02:10 18 Grudzień 2017
Warszawa0°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Mężczyzna w zniszczonej dzielnicy Aleppo

    „Syryjczycy są zmęczeni wojną, pojednanie jest możliwe"

    © REUTERS/ Ali Hashisho
    Opinie
    Krótki link
    0 220

    Prezydent Inguszetii Junus-biek Jewkurow uważa, że Syryjczycy mają szansę na pojednanie na tle zmęczenia wojną i zmian w układzie sił politycznych w Europie i Stanach Zjednoczonych.

    „Myślę, że będzie pojednanie. Po pierwsze, ludzie są zmęczeni, zmęczeni są również ci, którzy walczą. Nie biorę pod uwagę międzynarodowych terrorystów, którzy jak dzikie gęsi lecieli tam ze wszystkich stron. Ale ludzi, którzy stanowią Wolną Armię Syrii, ludzi, którzy są w oddziałach ochotniczych, w opozycji wobec reżimu (prezydenta Syrii — red.) Baszara al-Asada, oni ​​są zmęczeni, rozumieją, że zły pokój jest lepszy od wszelkiej dobrej wojny” — powiedział Jewkurow w wywiadzie dla agencji Sputnik.

    Funkcjonariusze FSB Rosji
    © Zdjęcie: Public relations center of Federal Security Service
    Według niego sytuacja, w której można usiąść przy stole negocjacyjnym, jest „odskocznią” dla różnych sił politycznych reprezentowanych w Syrii.

    „… Zwłaszcza, gdy zdają sobie sprawę, że dzisiaj także wraz z wyborem prezydenta USA zachodzą pewne zmiany w krajobrazie sił politycznych, podobnie jak w Europie — wybory w Niemczech, gdzie obecnie zmieniły się nastroje w związku z wyborami, a także kandydaci na prezydenta we Francji — to są kluczowe państwa europejskie, które wpływają na tę czy inną politykę. W tym przypadku oni (opozycja w Syrii) rozumieją, że jutro wsparcia, biorąc pod uwagę rozmieszczenie sił bojowych, ze Stanów Zjednoczonych czy tam od jakiegokolwiek innego państwa, które ich wcześniej wspierało, może być znacznie mniej, niż dziś czy wczoraj, za Obamy, czy za Merkel, czy za Hollande’a” — powiedział prezydent Inguszetii.

    Według niego wszystko to zmusza do tego, aby „usiąść przy stole negocjacyjnym i dojść do porozumienia”.

    „Jakie już tam będą formy umowy, porozumienia — to już istnieją różne międzynarodowe praktyki. Również każdy w swojej prowincji w początkowym etapie będzie obserwować, śledzić utrzymanie porządku, za pomocą tych właśnie uzbrojonych powstańców, którzy tam są” — powiedział Jewkurow.

    Polityk dodał, że doświadczenie Inguszetii w adaptacji byłych bojowników do pokojowego życia mogłoby zostać wykorzystane w Syrii.

    „Myślę, że dla nich (Syryjczyków — red.) również to będzie niezbędne. W każdym razie adaptacja jest konieczne dla ludzi, którzy walczyli przez rok, dwa czy trzy i oprócz wojny niczego innego nie widzieli. Trzeba ich dostosować psychologicznie, społecznie i na inne sposoby. To jest światowa praktyka. Po drugie: są ludzie, którzy są tam prawie wszyscy, jeśli nie wszyscy, zamieszani w jakieś sprawy, ich również trzeba adaptować” — powiedział Jewkurow, odpowiadając na pytanie, czy Inguszetia może podzielić się doświadczeniem adaptacji byłych bojowników w Syrii.

    Przy tym podkreślił, że należy rozróżnić zagranicznych najemników i wracających do ojczyzny byłych bojowników.

    „Jedną kwestią jest to, gdy mówimy o zagranicznych najemnikach, a czym innym jest adaptowanie we wsi jednej osoby, o której wszyscy wiedzą, że zabijała, była jeszcze zamieszana w jakieś sprawy i właśnie po to ten proces adaptacji, on pozwoli mimo wszystko z dużym zaufaniem odnieść się do rządu. Obecnie jest tam wiele osób, które nawet chcą złożyć broń, ale po prostu nie wierzą, że mogą być ułaskawione. Wszyscy czekają na przykłady” — powiedział prezydent Inguszetii.

    Wytłumaczył, że władze republiki na konkretnych przykładach wyjaśniają mieszkańcom, jak może odbywać się ta adaptacja.

    „Pokazujemy ich ludziom: oto facet, a to jego żona. Już od pięciu czy trzech lat on żyje swoim spokojnym życiem. On w dodatku pojawia się w telewizji, na ekranie, przed krewnymi innych i mówi: teraz jestem, jak widzicie, żywym przykładem. My tam nawet podajemy nazwiska, adresy, jedźcie, zobaczcie sami. Co innego, jeśli protokolarnie zbierzesz wszystkich i zmuszasz do wystąpienia, a co innego, jeśli ​​pojechali sami krewni i zadali im te same pytania” — powiedział Jewkurow.

    Inguszetia, jak również inne rejony Północnego Kaukazu, ma duże doświadczenie w adaptacji byłych bojowników, powiedział.

    „I myślę, że dla nich (Syryjczyków — red.) nasze doświadczenie nie będzie zbyteczne, a przynajmniej jego przeanalizowanie” — dodał Jewkurow.

    Zobacz również:

    Al-Asad nie chce widzieć Amnesty International w Syrii
    De Mistura: Rosja odgrywa bardzo ważną rolę w uregulowaniu sytuacji w Syrii
    Asad: Francja ponosi odpowiedzialność za zabójstwa w Syrii
    Asad: W Syrii decyzje podejmujemy my, a nie Rosja
    Tagi:
    Junus-biek Jewkurow, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz