23:57 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Potrzebuję jedynie dostępu do komputera lub iPhone’a, by rozpowszechniać fejkowe wiadomości”.

    Krucjata przeciwko fejkowym wiadomościom

    © Fotolia/ Galzpaka
    Opinie
    Krótki link
    870

    W Europie uważa się, że fejkowe wiadomości negatywnie wpływają na politykę międzynarodową.

    Do krucjaty przyłączyły się też władze Włoch. Przewodnicząca Izby Deputowanych Laura Boldrini oskarżyła portal Bastabufale.it o niezgodną z prawem działalność.

    Sputnik Italia rozmawiał z Tommaso Debenedetti, dziennikarzem, który od lat specjalizuje się w tworzeniu fałszywych profili w sieciach społecznościowych.

    — Faktycznie dążenie władz do cenzurowania w sieciach jest obecnie bardzo silne w wielu krajach. Zawsze jest jeden powód – zapobiegnięcie rozprzestrzenianiu się fejkowych wiadomości. W rzeczywistości jest to pretekst do kontrolowania i ograniczenia internetu – powiedział Debenedetti.

    — To dążenie rośnie w siłę na Zachodzie. Paradoksalnie, bo przecież takie kraje jak USA, Wielka Brytania, Francja i Niemcy, które od lat robiły właśnie z wolności słowa swój sztandar, obecnie wprowadzają środki kontroli za internetem, zwłaszcza za portalami społecznościowymi. Podstawowy powód? Wyzbycie się fejkowych wiadomości. W rzeczywistości w tych krajach, np. we Francji i Niemczech, już niedługo odbędą się kontrowersyjne wybory, w Wielkiej Brytanii dojdzie do Brexitu, a w Stanach Zjednoczonych do władzy doszła nowa administracja. Czyli cenzura była potrzebna ze względów wewnątrzpolitycznych i pomaga obecnym władzom w narodowych gierkach. Trzeba od razu powiedzieć: nie można cenzurować internetu. Jego natura jest taka, że nie można uniknąć pewnej ilości fejkowych wiadomości. Jedyną metodą walki z nimi jest zatrudnianie profesjonalnych dziennikarzy, którzy będą sprawdzać wiadomości przed ich opublikowaniem. Wprowadzanie cenzury nie ma sensu, bo w żaden sposób nie zapobiega to powstawaniu fejkowych wiadomości – wyjaśnił.

    — W środkach masowego przekazu w krajach zachodnich powszechne są fejkowe wiadomości. W obecnej sytuacji politycznej zachodni dziennikarze zaczynają rozumieć, że cała ich organizacja medialna została zbudowana na chwiejnych podstawach i zamiast tego, by poświęcać więcej czasu sprawdzaniu wiarygodności informacji, oskarżają internet a nawet państwa, które potrzebowałyby ogromnych nakładów czasu i środków, by tworzyć fejkowe wiadomości – ocenił dziennikarz.

    Jak powiedział, „niedawno rosyjski rząd został oskarżony o to, że specjalnie powołał do życia kanał informacyjny, którego jedynym celem jest rozpowszechnianie fejkowych wiadomości w sieci. To na pewno jest fejkowa wiadomość. Jest ona szczególnie śmieszna z tego powodu, że np. potrzebuję jedynie dostępu do komputera lub iPhone’a, by rozpowszechniać fejkowe wiadomości”. — Latami zajmowałem się tymi zagadnieniami i moim wiadomościom wierzyły zarówno media, jak i politycy na całym świecie. Kilka lat temu udostępniłem z fejkowego profilu rosyjskiego polityka na Twitterze wiadomość o śmierci Asada. Informację przekazało wiele opiniotwórczych mediów, w wyniku spadły ceny ropy naftowej. Mogę z całą pewnością powiedzieć: informacja o tym, że rosyjskie media tworzą fejkowe wiadomości, jest sama w sobie fejkiem. Jestem zszokowany tym, jak wielu ludzi nadal w to wierzy – podkreślił włoski dziennikarz.

    — Od 2014 roku przeciwko Rosji toczy się wojna informacyjna. Każdego dnia pojawiają się kłamliwe wiadomości o Putinie lub Rosji. Zachodni dziennikarze wierzą w każdą informację o Rosji i nawet nie zastanawiają się nad tym, by ją sprawdzić. Kilka miesięcy temu stworzyłem fejkowy profil na Twitterze Wilbura Rossa, wybranego przez Trumpa na nowego sekretarza handlu USA. Przez kilka dni amerykańskie media oraz politycy wierzyli, że ten profil jest prawdziwy. Dwóch znanych dziennikarzy napisało do mnie na prywatnym komunikatorze z pytaniem o spotkania z bankierami, którzy rzekomo pomogli kampanii wyborczej Trumpa. Po prostu napisali do mnie: „Czy Pan to potwierdza?”. Tak chcieli uwierzytelnić swoje teorie na temat tego, że Rosja angażowała się w amerykańskie wybory, ale nawet nie byli  w stanie sprawdzić, czy profil na Twitterze był prawdziwy – dodał Debenedetti.

    Zobacz również:

    Poroszenko podpisał dekret ws. dywersyfikacji źródeł dostaw węgla
    Ambasador RP w Kijowie: nacjonaliści próbują pogorszyć relacje na linii Ukraina-Polska
    Niewidzialna wojna
    Tagi:
    fejkowe wiadomości, media, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz