22:40 13 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
289
Subskrybuj nas na

Pomiędzy dziennikiem „Rzeczpospolita" a Kancelarią Prezydenta nawiązała się nieprzyjemna wymiana - gazeta twierdzi, że podczas wizyty prezydenta w Londynie we wrześniu 2015 zakpiono sobie z procedur bezpieczeństwa.

Dziennik twierdzi, że auto, którym Andrzej Duda we wrześniu 2015 poruszał się po stolicy Wielkiej Brytanii podczas swojej trzeciej wizyty zagranicznej, było jedną z najtańszych prywatnych taksówek — miało znaczek PHV — Private Hire Vehicle. Takimi autami poruszają się po mieście „zwykli" Brytyjczycy.

— Byłem w tłumie, który witał prezydenta przed katedrą św. Pawła. Zdębieliśmy, widząc, że przyjechał prywatną taksówką, jakie my wynajmujemy, by wrócić z imprezy. Było mi wstyd — cytuje „Rzeczpospolita" jednego ze świadków. W dodatku gazeta dowodzi, że właściciel BMW, którym jeździł wtedy Andrzej Duda, miał licencję ważną jedynie do 14 września, co jednak nie przeszkadzało jednak użyć go również dzień po tym terminie. Tym samym autem 15 września Duda pojechał spotkać się z premierem Cameronem na Downing Street. Ponadto, jak zauważają dziennikarze, auto miało wyjątkowo wysoki przebieg, jak na samochód zarejestrowany w 2012 roku (120 tys. mil). Tym samym zasugerowali, że nie zadbano należycie o poziom bezpieczeństwa VIP-a, ponieważ prezydenckie auto powinno zostać zapewnione przez BOR.

Kancelaria Prezydenta wzniosła lament: wydała długie oświadczenie, w którym zapewnia, że to nie ona organizowała środek transportu, lecz służby brytyjskie.

Redaktor działu krajowego „Rz", Tomasz Krzyżak, natychmiast odniósł się do oświadczenia: — W naszym tekście zadaliśmy pytania dlaczego dla prezydenta wynajęto najtańszą taksówkę w mieście, ale nigdzie nie napisaliśmy, że zrobiła to Kancelaria Prezydenta.

Dodał, że Kancelaria, mimo iż Marek Magierowski o sprawie mówił w mediach, nie odpowiedziała na pytania redakcji w związku z tym incydentem, wysłane już ponad miesiąc temu: — Kancelaria prezydenta w swoim oświadczeniu kategorycznie stwierdza, nie wiadomo jednak na podstawie jakich przesłanek, że prezydent nie poruszał się po Londynie prywatną taksówką. Ale zarówno z oświadczenia Kancelarii jak i z odpowiedzi BOR wynika, że auto podstawiły służby brytyjskie, a zatem to wspomniane służby mogły dla polskiego prezydenta przeznaczyć ten wynajęty samochód.

Kancelaria zarzuciła dziennikowi nierzetelność, jednak nigdzie nie zdementowała faktu, że to właśnie „autem gorszego sortu" Duda jeździł po Londynie.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Duda: Polska popiera integralność terytorialną Ukrainy
Duda: nie zniesiemy sankcji wobec Rosji!
Duda myśli jak Trump
Andrzej Duda liczy na umocnienie strategicznej współpracy z USA
Tagi:
bezpieczeństwo, auto, BOR, Kancelaria Prezydenta, David Cameron, Andrzej Duda, Londyn, Wielka Brytania, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz