europejskich, w tym także Angeli Merkel, François Hollande'a i Władimira Putina, jako członków formatu normandzkiego. Jednakże Kijów nie chce uznawać nowych realiów politycznych i geopolitycznych. Poroszenko znów wzniecił wojnę w Donbasie i udał się do Berlina, gdzie powiedziano mu jasno — żadnej wojny. Zakładam, że Europejczycy raczej nie zechcą wzniecić kłótni z Donaldem Trumpem i będą zmuszać Kijów do wykonywania porozumień mińskich. Ważne jest, aby Berlin i Paryż, idąc w ślady Moskwy, w sposób zgodny mówiły o tym, że Kijów musi wykonywać ustalenia «Mińska-2» — podkreślił komentator polityczny, ukraiński politolog Władimir Skaczko.

    Zobacz również:

    Napięta sytuacja w Doniecku
    Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwała do niezwłocznego zawieszenia broni w Donbasie
    Sawczenko: Poroszenko to wróg narodu
    Tagi:
    Dmitrij Pieskow, Donbas, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz