05:29 15 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
9336
Subskrybuj nas na

Rozmowa Korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem i publicystą Mariuszem Olszewskim.

 — Z mediów dowiedzieliśmy się o novum w Wojsku Polskim. Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz podobno zakazał najważniejszym dowódcom Wojska Polskiego bezpośredniego kontaktu z prezydentem kraju, czyli według Konstytucji głównodowodzącym siłami zbrojnymi. Jakie ku temu mogą być powody?

— Myślę, że w tej chwili toczy się walka o pozycje poszczególnych polityków wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości przed nadchodzącymi wyborami. Niestety, pan minister Obrony Narodowej nie miał w ostatnim czasie dobrej passy. Mam na myśli sprawę związaną z Bartłomiejem Misiewiczem. I zdaje się, że te porażki wizerunkowe chce przykryć pewnymi rzeczami, takimi jak na przykład jego ostatnie wypowiedzi podczas szczytu w Monachium.

To, co Pan opisał, dotyczące relacji prezydenta Polski z Ministerstwem Obrony wpisuje się w niezbyt sprzyjający klimat w polskich siłach zbrojnych. Cały czas mamy do czynienia z polityką, tymczasem armii naprawdę potrzebny jest spokój, praca, doposażenie. W armii akurat polityki powinno być jak najmniej. Wprzęganie i stawianie w bardzo trudnej sytuacji generałów wobec Zwierzchnika Sił Zbrojnych, czyli prezydenta, jest, mówiąc bardzo delikatnie, po prostu nie na miejscu.

 — Ale wszystko wskazuje na to, że prezydent Duda pogodził się z faktem, że nie ma wpływu na sytuację w wojsku. Ale czy to normalne, że Macierewicz właściwie izoluje wyższe dowództwo od prezydenta. A przecież to prezydent mianuje wyższych oficerów.

— Myślę, że w tych relacjach musi dojść w najbliższym czasie do dużego przesilenia. Ponieważ dalej ustawienie tego typu relacji i prowadzenie polityki, która nie służy polskiej armii, i co za tym idzie bezpieczeństwu Polski na zewnątrz, ale także wewnątrz, bo ta sytuacja ma swoje przełożenie na sprawę bezpieczeństwa wewnętrznego w kraju, musi zakończyć się bardzo szybkim rozwiązaniem. Tu mam na myśli wejście z misją mediacyjną prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego. To jest jedyna osoba, która w tej chwili może podjąć skuteczną interwencję, bo inaczej będziemy mieli do czynienia, niestety, z postępującą degradacją. A niektórzy ukuli stwierdzenie „z pewnego rodzaju subkulturą polityczną", która w tej chwili zagościła w Polsce. Takie subkultury nie sprawdzają się dobrze i źle wróżą nie tylko partii, która rządzi, ale też całemu krajowi. A tego bym nie życzył mojej ojczyźnie.

Polscy żołnierze na wspólnych ćwiczeniach z Ukrainą
© Sputnik . Стрингер
 — Przecież w ciągu jednego roku kierowania Ministerstwem Obrony Narodowej przez Antoniego Macierewicza stanowiska stracili wszyscy czołowi dowódcy — 26 generałów między innymi Wojsk Specjalnych, Inspektoratu Wsparcia, Wojsk Lądowych, żandarmerii.  I MON nie tłumaczyło przyczyn tak głębokich zmian. Czy Pan te przyczyny widzi?

— Ja myślę, że to jest metoda zarządzania poprzez kryzys. Czyli stworzenie wizerunku chaosu, bo w takim wizerunku najlepiej można przykryć swoje dysfunkcje w zarządzaniu tak dużym organizmem jak polska armia. Wszystkie programy modernizacyjne zostały zawieszone. To, co jest polskiej armii najbardziej potrzebne — program „Wisła", program „Narew", śmigłowce, samoloty, modernizacja czołgów pomyślenie o naprawdę nowoczesnej armii, dobrze wyszkolonych żołnierzach i dobrych w dowódcach — to cały czas jest gdzieś spychane na plan dalszy. Te żywotne plany zastępują zupełnie nieistotne akcje w wykonaniu polityków, a to naprawdę nie służy Polsce.

Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© REUTERS / Agencja Gazeta/Marcin Stepien
Ja przypominam sobie z lat 60-ych operację służb amerykańskich o kryptonimie „Chaos". W czasie wojny amerykańsko-wietnamskiej w USA zaczął rodzić się ruch pacyfistyczny, który sprzeciwiał się tamtej interwencji. Operacja „Chaos" miała za zadanie przede wszystkim inwigilację bardzo dużej części społeczeństwa amerykańskiego — objęto nią 300 tysięcy obywateli, założono 7 tysięcy teczek. Z tego nic nie wynikło. Nie wykryto żadnego spisku. Ale spiskiem można było zarządzać. W tej chwili chyba operacja „Chaos" jest prowadzona także na gruncie polskim. Oczywiście operacja medialna. Powtarzam zarządzanie armią, które ma polegać na wrzucaniu różnych dziwnych pomysłów na konferencjach prasowych, jest bardzo, bardzo złym i niesłużącym rozwojowi polskiej armii. A szkoda.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Epidemia: Polska mowa nienawiści
Rajd samochodowy przez Polskę: Rosjanie uczczą pamięć poległych żołnierzy Armii Czerwonej
W Polsce weterani i rosyjscy dyplomaci uczcili pamięć o Czerniachowskim
Tagi:
Wojsko Polskie, Antoni Macierewicz, Andrzej Duda, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz