13:23 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Sejm Rzeczypospolitej Polskiej

    Kto to taki? Poseł Jaki. Z immunitetem

    © AFP 2018 / Janek Skarzynski
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    13219

    Na wczorajszym posiedzeniu Sejmu wiceminister sprawiedliwości ocalił immunitet, choć wnioskował o to poseł PO. Sprawa nie była wcale taka oczywista. Jaki pogrywa sobie, balansując na granicy swoich przywilejów.

    Antoni Macierewicz
    © REUTERS / Agencja Gazeta/Marcin Stepien
    Poseł PO Robert Kropiwnicki w styczniu 2016 został publicznie posądzony przez Patryka Jakiego, że prowadzi dom uciech. — Mieszkańcy okręgu posła Kropiwnickiego skarżą się, że prowadzi on w swoim mieszkaniu agencję towarzyską — powiedział Jaki z mównicy sejmowej. Kropiwnicki chciał podać go do sądu o zniesławienie i pociągnąć do odpowiedzialności karnej. Ale nie może. Bo do tego potrzeba uchylenia immunitetu.

    Natomiast wczoraj za zachowaniem immunitetu przez Jakiego głosowało aż 242 posłów. 178 było zdania, że wiceminister powinien go stracić. To zdecydowanie za mało — potrzebna jest większość kwalifikowana 231. Jaki może nazwać się szczęściarzem. Jego obecne ugrupowanie, Solidarna Polska, które powstało po rozłamie w PiS, wcześniej całym sercem wyrażało poparcie dla koncepcji zniesienia poselskich i senatorskich przywilejów. Ale dziś twardo broni kolegi.

    Poseł Robert Kropiwnicki wytoczył Jakiemu również proces cywilny. We wrześniu 2016 na Sali sądowej Patryk Jaki dał prawdziwy popis arogancji, oświadczając sędzi prowadzącej sprawę, że „złoży wniosek do Krajowej Rady Sądownictwa o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec sędzi. Będzie też domagał się zbadania, w jaki sposób przydzielono jego sprawę sędzi, która jest znana ze spraw politycznych".

    Jaki wówczas również chciał schować się za immunitetem i miał pretensję, że sędzia mimo to postanowiła prowadzić proces. Wystąpił więc z wnioskiem o jej wyłączenie. Autorytety prawnicze stwierdziły jednak, że nie miał racji:

     — Nie wszystko, co mówi poseł na trybunie sejmowej, jest pod ochroną immunitetu. Obrażanie kogoś czy zniesławianie nie podlega tej ochronie — powiedział mecenas Jacek Kondracki.

    —  Jego wypowiedź naruszała dobra osobiste. To sprawa cywilna, a nie karna. Odpowiedzialność cywilna jest szersza. Można pozywać posłów — dodał prof. Andrzej Zoll. — Sąd w każdej sprawie o ochronę dóbr bada, czy można pozwać posła i czy jego wypowiedź miała związek z pełnieniem tej funkcji. Zresztą nie wszyscy parlamentarzyści powołują się w takich procesach na immunitet.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Szef MSZ Polski: Strefa euro to ideologiczny, ekonomicznie nieuzasadniony projekt
    Nie będzie polsko-ukraińskiego spotkania w Przemyślu
    MSZ Polski: Winnych należy ukarać
    Polska wezwała Mińsk do przestrzegania praw człowieka, przypominając o sankcjach
    Polska chce zaangażować się w walkę z PI
    Ukraina i Polska zacieśnią współpracę w zakresie obrony przeciwlotniczej
    Tagi:
    sąd, immunitet, polityk, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Patryk Jaki, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz