Widgets Magazine
10:39 23 Październik 2019
Ambasador Rosji w USA Siergiej Kisliak

Amerykańscy dyplomaci: Zostawicie rosyjskiego ambasadora w spokoju

© AFP 2019 / Philippe Desmazes
Opinie
Krótki link
3561
Subskrybuj nas na

Byli ambasadorzy USA w Rosji i inni członkowie amerykańskiej służby dyplomatycznej apelują o zaprzestanie polowania na czarownice w stosunku do Rosji i jej ambasadora Siergieja Kisliaka – pisze „The Hill”.

W połowie lutego doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego Michael Flynn podał się do dymisji w związku z kontrowersjami wokół jego kontaktów z rosyjskim ambasadorem. Następnie amerykańskie media zaczęły publikować artykuły szkalujące Siergieja Kisliaka i członków ekipy prezydenta USA.

W CNN pojawił się materiał, w którym stwierdzono, że „obecni i byli przedstawiciele amerykańskiego wywiadu opisują Kisliaka jako głównego szpiega i werbownika szpiegów”.

— Jest to kompletna bzdura – powiedział Wayne Merry, starszy pracownik naukowy Rady Amerykańskiej Polityki Zagranicznej (AFPC), który pracował w Rosji jako dyplomata i który zna Kisliaka od kilkunastu lat. – To polowanie na czarownice, u podstaw którego leży paranoja i histeria. Zwykle Rosjanie zachowują się paranoidalnie i histerycznie. Czuję się nieswojo z powodu tego, że te teorie spiskowe i paranoja pochodzą od Amerykanów – podkreślił.

W obronie Kisliaka stanęli też byli ambasadorzy Stanów Zjednoczonych w Rosji Michael McFaul i John Beyrle. Obaj dyplomacji w rozmowie z „The Hill” zapewnili, że Rosjanin wykonuje jedynie swoją pracę i o żadnej „przestępczej zmowie” nie może być mowy.

— Istotą pracy Kisliaka jest to, że spotyka się z członkami administracji i ludźmi ze sztabów wyborczych. Moim zdaniem on dobrze wykonuje swoją pracę – powiedział McFaul. – Trzeba spotykać się z rosyjskim ambasadorem. Niewłaściwe jest traktowanie takich spotkań jako przestępstw lub przeszkadzać w nich – dodał.

— W ostatnim czasie w Waszyngtonie brakuje powietrza z powodu każdej historii o Trumpie lub o Rosjanach – stwierdził  Beyrle. Jego zdaniem należy badać powiązania amerykańskiej administracji z Rosją, ale atakowanie rosyjskiego ambasadora mija się z celem.

Z kolei zdaniem profesora Nikolasa Gvosdeva, eksperta ds. bezpieczeństwa narodowego z Naval War College, niezadowolenie członków Kongresu w związku z kontaktami z ambasadorami innych krajów ma negatywny wpływ na amerykańskie interesy.

— Rosja jest ważnym graczem, nie możemy z nią nie rozmawiać – wyjaśnił Gvosdev. – W rzeczywistości stawiamy przeszkody w przyszłych kontaktach dyplomatycznych z Rosjanami i dlatego będzie nam bardzo trudno, gdy z ich strony pojawi się poważne wyzwanie – ocenił.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Jestem Europejczykiem więc nienawidzę PiSu i Smoleńska…”
Japonia: Słoń zabił swego opiekuna trąbą
Iraccy żołnierze odbili z rąk PI ponad 1/3 zachodniego Mosulu
Tagi:
Siergiej Kisliak, Donald Trump, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz