05:19 14 Grudzień 2017
Warszawa-1°C
Moskwa+ 0°C
Na żywo
    Bill Clinton i Hillary Clinton

    „Trump znalazł dobry powód, by oskarżyć Clintonów o związki z Rosją"

    © REUTERS/ Rick Wilking
    Opinie
    Krótki link
    3311

    Prezydent USA Donald Trump wezwał Komisję ds. Wywiadu Izby Reprezentantów do zbadania kontaktów Hillary Clinton i innych przedstawicieli Partii Demokratycznej z Rosją.

    „Dlaczego Komisja ds. Wywiadu Izby Reprezentantów nie chce sprawdzić transakcji Billa i Hillary, po której znaczna część Uranium trafiła do Rosji, «resetu» Hillary, pochwały Rosji ze strony Hillary lub rosyjskiej spółki Johna Podesty? Historia o kontaktach Trumpa z Rosją jest wymysłem" — napisał przywódca USA w Twitterze.

    W lutym prezydent Stanów Zjednoczonych oskarżał już swoją rywalkę w wyścigu prezydenckim o to, że oddała Rosji 20% amerykańskiego uranu. Wicedyrektor Instytutu Badań i Prognoz Strategicznych Rosyjskiego Uniwersytetu Przyjaźni Narodów (RUDN), politolog Nikita Daniuk uważa, że w Stanach Zjednoczonych ma miejsce nienormalna sytuacja.

    Petro Poroszenko
    © Sputnik. President of the Ukraine Press-Service
    „Wydaje mi się, że obecnie w USA powstała sytuacja bardzo podobna do tej, która miała miejsce w połowie XX wieku, tzw. „neomakkartyzm", kiedy najzwyklejsze związki z Rosją i rosyjskimi firmami były postrzegane przez przedstawicieli establishmentu politycznego lub biznesu jako zdrada interesów narodowych. Skala antyrosyjskiej histerii w USA jest tak ogromna, że każde, nawet poparte argumentami zapewnienia po prostu nie są słyszane i brane pod uwagę" — powiedział Nikita Daniuk w wywiadzie dla radia Sputnik.

    Jego zdaniem pomimo wszystkich oskarżeń pod adresem Trumpa ze strony Demokratów już tylko nieliczni wierzą w jego związki z Rosją.

    „Od samego początku Donald Trump musiał się bronić. I wydaje mi się, że ta pozycja w pewnym stopniu nawet mu pomaga. Wielu ludzi widzi już, że histeria wokół związków Trumpa z Rosją jest po prostu nienormalna. I w tym sensie Trump znajduje się obecnie na dość wygranej pozycji. Widzi bowiem, że jego oponenci nie mogą znaleźć żadnych dowodów" — podkreślił politolog.

    Według niego również przeciwko Clintonom raczej nie zostaną znalezione jakiekolwiek dowody.

    „Z jednej strony Donald Trump znalazł bardzo dobry powód. Chociaż z drugiej strony dowody na to, że Hillary Clinton miała jakis interes w tym, że została zawarta umowa sprzedaży struktury, która stała się afiliowaną spółką naszego Rosatomu, raczej nie zostaną znalezione. Dlatego jest to po prostu retoryka informacyjna" — podsumował Nikita Daniuk.

    UraniumOne — kanadyjski potentat uranowy, posiadający przedsiębiorstwa wydobywcze w Australii, Kanadzie, Kazachstanie, USA i RPA. W styczniu 2013 roku rosyjska korporacja państwowa Rosatom za pośrednictwem należącej do niej spółki AtomRedMetZoloto nabyła 100% akcji UraniumOne. Transakcję zaakceptowały organy antymonopolowe Kazachstanu, Kanady i Komitet ds. inwestycji zagranicznych Stanów Zjednoczonych (CFIUS).

    Zobacz również:

    Pieskow: Ukraina staje się krajem o zerowej wiarygodności inwestycyjnej
    Moskwa oczekuje włączenia w negocjacje ws. Korei Północnej
    Prezydent Iraku: Nie będziemy rozwijać stosunków z USA przeciwko Rosji
    Jak Rosja wykorzysta bazy w Iranie?
    ŚWIATOWY DZIEŃ TEATRU: „nowy dramat" nie tylko „tu i teraz"
    Tagi:
    uran, Rosatom, Bill Clinton, Donald Trump, Hillary Clinton, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz