14:08 11 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
7928
Subskrybuj nas na

Czy Polska ma jakiekolwiek podstawy prawne, by złożyć skargę na Rosję do Trybunału w Hadze w sprawie śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej?

Witold Waszczykowski
© Zdjęcie : Ministry of Foreign Affairs of the Republic of Poland/ Ivona Kaplan
Szef MSZ Polski Witold Waszczykowski poinformował w środę, że planowane jest złożenie skargi do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze w sprawie rosyjskiego śledztwa dotyczącego katastrofy smoleńskiej.

Czy Polska ma jakiekolwiek podstawy prawne, by zwrócić się do sądu? Czy ta sprawa leży w gestii Trybunału w Hadze? Czy w przeszłości miały miejsce podobne precedensy? Te pytania radio Sputnik skierowało do rosyjskich prawników, specjalistów w zakresie prawa międzynarodowego.

Oto zdanie adwokata, eksperta w zakresie prawa międzynarodowego Władysława Orszewa:

Polska ma do tego prawo. Problem polega jedynie na tym — czy Międzynarodowy Trybunał ONZ uzna swoją jurysdykcję w tej sprawie. Mogą tu wyniknąć komplikacje, gdyż podobne sprawy rozpatrywane były z reguły w przypadku uznania przez obie strony jurysdykcji tego bądź innego sądu. Trudno przewidzieć, jak ułoży się w tym przypadku. Wypada przypomnieć, że przeciętny termin rozpatrywania kwestii w sądzie międzynarodowym ONZ wynosi cztery lata. Jasne jest, że werdykt zapadnie nieprędko. Jest także aspekt polityczny, co również należy brać pod uwagę.

Bardziej obszerne wyjaśnienie sytuacji przedstawił adwokat, obrońca praw człowieka, prawnik specjalizujący się w dziedzinie prawa międzynarodowego Michaił Joffe:

Trybunał w Hadze rozpatruje zbrodnie, i to zbrodnie popełnione przez osoby posiadające status oficjalny, czyli przywódców państw, dowództwo sił zbrojnych; wiem, że ta sprawa ma charakter majątkowy — chodzi przecież o przekazanie wraku samolotu, czyli mienia polskiej strony, nie zaś o przeprowadzenie dodatkowych badań — i nie sądzę, że do kompetencji sądu należy rozpatrywanie takich spraw. Jeśli mowa o zbrodniach, to państwo rosyjskie, dzięki Bogu, nie popełniało żadnych czynów natury kryminalnej. Podstaw dla takich oświadczeń nie ma żadnych — uważa Michaił Joffe.

Plakat z wizerunkiem Lecha Kaczyńskiej i jego żony
© AFP 2020 / Wojtek Radwanski
Według niego nikt nie kwestionuje, że samolot polskiego prezydenta posiada status szczególny i jest własnością państwa polskiego. Okoliczności pojawienia się samolotu w przestrzeni powietrznej Rosji oraz samej katastrofy są znane. Chodzi o co innego. Aktualne władze polskie nie wiadomo czemu uważają za winną katastrofy Rosję, żądają zwrotu wraku i chcą samodzielnie przeprowadzić ekspertyzę wraku samolotu, który pozostał na miejscu tragedii. Jednakże strona rosyjska prowadzi czynności dochodzeniowe i podejmuje decyzje w granicach swych kompetencji. Jest to prerogatywą organów śledczych państwa, w którym wydarzyła się ta tragedia. To one decydują, czy konieczne jest prowadzenie dalszych badań w związku z pojawieniem się nowych wersji i ewentualnych nowych okoliczności katastrofy, czy w tym zajściu nie ma znamion przestępstwa.

Polskie władze nie chcą współdziałać z rosyjskimi śledczymi i, prawdopodobnie, uważają rosyjskich specjalistów za niewystarczająco wiarygodnych. Dlatego składają podobne polityczne oświadczenia przez ministra spraw zagranicznych. Wygląda też na to, że polskie Ministerstwo Sprawiedliwości nie życzy sobie ingerowania w ten konflikt, przecież jeśli chodzi o prawne aspekty sprawy, to prawnicy mogą osiągnąć porozumienie — uważa Michaił Joffe.

Dlatego zwrócenie się do Trybunału w Hadze jest chwytem reklamowym. W ten sposób da się ocenić poczynania polskich władz. Mienie jest zwracane właścicielowi — i takie precedensy istnieją — po zakończeniu wszystkich czynności dochodzeniowych, gdy mienie już nie jest do tych celów potrzebne. Skoro śledztwo trwa i rosyjscy śledczy nie otrzymują od polskiej strony dokumentów, co do których wysyłane są interpelacje, to muszą czekać. Co dotyczy terminu przedawnienia, to w tym przypadku, biorąc pod uwagę dużą liczbę ofiar i katastrofę samolotu, ten termin to może być nawet 25 lat. Zamiast współpracy, wymiany informacji i ustalenia obiektywnych przyczyn tragedii kontynuowane są waśnie. Oświadczenie ministra Waszczykowskiego jest przejawem konfrontacji, nie zaś żadnym dochodzeniem w sprawie karnej — uważa ekspert.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Czy wstąpienie Ukrainy do NATO będzie oznaczać rezygnację z Donbasu?
W Luwrze miało dojść do zamachu?
MO Finlandii: „Zielone ludziki” mogą przenikać przez lukę w prawie
Fallon uważa, że należy „pociągnąć do odpowiedzialności” portale, takie jak RT i Sputnik
Ambasador USA przy ONZ stawia warunki zniesienia sankcji wobec Krymu
Tagi:
katastrofa smoleńska, Międzynarodowy Trybunał Karny, ONZ, Witold Waszczykowski, Haga, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz