17:18 18 Wrzesień 2018
Na żywo
    Adolf Hilter

    Herbatka z upiorem. Czesi sprzedają koszulki i kubki z Hitlerem

    © AP Photo /
    Opinie
    Krótki link
    3720

    „Nasza armia” (Naše vojsko) chodzi po cienkim lodzie. Znane czeskie wydawnictwo, które zwykle publikuje materiały o wojnie, tematyce historycznej i technicznej postanowiło rozszerzyć swój asortyment o upominki z wizerunkiem Adolfa Hitlera. W sklepie internetowym wydawnictwa można kupić kubki i koszulki z wodzem III Rzeszy.

    Właściciel wydawnictwa twierdzi, że przedmioty z wizerunkiem führera są jedynie nieszkodliwym wybiegiem reklamowym. – Chcieliśmy odrobinę wstrząsnąć społeczeństwem, dlatego dodaliśmy coś do witryny, a potem machnęliśmy na to ręką. Przedmioty z Hitlerem były jedynie małą sztuczką medialną – wyjaśnił szef firmy Emerich Drtina w wywiadzie dla iDNES.

    Wydawnictwo zalała fala krytyki. Nie tylko ze strony oburzonego społeczeństwa, ale  i organizacji społecznych, które bronią pamięci o Holocauście.

    — Wyrażamy nasz zdecydowany sprzeciw wobec koszulek i kubków z wizerunkiem Adolfa Hitlera w sklepie internetowym „Nasza armia”. Taka działalność, którą wydawnictwo tłumaczy względami komercyjnymi, może być niewątpliwie zaliczona do propagandy nazizmu. W przypadku wydawnictwa „Nasza armia”, które m.in. wydaje w języku czeskim książki Davida Irvinga, skazanego przez sąd na pozbawienie wolności za negowanie Holocaustu, obecnie chodzi o czyn otwarcie gloryfikujący nazizm. Takiego rodzaju działalność uważamy za obrazę wszystkich tych, którzy zostali zamordowani przez  reżim nazistowski i wyraz absolutnego braku szacunku wobec osób, które przeżyły – czytamy we wspólnym oświadczeniu Federacji Gmin Żydowskich, Instytutu Inicjatywy Terezińskiej, praskiego Muzeum Żydowskiego i Gminy Żydowskiej w Pradze.

    Rzeczniczka MSZ Rosji Maria Zacharowa
    © Sputnik . Vladimir Pesnya
    Co myślą o triku reklamowym Drtina czescy politycy?

    — Jest to najprawdopodobniej wyraz braku szacunku i pogardy wobec ludzi. „Nasza armia” kiedyś była bardzo poważnym wydawnictwem. Ale czasy się zmieniają, a wydawca Emerich Drtina chciał zarobić za wszelką cenę. Jest nie do pomyślenia, że ten człowiek jest w stanie zarabiać na krzywdzie, której nie można zapomnieć. Z rozkazu Adolfa Hitlera wymordowano miliony ludzi w obozach koncentracyjnych, więzieniach i na polach bitew. Może eksperci, którzy interpretują prawo, mają rację, że nie jest to działalność przestępcza. Tylko większość z nas oddaje cześć bohaterom, którzy oddali swoje życie za wolność. Spalona wieś Lidice jest swego rodzaju pomnikiem, aby kolejne pokolenia nie zapomniały i starały się zapobiec wojnie i terrorowi – powiedział Alexander Černý z Komunistycznej Partii Czech i Moraw oraz wiceprzewodniczący Komisji ds. Obrony niższej izby czeskiego parlamentu.

    Żołnierze USA.
    © Sputnik . Vladimir Pirogov
    Jak podkreślił polityk, prawo kategorycznie zabrania wykorzystywania w reklamie ideologii zachęcającej do gloryfikowania m.in. Hitlera. Szacunek  wobec ofiar wojny i Holocaustu, jeśli chodzi o to wydawnictwo, jest całkowicie nieobecny, dodał Černý.

    — Emerich Drtina nie uznaje podstaw etyki i nie rozumie, że jego błędne działania dotykają nie tylko tych, którzy przeżyli potworności wojny, ale i tych, którzy podczas wojny stracili swoich bliskich. To wydawnictwo nie po raz pierwszy proponuje taki wypaczony asortyment. Już rok temu wprowadzono do sprzedaży „Mein Kampf”. Wówczas policja nie znalazła wystarczającej ilości dowodów, aby wszcząć dochodzenie w tej sprawie. Książka została sklasyfikowana przez Drtina jako materiał badawczy. Co myślą na ten temat świadkowie wojny, nie sposób wyrazić słowami – powiedział czeski polityk.

    Zobacz również:

    W rodzinnym mieście Hitlera poszukują jego sobowtóra
    „Pozdrowienia od wujka Hitlera"
    O kursie politycznym RFN wobec Rosji: „Polityka jak za czasów Hitlera"
    Tagi:
    Adolf Hitler, Czechy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz