07:06 14 Grudzień 2019
Prezydent Ukrainy Piotr Poroszenko i prezydent Polski Bronisław Komorowski podczas posiedzenia Rady Najwyższej Ukrainy, 9 kwietnia 2015

Mówimy o ludobójstwie! Ale to było dawno temu...

© Sputnik . Michaił Palenczak
Opinie
Krótki link
Autor
21580
Subskrybuj nas na

Nie to, żebym o Ukrainie myślał dzień i noc. Niemniej wiadomości o kolejnych starciach na Wschodzie, po ludzku martwią mnie. Nasi dziennikarze też jakoś przestali tam jeździć. Natomiast nasza klasa polityczna milczy.

Marsz Bohaterów w Kijowie
© REUTERS / Gleb Garanich
Za każdym też razem gnębi mnie wtedy myśl — jak tam jest naprawdę? Informacjom podawanym przez media wierzę umiarkowanie, w Polsce bowiem wszystko jest oglądane przez antyrosyjską lupę. Co prawda informacje o „rosyjskim barbarzyństwie" często firmuje sam prezydent Poroszenko, ale używanego samochodu to ja bym od niego nie kupił… Nasi dziennikarze też jakoś przestali tam jeździć. 

Natomiast nasza klasa polityczna milczy.

A tacy byli w tej Ukrainie zakochani…

„Sława" — krzyczeli razem z tłumami.

Co prawda nie wszyscy, tylko prawica (lewica wspomagała wcześniejszą, „pomarańczową rewolucję"), ale za to reprezentowane były wszystkie jej odłamy.

Pan Kaczyński zapewniał Ukraińców: — Jesteście potrzebni Unii Europejskiej!…

Oglądaliśmy i słuchaliśmy też Protasiewicza, Czarneckiego, Hofmana, Lipińskiego, Porębę, Tuska, Komorowskiego, panią Muchę, Kurskiego…

Skandowanie wraz z „prawym sektorem" banderowskiego zawołania „Sława Ukrainie", tego samego, które wznoszono mordując w najokrutniejszy sposób naszych rodaków na Wschodzie, na zawsze zhańbiło polską prawicę.

Symbolicznie, w imię antyrosyjskości wyparli się polskości.

Z biegiem lat PiS wycofał się z tego uwielbienia, gdyż elektorat, który dał panu Prezesowi władzę, nie trawi awansów czynionych ukraińskim nacjonalistom.

Kaczyński po raz kolejny okazuje się niegłupi, w przeciwieństwie na przykład do byłego prezydenta Komorowskiego, który z zapałem ugruntowuje opinię o sobie.

Leszek Miller
© Sputnik . Leonid Sviridov
Leszek Miller
© Sputnik . Антон Денисов
Świeżym przejawem tej postawy był jego niedawny występ — wespół z byłym premierem Leszkiem Millerem — w telewizji Polsat. Było między innymi właśnie o Ukrainie.

Stosunek Millera do tej sprawy jest jednoznaczny i nigdy inny nie był. On uważa, że czczenie zbrodniarzy z OUN-UPA oraz żołnierzy SS Galizien, jednostki uznanej przez Trybunał Norymberski za zbrodniczą, odbywa się za zgodą i przyzwoleniem wszystkich ukraińskich władz, i że to budzi w Polsce jak najgorsze skojarzenia i protest.
Z kolei Bronisław Komorowski stwierdził — jak było, to było, trudno.

I zadął oczywiście w anty-rosyjską dudkę: wpływy rosyjskie w Polsce, którym zależy na tym, aby relacje polsko-ukraińskie nie były dobre, są wciąż silne.

Trzymał się tego przekonania, jak pijany płotu: — Jeżeli jest jakiś naród walczący o swoją wolność, to jest tendencja, żeby mu więcej wybaczać, bo toczy szlachetną walkę. Wybaczać także niektóre zachowania typowo nacjonalistyczne, bo nacjonalizm zresztą niejedno ma imię…

— Ale tu mówimy o ludobójstwie — przypomniał Miller.

— Ale to było dawno temu — odparł Komorowski

Dobrze, że pan Komorowski stracił znaczenie i władzę, choć szkoda, że wpadła ona w ręce Kaczyńskiego. Jeden nie zrobił nic, żeby ją utrzymać, drugi zrobi wszystko, żeby ją zatrzymać. O takiej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, mówi się „wpaść z deszczu pod rynnę"…

Marek Barański, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ukraina nie działa
„Komorowski odznaczył gloryfikatora UPA”
Wirus rusofobii zacieśnia pętlę!
Gazeta Wyborcza: Brutalni. Wściekli. Źli.
Komorowski: Polska popiera ideę misji ONZ na Ukrainie
Rusofobia z grubej rury
Wasza polityka wschodnia
Rusofobia daje radość z życia
Tagi:
ludobójstwo, rusofobia, Trybunał Norymberski, Prawo i Sprawiedliwość, OUN, UPA, Ryszard Czarnecki, Adam Hoffman, Jacek Kurski, Stepan Bandera, Leszek Miller, Donald Tusk, Bronisław Komorowski, UE, USA, Rosja, Kijów, Ukraina, Warszawa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz