Widgets Magazine
12:44 19 Wrzesień 2019
Siedziba PGNiG w Warszawie

Gazociąg Polska-Ukraina - kto na tym zarobi?

© Zdjęcie: PGNiG
Opinie
Krótki link
231753
Subskrybuj nas na

„Rządzące elity kijowskie pod parawanem rzekomej «agresji rosyjskiej» zabierają resztki pieniędzy na absolutnie niepotrzebne, pozbawione wszelkiego sensu projekty, takie jak ten gazociąg".

Paszporty obywateli DRL
© Sputnik . Igor Masłow
Polska zbuduje nowy gazociąg Hermanowice — Strachocina do granicy z Ukrainą. Operator sieci gazociągów spółka Gaz-System już wybrała wykonawcę dla budowy nowej rury, której koszty wynosić mają 72 miliony dolarów. Jest to firma PGNiG Technologie. 

Długość gazociągu wynosić ma 72 kilometry. Oprócz budowy zaplanowano także rozbudowę ogólnej infrastruktury. Zakończenie projektu zaplanowano na 2019 rok. Napływają także doniesienia o tym, że nowy gazociąg stanie się ważną częścią składową wschodniej nitki tak zwanego korytarza energetycznego Północ-Południe, ważnym elementem w integracji polskiego systemu gazowego z systemami Słowacji i Ukrainy — podkreśla się w spółce Gaz System. Natomiast podstawowym celem polskiej i ukraińskiej sieci do transportu gazu jest zwiększenie możliwości importu gazu z Unii Europejskiej przez Polskę i zapewnienie jego magazynowania w ukraińskich obiektach.

Politolog, redaktor naczelny projektu „Odnako. Jewrazija" Siemion Urałow uważa budowę tego gazociągu za kolejny środek bogacenia się niektórych członków ukraińskiego kierownictwa.

„Jesteśmy świadkami bankructwa pozostałości po Ukrainie — zarówno budżetu, jak też gospodarki. Co więc można zrobić, jeśli są oni gotowi do płacenia za rosyjski gaz i jeszcze za budowę gazociągu, tak samo jak byli gotowi do płacenia za budowę jakiegoś dziwnego muru. Po prostu rządzące elity kijowskie pod parawanem rzekomej «agresji rosyjskiej» zabierają resztki pieniędzy na absolutnie niepotrzebne, pozbawione wszelkiego sensu projekty, takie jak ten gazociąg. Wypada przypomnieć historię z ropociągiem Odessa-Brody, który jeszcze za czasów prezydenta Kuczmy podawano za projekt na skalę narodową, mający sprzyjać uwolnieniu się od zależności od Rosji. W rzeczywistości dotychczas stoi niedokończony" — podkreślił politolog. 

W tym przypadku Kijów nie obchodzi wcale zdanie obywateli Ukrainy — uważa Siemion Urałow.

Obywatelom Ukrainy obecnie nikt niczego nie wyjaśnia. W kraju panuje teraz dyktat mniejszości, która przejęła władzę, i ta władza jest utrzymywana za pomocą broni, natomiast zdanie większości nikogo nie obchodzi. Proszę spojrzeć. Większość występuje przeciwko działaniom zbrojnym, opowiada się za uregulowaniem sytuacji środkami pokojowymi. Jednakże w żaden sposób nie jest to brane pod uwagę. Opinia większości obywateli na Ukrainie jest po prostu lekceważona. I to jest już faktem" — powiedział politolog na zakończenie.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dlaczego plany Wielkiej Brytanii ws. stworzenia flotylli fregat uznano za bzdurę?
Kijów aresztował majątek na Krymie
Cuda, cuda! Antoni & Wyklęci w Teleranku!
Polska nie weszłaby dziś do UE?
Rumunia: tysiące protestujących ustawiło się w kształt flagi UE
Tagi:
gaz, PGNiG, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz