01:19 20 Czerwiec 2019
Stowarzyszenie KURSK to jedni z nielicznych ludzi w Polsce, którzy zajmują się remontem pomników żołnierzy radzieckich i opiekują się radzieckimi cmentarzami

W trosce o pomniki żołnierzy radzieckich w Polsce

© Zdjęcie : Stowarzyszenie KURSK
Opinie
Krótki link
Grażyna Garboś
8624

Po raz drugi aktywiści polskiego stowarzyszenia KURSK podróżują po Rosji.

Wizyta w Rosji odbywa się w ramach realizowanego przez stowarzyszenie programu "2017- Rok Szacunku Dla Żołnierza Radzieckiego". Pierwsza podróż w listopadzie ubiegłego roku była bardzo udana. Nawiązano wiele pożytecznych kontaktów z rosyjskimi organizacjami, chcącymi wspierać działalność KURSKA na rzecz remontu pomników żołnierzy radzieckich w Polsce. Nie mówiąc już o odwiedzinach rzeczniczki MSZ Rosji Marii Zacharowej w jej podmoskiewskim domu. Trasa obecnej wizyty prowadzi przez miasta Kursk, Woroneż, Moskwę, Rżew i Zielenogradsk.

Bardzo wzruszającym momentem była wizyta we wsi Jeżowka. Wypełniając prośbę rodziny poległego żołnierza Nikifora Lubimkina, czonkowie stowarzyszenia przywieźli ziemię z mogiły tego krasnoarmiejca pochowanego w Polsce, aby rozsypać ją na grobie żony oraz przy pomniku poświęconym mieszkańcom tamtych okolic, którzy z wojny nie wrócili.

Aktywiści KURSKA odwiedzili też miejscowość Biełoomut nad rzeką Oką, 140 km od Moskwy. Nazwa ta niewiele mówi, ale kilkanaście kilometrów od tego miasteczka znajdują się Sielce, gdzie formowało się Wojsko Polskie. To ono, walcząc razem z Armią Radziecką, doszło do Berlina. W Sielcach istnieje cmentarz polskich żołnierzy. Tą nekropolią opiekują się władze i mieszkańcy Biełoomuta. Największy wkład wnosi stowarzyszenie „POISK", z którym KURSK współpracuje od trzech lat.

Remont pomnika w Mikolinie
© Fotografie od blogera Piotr Radtke
Harmonogram obecnych spotkań był bardzo napięty. Ze względu na brak czasu i jako, że w ubiegłym roku pan Tyc już gościł w naszej redakcji nadającej audycje w języku polskim, tym razem udzielił on wywiadu o działalności KURSKA w rosyjskojęzycznej redakcji radia Sputnik dla szerokiego rosyjskiego audytorium.

Rozmowę rozpoczęto od odpowiedzi Jerzego Tyca na pytanie, dlaczego poświęcił się takiej działalności?

„Byłem wychowany przez moich rodziców, nauczycieli, a potem wojsko, przez czytane książki i oglądane filmy tak, że wiem — i nigdy tego nie zapomnę — kto wyzwolił mój kraj, przelewając swoją krew, kto przywrócił na mapę świata mój kraj, okupowany przez hitlerowców. Tego dokonali przede wszystkim żołnierze radzieccy i za to jestem im wdzięczny. I dla mnie absolutnie naturalnym jest to, że należy opiekować się cmentarzami radzieckimi, miejscami pochówku tych bohaterów i bronić pomników wdzięczności" — powiedział Jerzy Tyc.

W czasie rozmowy nawiązano do problemu rusofobii w Polsce, na którą szczególnie podatna jest młodzież. Według gościa Sputnika, wierzy ona w słowa polskich władz i mediów o rzekomym zagrożeniu ze strony Rosji, o tym, że Rosja to wróg i w patriotycznym zapale gotowa jest walczyć z tym wrogiem.

„Oczywiście — stwierdził Jerzy Tyc — Rosja to zbyt wielki i potężny kraj, by można było jej zaszkodzić, ale można pójść na cmentarz i zbezcześcić groby radzieckich żołnierzy lub zniszczyć pomnik wdzięczności dla wyzwolicieli. I nikt z tych chuliganów nie zastanawia się, że ci żołnierze, którzy ginęli w walce o wyzwolenie ich kraju, często byli ich rówieśnikami."

Na szczęście nie wszyscy Polacy są zaślepieni antyrosyjską propagandą. Gdy ludzie widzą aktywistów KURSKA przy remoncie pomników żołnierzy radzieckich, głośno wyrażają swoją aprobatę:

Moskwa
© Sputnik . Andrey Stenin
„99% miejscowych mieszkańców, których spotykamy mówi nam: „Nareszcie! Nareszcie ktoś przystąpił do remontu tego pomnika". Ciekawi ich skąd jesteśmy, dziwią się, że działamy w całej Polsce. Wielu z nich wspomina, jak kiedyś składali kwiaty i wieńce przy pomniku z okazji 9 maja. A teraz wszystko się zmieniło, a oni nie mogą zrozumieć, dlaczego" — opowiedział polski gość.

Jerzy Tyc stwierdził też: „Przecież to głównie przedstawiciele władzy i media starają się nastawić ludność przeciwko pomnikom żołnierzy radzieckich, propagując sprzeczną z historią ideę, że ZSRR był nie wyzwolicielem, lecz okupantem.

Na uwagę prowadzącego, że w obecnej antyrosyjskiej atmosferze panującej w Polsce członkowie KURSKA zapewne często słyszą, że są agentami Kremla, czy też otrzymują pieniądze od Putina, Jerzy Tyc z humorem odpowiedział: „ Daj Bóg, żeby to stało się prawdą. Nie mam nic przeciwko temu, aby otrzymać pieniądze od rosyjskiego prezydenta. Moglibyśmy za nie odbudować wiele pomników. Ale oczywiście, to nieprawda! Działalność KURSKA początkowo była finansowana z prywatnej kieszeni mojej rodziny i moich przyjaciół. Obecnie coraz więcej osób prywatnych a także organizacji zarówno polskich jak i rosyjskich przeznacza środki na odbudowę radzieckich pomników w Polsce".

Podróż polskiej delegacji po Rosji zakończy się w Zielenogradsku w obwodzie kaliningradzkim, gdzie również mieszkają ludzie wspierający ich działalność.

Zobacz również:

Rosja jest zaniepokojona sytuacją z pomnikami radzieckich żołnierzy w UE
Zniszczono pomnik pomordowanych Polaków. To "rosyjska prowokacja"?
Na Ukrainie zdemolowano pomnik ku czci pomordowanych Polaków
W Łańcucie zamiast pomnika żołnierzy radzieckich będzie...choinka
Tagi:
grób, cmentarz, Stowarzyszenie KURSK, Jerzy Tyc, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz