Widgets Magazine
11:26 17 Wrzesień 2019
Fryderyk Chopin

Grzegorz Wiśniewski: Między Polską i Rosją ...

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Autor
5282
Subskrybuj nas na

Kiedy tylko ktoś wspomni nazwisko - Bełza, od razu kojarzy się z Władysławem (1847-1913). Chodzi o autora wiersza, który wrył się w pamięć wielu pokoleń: „Kto ty jesteś?" z tomiku „Katechizm polskiego dziecka".

Grzegorz Wiśniewski, „Między Polską i Rosją. Igor i Swiatosław Bełzowie", Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora, Warszawa-Pułtusk, 2016.

Nie tylko tym jednym wierszykiem dla dzieci zasłużył się rodakom Władysław Bełza, ale jak to bywa jego sława na tych strofach się ufundowała. Tak dalece, że nawet krewni nie tak bliscy, może nawet dalecy, chętnie do rodzinnych związków z twórcą owego legendarnego wierszyka zwykli się przyznawać.

Tak czynił Igor Bełza (1904-1994), wprawdzie urodzony w Kielcach, ale całe życie związany z Rosją, a jednak o swej podwójnej przynależności narodowej zawsze pamiętający.

Taki krewny albo i nie-krewny jak Władysław Bełza był dla Igora znakiem, że jego rodzinę zawsze do Polski ciągnęło, stąd i zainteresowania twórcze polską kulturą, zwłaszcza muzyczną.

Szeroko o nich traktuje, referując skrupulatnie dorobek kompozytorski, krytyczny, pisarski, pedagogiczny wybitnego twórcy, obdarzonego tak wieloma talentami, Grzegorz Wiśniewski w książce „Między Polską i Rosją. Igor i Swiatosław Bełzowie".

Tytuł niezwykle trafnie oddaje sytuację Bełzów, ojca i syna, którzy swoją twórczością nie dzielili, ale łączyli w sobie dobre uczucia do Rosji z dobrymi uczuciami ku Polsce. Dzięki temu duchowemu powinowactwu wnieśli tak wiele znaczących działań w zasilenie więzi kulturowych sąsiednich słowiańskich narodów nowymi inspiracjami.

Wiśniewski odsłania trudną drogę Igora Bełzy do sukcesu.

Absolwentowi kijowskiego konserwatorium przyszło pracować w czasach niełatwych. Jego skłonności ku muzyce nowatorskiej, napotykały na doktrynalny opór, a mimo to nie zmienił kierunku swoich muzycznych poszukiwań. Dodał do nich nowy akcent, mianowicie muzykę filmową (muzyka do filmu „Arsenał" Ołeksandra Dołżenki).

Z czasem twórczość kompozytorska ustąpiła jego pasjom badawczym — nie bez wpływu na to był zapewne przejściowy (na szczęście) zakaz wykonań i usunięcie z repertuaru jego kompozycji, wydany przez cenzurę. Interesowała go w szczególności muzyka polska, także twórcy mniej znani i doceniani, tacy jak choćby Michał Kleofas Ogiński. Ale jądrem zainteresowań muzykologicznych Bełzy była twórczość Chopina. Ukoronowaniem wielu dociekań, badań i pomniejszych prac stała się monumentalna monografia Igora Bełzy „Fryderyk Franciszek Szopen" (1960), która doczekała się także dwóch polskich wydań. Bardzo tę monografię cenił Jarosław Iwaszkiewicz, pisząc o niej jako o „kondensującej w sobie wszystkie ostatnie osiągnięcia chopinologii, jasnej w stylu i bardzo przekonywającej".

Dzieło swego ojca kontynuował syn Światosław (1942-2014), z wykształcenia slawista, badacz m.in. związków literackich polsko-rosyjskich, recepcji polskiej poezji w Rosji, zasłużony popularyzator polskiej literatury. Osobnym nurtem jego pracy było upowszechnianie kultury muzycznej — Światosław Bełza zdobył w Rosji wielką popularność jako prowadzący cykle programów muzycznych w telewizji, m.in. cyklu „Arcydzieła Światowego Teatru Muzycznego".

To on zainicjował działalność moskiewskiego Towarzystwa im. Chopina, a także animował międzynarodowe konkursy chopinowskie dla młodzieży. W ostatnim okresie życia przewodniczył Towarzystwu Współpracy Kulturalnej i Biznesowej z Polską.

Książka Grzegorza Wiśniewskiego to swoiste kompendium wiedzy o dorobku obu Bełzów (któremu autor od lat przyglądał się z życzliwym zainteresowaniem), a przy tym dowód żywych związków polsko-rosyjskich, kultywowanych przez twórców, którzy pozostawali wierni swoim pasjom.

Już w pierwszych zdaniach autor tej małej monografii stwierdza, iż „trudno przecenić zasługi, jakie w dziele badania i upowszechniania kultury polskiej w Rosji (…) położyli Igor i Swiatosław Bełzowie". Nie poprzestaje jednak autor na prezentacji tego poglądu, ale przeprowadza przekonujący dowód, że tak naprawdę jest.

Obaj Bełzowie dobrze zasłużyli się ojczyźnie ich dziadów.

Tomasz Miłkowski, polski publicysta, Warszawa

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Chopin i jego Europa
Między Waszczykowskim i Fellinim
Polityka rujnuje a kultura buduje
Siergiej Andriejew: „O Rosji albo źle, albo nic"
Chopin, Kennedy, Bandera
Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
I... kamieni kupa
Tagi:
książka, kultura, Światosław Bełza, Władysław Bełza, Igor Bełza, Grzegorz Wiśniewski, Fryderyk Chopin, Rosja, Warszawa, Moskwa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz