03:15 03 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
4112
Subskrybuj nas na

Warszawa oczekuje przybycia Angeli Merkel. Porządek dzienny wizyty przewiduje spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą, premier Beatą Szydło, prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Analitycy podkreślają wagę tej wizyty nie tylko dla polskich polityków, lecz też dla samej niemieckiej kanclerz.

Rok 2017 będzie przecież ważnym rokiem dla Niemiec, gdzie odbędą się wybory parlamentarne, a także dla Francji, która przygotowuje się do wyborów prezydenckich. Sytuację w Europie komplikuje Brexit i wielka niewiadoma związana z prezydenturą Donalda Trumpa. Problemów jest więc aż nadto, dlatego kanclerz Niemiec, jako przywódca jednego z filarów Unii, nie chce mieć jeszcze problemów z Polską, uważa „Gazeta Wyborcza".

Korespondentka radia Sputnik Irina Czajko rozmawiała na ten temat z Grzegorzem Kołodko — politykiem, byłym wicepremierem i eksministrem finansów Polski, profesorem Akademii Leona Koźmińskiego.

— Czego można oczekiwać od wizyty kanclerz Angeli Merkel w Warszawie? Czy będzie poruszony temat budowy Gazociągu Nordstream 2? W Niemczech ten projekt jest nazywany biznesowym, a w Polsce politycznym…

— Być może i ten problem będzie poruszony, ale chyba tylko po to, żeby każda ze stron przedstawiła swój punkt widzenia. Oprócz deklaracji, które usłyszymy, jak ważne są stosunki polsko-niemieckie, najważniejsze będą rozmowy dotyczące dalszego funkcjonowania Unii Europejskiej. Ważnym będzie temat kwestii personalnych w związku z tym, że dokonuje się zmiana — być może ona nastąpi — na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej, którym do tej pory jest były polski premier Donald Tusk. Jak wiadomo, obecny rząd Polski i kierownictwo rządzącej partii PiS nie popiera jego kandydatury na następne 2,5 roku, w odróżnieniu od Angeli Merkel. Ona również obecnie zdecydowanie popiera tę kandydaturę i, co tu ukrywać, bez jej poparcia Donald Tusk nie zostałby tym przewodniczącym dwa lata temu.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel w niemieckim Bundestagu
© AP Photo / Markus Schreiber
Prezydent USA Donald Trump rozmawia z Angelą Merkel
© AP Photo / Andrew Harnik
Inny ważny problem, który z pewnością będzie omawiany, to jest kwestia przyjmowania imigrantów. Jak wiadomo, stanowisko rządu polskiego i niemieckiego jest zasadniczo odmienne. O ile w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy do Niemiec dotarło ponad milion uchodźców, to do Polski praktycznie żaden. Na pewno rząd Polski i premier Beata Szydło będą podkreślały przy tej okazji i unaoczniały swojej koleżance z Niemiec, że my mamy sporo Ukraińców. Ich już będzie kilkaset tysięcy. Nie są to uchodźcy typu politycznego, więc sytuacja jest nieporównywalna, ale ten problem będzie omawiany i sądzę, że znowu obie strony wygłoszą poglądy i pozostaną przy swoich stanowiskach.

Ja przy okazji zgłosiłem postulat publiczny, który jest szeroko dyskutowany w kręgach fachowych, niepolitycznych, żeby Polska, uwzględniając uwarunkowania europejskie, także wewnętrzne, prowadziła procedury przystąpienia do wspólnego obszaru walutowego euro. W tym zainteresowani byliby Niemcy, bo wzmacniałoby to Unię Europejską jako całość i byłoby korzystne dla gospodarki niemieckiej oraz stosunków gospodarczych polsko-niemieckich i niemiecko-polskich. Natomiast skądinąd wiem, że rząd nie ma takiego zamiaru, więc, jeśliby ten wątek pojawił się w rozmowach, to znowu tylko na zasadzie takiej, że Niemcy powiedzieliby, że dobrze by było i poparliby, a Polacy stwierdziliby, że w sytuacji obecnego kryzysu w obszarze euro na razie wstrzymujemy się z podejmowaniem takiej decyzji.

Przedmiotem rozmów będzie też wątek ukraiński, gdzie, jak sądzę, obie strony opowiedzą się za dalszym utrzymywaniem sankcji wobec Rosji. Nie ulega wątpliwości, że Niemcy są znaczącym polskim sojusznikiem, ważnym partnerem gospodarczym. Trzeba uważnie słuchać, co panie powiedzą sobie i opinii publicznej.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja przekaże Serbii sześć MiG-29
Dziadostwo ABW
Napadli na dziewczynę i... sami musieli się ratować
Media donoszą o ataku rakietowym na Rijad
Kreml uznał za zniewagę określenie Putina jako „mordercy"
Tagi:
strefa euro, Nord Stream-2, Prawo i Sprawiedliwość, Beata Szydło, Angela Merkel, Donald Trump, Donald Tusk, Ukraina, Niemcy, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz