11:33 27 Październik 2020
Opinie
Krótki link
11543
Subskrybuj nas na

W Kijowie odbywają się masowe akcje z okazji rocznicy Majdanu i żałoby w związku z ofiarami z 2014 roku.

19 lutego kilkaset osób wzięło udział w wiecu popierającym handlową blokadę Donbasu. Uczestnicy akcji usiłowali rozstawić namioty pod budynkiem administracji prezydenta Ukrainy. Policja przeszkodziła im w tym, w wyniku czego między funkcjonariuszami resortów siłowych a uczestnikami akcji doszło do przepychanek. Uczestniczyli w nich członkowie organizacji ukraińskich nacjonalistów. Później w policji poinformowano o zatrzymaniu sześciu uczestników wiecu, których, zresztą, wkrótce już zwolniono. Ponadto, do dyżurnego komisariatu kijowskiej policji wpłynęły doniesienia o tym, że sześć osób zwróciło się do lekarzy z urazami.

Wcześniej kijowskie merostwo podało, że szereg organizacji, w tym także nacjonalistycznych, złożyło ponad trzydzieści zgłoszeń o organizacji masowych akcji przy udziale ponad 200 tysięcy osób w centralnej części Kijowa w dniach od 18 do 22 lutego. Zaplanowane są liczne okazyjne pochody, marsze, zgromadzenia, wiece i akcje protestacyjne.

Politolog Władimir Korniłow w audycji radia Sputnik podkreślił, że wśród uczestników wieców w Kijowie są przeważnie ci, którzy są dobrze znani z wydarzeń na Majdanie w latach 2013-2014.

Były tam obecne różnego rodzaju ugrupowania radykalnej prawicy. Aktywnie reklamował siebie deputowany do Rady Najwyższej z ramienia frakcji «Samopomoc» Siemienczenko, był obecny niejaki Sobolew — jeszcze jeden aktywista Majdanu. Było tam mnóstwo przedstawicieli tych właśnie ugrupowań, które zorganizowały Majdan ponad trzy lata temu. Są to te same twarze, ci sami ludzie. Jedyna różnica polega na tym, że wówczas media światowe określały ich jako bojowników o demokrację i wolność, a teraz nazywają tych samych ludzi faszystami — powiedział Władimir Korniłow.

Jego zdaniem aktualne akcje zostały dobrze zorganizowane, a ich zadaniem było wysyłanie pewnych sygnałów pod adresem władz.

„Wydrukowano mnóstwo ulotek i plakatów, obklejono nimi cały Kijów. Potrzebne są środki na zgromadzenie ludzi, na ich organizację, trzeba zapłacić, komu trzeba. Za tymi akcjami zawsze kryją się pewne pieniądze. Na czym polega sens tych akcji? Na tym, że bojówkarzom kończą się środki, oni oświadczają, że będą walczyć przeciwko reżimowi wewnętrznej okupacji, czyli z prezydentem Poroszenką. Po tym spokojnie przyjaźnią się z tym reżimem. Natomiast liderzy bojówkarzy w następnych dniach pojawiają się w nowych samochodach i tak dalej" — podkreślił politolog.

Według niego uczestnicy wieców reprezentują interesy pewnych ukraińskich oligarchów:

„Większość tych bojówkarzy i ugrupowań jest na posyłkach raz jednego, raz innego oligarchy. Niekiedy służą jednocześnie kilku. Dla tych ludzi jest to sposób na zarabianie. Nie potrafią robić nic innego. Większość z nich wybiła się na fali Majdanu i wojny, oni utrzymywali się i nadal się utrzymują z grabieży na linii frontu. Obecnie wszystko, co można było zagrabić w tej strefie, która znajduje się pod ich kontrolą, jest już przez nich przywłaszczone. Wobec tego domagają się wsparcia" — powiedział na zakończenie Władimir Korniłow.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Szojgu: Rosyjska operacja w Syrii przerwała ciąg „kolorowych rewolucji”
Mistrz dyplomacji Witalij Czurkin
Ministerstwo Energetyki Ukrainy: zapas antracytu wystarczy na 25 dni
T-90S: potęga na eksport
W Donbasie dwie fabryki Achmetowa wstrzymały produkcję z powodu blokady
Tagi:
blokada, akcja protestacyjna, Petro Poroszenko, Majdan, Donbas, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz