14:34 15 Październik 2018
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin na marginesie szczytu APEC w stolicy Peru spotkał się z filipińskim liderem Rodrigo Duterte

    Opinia: USA będą „zgrzytać zębami" z powodu propozycji Dutertego dla Rosji

    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Opinie
    Krótki link
    71292

    Według komentatora ds. wojskowości Wiktora Barańca można z ostrożnością mówić o kształtowaniu się nowej siły wojskowo-politycznej w nadzwyczaj ważnym zarówno dla Chin, jak i Rosji regionie.

    Prezydent Filipin Rodrigo Duterte pozwolił rosyjskim okrętom wojennym swobodnie wpływać na wody terytorialne kraju — przekazuje agencja Bloomberg. W trakcie briefingu w Manili Duterte poinformował, że okręty Marynarki Wojennej Rosji będą mogły cumować u wybrzeży Filipin, jeśli wcześniej zawiadomią władze o swoich planach. Jak podkreśla agencja, na Filipinach analogiczne zasady dotyczą również okrętów Marynarki Wojennej Chin.

    W styczniu Duterte obejrzał duży okręt do zwalczania łodzi podwodnych „Admirał Tribuc", który zawijał do portu w Manili. Prezydent Filipin wyraził wówczas nadzieję, że Rosja będzie sojusznikiem i obrońcą jego kraju.

    Podejmując taką decyzję, Rodrigo Duterte wysyła sygnały, przede wszystkim Moskwie i Pekinowi: chcę się z wami przyjaźnić. Ale jest to też sygnał dla Waszyngtonu, gdyż Duterte od dawna demonstruje stanowisko niezależnego przywódcy. Oprócz tego Filipiny najwyraźniej dobrowolnie proponują sojusz wojskowy. My doskonale zdajemy sobie sprawę, co reprezentuje sobą marynarka wojenna Filipin. Nie ulega wątpliwości, że ta malutka flota po prostu «przylgnie» do ogromnych marynarek wojennych świata, jakimi są rosyjska i chińska floty wojenne.

    Będziemy wspólnie przeprowadzać ćwiczenia i manewry wojskowe. Jest to pozytywny krok ze strony Filipin i można, na razie z ostrożnością, mówić o kształtowaniu się nowej siły wojskowo-politycznej w tym niezwykle ważnym zarówno dla Chin, jak i dla Rosji regionie. Jest to ogromna przeciwwaga nie tylko dla USA, ale również dla NATO. Ponieważ jeśli połączyć potencjały wojskowe Rosji i Chin, będzie to czynnik, z którym ani USA, ani NATO nie będą mogły się nie liczyć, a Filipiny będą jego fundamentem" — powiedział Wiktor Baraniec na antenie radia Sputnik.

    Ekspert podkreślił jednocześnie, że może to wywołać falę niezadowolenia w Stanach Zjednoczonych.

    „Nie trzeba chodzić do wróżki — oczywiście Waszyngton będzie «zgrzytać zębami», a amerykańscy dyplomaci i politycy będą robić wszystko, by znów kontrolować Dutertego i Filipiny. Waszyngton nigdy nie traci czujności, kiedy zagrożone są jego strategiczno-wojskowe interesy" — podkreślił Wiktor Baraniec.

    Zobacz również:

    W Czeczenii terroryści napadli na jednostkę wojskową Rosgwardii
    Zabójca Woronienkowa służył w Gwardii Narodowej Ukrainy
    Dewastacja miejsc pamięci - Polska milczy!
    Duterte pozwolił rosyjskim okrętom wpływać na filipińskie wody
    Nagranie z prób działa elektromagnetycznego w USA
    Tagi:
    sojusz, marynarka wojenna, wojsko, NATO, Rodrigo Duterte, Filipiny, Chiny, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz