Światowe Dni Młodzieży w Polsce

Będą kolejne zmiany w BOR. Ma nawiązywać do… AK!

© Sputnik . Aleks Pantsikov
Opinie
Krótki link
Dawid Blum
14234

Zmieni się wszystko, nawet nazwa - tak zapowiedział wiceminister Jarosław Zieliński. Dotychczasowy BOR ma kontynuować etos niepodległościowy Armii Krajowej. To nie żart, niestety.

Ankieta

Czy do wypadku Beaty Szydło doszło z winy kierowcy Seicento?
  • Tak, przecież sam przyznał się do winy
    3.5% (98)
  • Nie, to jest wina kierowcy Szydło, który nie miał włączonej sygnalizacji świetlnej
    43.5% (1215)
  • Nie, problem tkwi głębiej - w braku dobrej organizacji pracy BOR
    30.7% (858)
  • Nie lubię snuć przypuszczeń, poczekam na wyniki śledztwa
    7.7% (216)
  • Jest mi wszystko jedno, bo nigdy nie dowiemy się prawdy
    14.6% (408)
Głosowało: 21
— Od roku trwa naprawa, trwa sprzątanie po tym, co zastaliśmy w tej ważnej instytucji, która była bardzo zdewastowana — powiedział Zieliński na konferencji prasowej. — Chcemy wyposażyć BOR w nowe kompetencje, m.in. związane ze zdobywaniem w sposób właściwy innym służbom informacji, ich analizowaniem oraz wykorzystywaniem; myślę o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych. Dziś BOR nie posiada uprawnień do takich działań, a są bardzo potrzebne po to, żeby dokonywać lepszego rozpoznania zagrożeń i lepiej przygotowywać plany działań ochronnych, metody ochronne i skuteczniej działać.

Co to oznacza w praktyce?

BOR-owcy mają zastąpić prywatne agencje ochrony, które zajmują się pilnowaniem obiektów służących konstytucyjnym organom państwa. Zaś szef formacji ma uzyskać uprawnienia takie same jak Komendant Główny Policji czy Państwowej Straży Pożarnej. BOR ma dostać uprawnienia operacyjno-śledcze. Czyli PiS chce stworzyć kolejną polityczną służbę specjalną. Zwłaszcza, że w wypadku premier Szydło nie zabrakło umiejętności śledczych, a po prostu kompetencji kierującego pojazdem.

Wiceminister z ramienia PiS nie byłby sobą, gdyby nie nawiązał do dawnych lat i wojennej tradycji: oświadczył, że nowy etos służby, która zastąpi BOR, odwoływać się będzie do tradycji niepodległościowej AK. Zapowiedział, że zmieni się nazwa.

Jednocześnie minister spraw wewnętrznych, Mariusz Błaszczak, który teraz jest w strachu o własne stanowisko, przyznał, że w 2016 r. po raz pierwszy od wielu lat więcej funkcjonariuszy zostało przyjętych do służby niż z niej odeszło: — Z reguły liczba odchodzących ze służby kształtowała się w okolicy 60, 70 osób; tylu też do BOR było przyjmowanych. W roku ubiegłym zostało przyjętych 137 funkcjonariuszy, odeszło 70 — powiedział. Zatem prawdą są zarzuty komentatorów, jakoby po zmianach przyjęto do służby zbyt wielu nowicjuszy.

Dawid Blum, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Beata Szydło już w poniedziałek wróci do pełnienia obowiązków
Pod Krakowem doszło do wypadku z udziałem Beaty Szydło
Nerwowe podrygi w Europie
Tagi:
wypadek, samochód, BOR, Prawo i Sprawiedliwość, Jarosław Zieliński, Mariusz Błaszczak, Beata Szydło, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz