22:48 22 Luty 2020
Opinie
Krótki link
14463
Subskrybuj nas na

Dziś rano w rezultacie zamachu terrorystycznego zginął dowódca batalionu „Somali" Michaił Tołstych znany jako Giwi. Prokuratura proklamowanej w trybie jednostronnym DRL poinformowała, że zna imiona i nazwiska podejrzanych o zamach.

Szef Departamentu do spraw krajów członkowskich Wspólnoty Niepodległych Państw Instytutu Badań Politycznych politolog Aleksiej Byczkow wysuwa założenie, kto może kryć się za tą zbrodnią.

„Na razie można jedynie formułować założenia. Niewątpliwie jednak w interesie strony ukraińskiej leży likwidacja wybitnych wojskowych, którzy cieszą się ponadto zaufaniem narodu.

Moskwa
© Sputnik . Grigoriy Sisoev
Niestety w ostatnim czasie zginęło wielu znanych i ważnych działaczy wojskowo-politycznych i wojskowo-społecznych. Na przykład niedawno wszystkimi wstrząsnęła śmierć Motoroli. Tacy ludzie najczęściej giną nie w czasie działań zbrojnych, lecz w wyniku albo morderstw, albo wybuchów samochodów. Naturalnie wywoła to nową falę agresji. Nie będzie to korzystne ani dla jednej, ani też dla przeciwnej strony. W czasie rozstrzygania problemów politycznych, niestety, giną ludzie. Chociaż, z innej strony, bez aktywnej postawy strony kijowskiej, bez realizacji porozumień mińskich niczego uregulować się nie da" — uważa politolog.

Jest przekonany, że organizacje międzynarodowe takie jak ONZ koniecznie powinny wywierać naciski na Kijów, inaczej podobne zamachy terrorystyczne będą kontynuowane.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

W Kijowie radykałowie rozgromili wystawę poświęconą skutkom Majdanu
Okres połowicznego rozpadu
WP: Najemnicy PI nie chcą walczyć
Belgijski deputowany: Media mocno zniekształcają realną sytucję w Syrii
Czy Żydzi wyniosą się z Francji?
Tagi:
Ukraina, DRL
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz