20:25 28 Marzec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
8218
Subskrybuj nas na

Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z byłym posłem na Sejm profesorem Tadeuszem Iwińskim.

 — Panie Profesorze, chciałbym porozmawiać o 53. Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Proszę powiedzieć skrótowo, jakie tematy dominowały na tegorocznej konferencji?

— Tegoroczna konferencja w Monachium była oczekiwana głównie z powodu dojścia do władzy nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych, którego polityka nie była do końca jasna. Z Białego Domu docierają do nas sprzeczne sygnały dotyczące podejścia Donalda Trumpa do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Na tej konferencji Amerykanie mieli silną reprezentację. Był sekretarz obrony USA James Mattis, był wiceprezydent Mike Pence, który wystąpił z głównym przemówieniem, była silna reprezentacja senatorów republikańskich.

Dyskusja odbywała się pod kątem odpowiedzi na pytanie, jak ma wyglądać nowy porządek światowy. 10 lat temu prezydent Rosji Władimir Putin poddał krytyce ład powstały po okresie zimnej wojny. Potem mieliśmy do czynienia z wojną w Gruzji, z dramatycznymi wydarzeniami na Ukrainie. Na marginesie konferencji monachijskiej doszło też do spotkania w tzw. formacie normandzkim.

Przeważa pogląd, że Waszyngton nie zmieni swojego podejścia do NATO. Strona amerykańska podkreślała natomiast znaczenie zrównoważonego wkładu finansowego poszczególnych państw Sojuszu, podkreślając, że spośród 28 krajów członkowskich tylko 5, a mianowicie USA, Wielka Brytania, Grecja, Estonia i Polska spełniają wymóg przekazywania co najmniej 2 proc. PKB na obronność.

Istotne było też wystąpienie ministra Ławrowa. Z punktu widzenia Moskwy najkorzystniejsza byłaby współpraca między Rosją i USA, ale taka współpraca mogłaby zmniejszyć rolę państw unijnych i krajów NATO. I na koniec tego generalnego wstępu dodam, że Niemcy powiedzieli zresztą  że w najbliższych latach nie będą w stanie osiągnąć tego poziomu nakładów na obronę w wysokości 2% PKB w związku z wydatkami na uchodźców.

Agnieszka Wołk-Łaniewska
© Zdjęcie : Igor Motowiłow
 — Panie profesorze, Polska na monachijskiej konferencji. Analitycy udział polskiej delegacji poddają krytyce. Padały nawet głosy, że to było pasmo wpadek i porażek polskiej dyplomacji. Prezydent Andrzej Duda na jednym z paneli stwierdził: „USA postrzegane są jako strażnik pokoju i porządku na świecie". Czy taka wizja Ameryki w dobie obecnej nie jest już anachronizmem?

 — Należąc do obozu opozycyjnego wobec rządu, nie chcę krytykować w rozmowie z zagranicznymi dziennikarzami polskiej polityki zagranicznej. Była silna reprezentacja, był przede wszystkim Prezydent, jak Pan powiedział, był minister obrony, minister spraw zagranicznych. Na pewno to, co wyrożnia Polskę w tej chwili, jeżeli chodzi o politykę zagraniczną, to jest to, że prezydent Trump nie był krytykowany przez obecne władze, tak jak był krytykowany przez wiele innych krajów europejskich i ja już pomijam wątki szukania analogii w polityce wewnętrznej między szefem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim a prezydentem Trumpem.

Amerykański wojskowy stoi obok pojazdu opancerzonego w Polsce
© AP Photo / Czarek Sokolowski
W każdym razie władze polskie są zadowolone, że nowa administracja potwierdziła decyzje rozpoczęte, zainicjowane na szczycie w Newport, w Walii 3 lata temu i potwierdzone na szczycie NATO w Warszawie o rozmieszczeniu oddziałów sojuszu, zwłaszcza amerykańskich jednostek w Polsce, że to się nie zmienia, że to jest gwarancją dla bezpieczeństwa Polski. Z tego punktu widzenia, powtarzam, polityka polskiego rządu wobec nowych władz amerykańskich jest bycmoże najbardziej korzystna spośród znaczących państwa członków NATO i Unii Europejskiej.

— Panie profesorze, Polska i Unia. Czy nie widzi Pan profesor groźby, że Polska znajdzie się na jej peryferiach, jeżeli powstanie „superunia" to właśnie tam będą zapadać najważniejsze decyzje, w tym budżetowe i bez udziału Polski, ale gdzie decydować będzie głównie Berlin i zależność od Niemiec wzrośnie wielokrotnie z tego powodu?

 — W tej chwili trudno powiedzieć jaka będzie przyszłość Unii Europejskiej, nawet miałem kilka wykładów na ten temat, ponieważ scenariusze mogą być rozmaite. To bardzo interesujące, że były premier Wielkiej Brytaniii, którego miałem okazję dość dobrze poznać osobiście, Tony Blair inicjuje kampanię, która obawiam się jednak nie przyniesie sukcesu, chciałbym się mylić, biorąc pod uwagę iż decyzja o Brexicie została podjęta tak minimalną większością głosów, Brytyjczycy się jeszcze raz zastanowili nad tym, co się stało, ponieważ błędne były wyliczenia strat i zysków, które Brexit może przynieść, i że jest jeszcze czas na poprawę. Blair zaatakował bardzo silnie obecną Panią premier Theresę May, ale to jest jeden wątek.

Generalnie widać, że Unia Europejska bez Wielkiej Brytanii bardzo osłabnie również gospodarczo i politycznie. To jest też problem dla Polski, dlaczego? Dlatego, że Polska w tej chwili nie należy do strefy euro, należy 19 państw, ja pomijam 10 innych, które nie są w Unii, a też przyjęły euro. Więc te 9 państw, które są poza strefą euro, w tym zwłaszcza liczące się, czyli Wielka Brytania, Polska, Szwecja, one do tej pory miały 40% udział w PKB Unii. Po wyjściu Wielkiej Brytanii to będzie udział tylko 16% więc rzeczywiście będzie to marginalizacja. Scenariusze przyszłości Unii mogą być rozmaite od czarnego, że Unia się rozpadnie, nie sądzę, żeby tak było. Unia musi odpowiedzieć na nowe wyzwania i jest oczywiście pytanie, czy Unia ma wrócić do poziomu EWG — Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, czyli ograniczyła się tylko do współpracy gospodarczej.

Uważam, że to byłoby błędne, to byłaby strata kilkudziesięciu lat. Problem jest taki, że jest grupa krajów od 7 do 12, to jest ta klasyczna szóstka, czyli Francja, Niemcy, Włochy, trzy państwa Beneluksu i jest jeszcze kilka innych krajów, które opowiadają się za bardzo ścisłą współpracą pod każdym względem.

Premier Wielkiej Brytanii Winston Churchill, prezydent USA Franklin Delano Roosevelt oraz przywódca ZSRR Józef Stalin, Konferencja jałtańska 4-11 lutego 1945
© Sputnik . Fond RIA Novosti
Mogłaby rzeczywiście powstać Unia dwóch prędkości, jednak to nie byłoby korzystne. W takim przypadku wszystkie kraje, które są poza strefą euro, gdyby był przyjmowany odrębny budżet itd. znalazłaby się na marginesie. Na szczęście to, co się czasem mówi, że Polska może wystąpić z Unii Europejskiej to nam nie grozi nie tylko ze względu na kurs polityczny obecnej ekipy, ale ponieważ Polska weszła do Unii Europejskiej po referendum dwudniowym jedynym, które się udało więc weszła na bardzo silnej prawnej podstawie. Niewyobrażalne jest, żeby zogranizować w Polsce referendum, w którym zgodnie z konstytucją, żeby było ono obligatoryjne, głosowałoby co najmniej 50% i 50% wypowiedziałoby się za wyjściem Polski z Unii, ale to wymaga naszej aktywnej polityki.

Jesteśmy głównym beneficjentem Unii, ja bym nie akcentował niebezpieczeństwa niemieckiego, bo Niemcy to jest nasz główny partner gospodarczy, ponad 100 mld euro obroty, główny partner polityczny. Ja często mowię, że Polsce  potrzebne są takie pełne trzy historyczne pojednania, porozumienia i też wybaczenia. Z Niemcami to pojednanie nastąpiło, natomiast z Rosją i Ukrainą ono jest jeszcze niepełne i dalekie.

Prezydent Estonii Kersti Kaljulaid i prezydent Polski Andrzej Duda
© AFP 2020 / Janek Skarzynski
Niemcy są naszym bardzo solidnym partnerem, ale wydaje mi się, że do momentu, i to może być jedna z konkluzji ważnych wyborów w trzech kluczowych krajach, czyli w Holandii w marcu, we Francji prezydenckich i parlamentarnych w kwietniu, maju i wreszcie 24 września w wyborach do Bundestagu w Niemczech, takie decyzje zasadnicze, co do kształu Unii i przekształcenia nie zapadną. W przyszłym miesiącu przypada rocznica zawarcia Traktatów rzymskich więc będzie też interesujące zobaczyć, jak będzie wyglądała deklaracja unijna z tej okazji. 1957 rok to był początek rzeczywiście rozwoju tego, czym jest teraz Unia Europejska. Jaki jest najmniejszy wspólny mianownik, co do którego te 28 państw, a wkrótce 27 państw się skłania.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ławrow o propozycji „dzierżawy Krymu od Ukrainy"
Rosja i USA pozostają największymi na świecie eksporterami broni
Rosyjski polityk nie wyklucza podstępnej ofensywy NATO na Rosję
Tagi:
Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa, NATO, Adam Duda, Donald Trump, Tadeusz Iwiński, Jarosław Kaczyński, Władimir Putin, Unia Europejska, USA, Rosja, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz