Widgets Magazine
14:28 17 Wrzesień 2019
Bill Clinton i Hillary Clinton

„Trump znalazł dobry powód, by oskarżyć Clintonów o związki z Rosją"

© REUTERS / Rick Wilking
Opinie
Krótki link
3311
Subskrybuj nas na

Prezydent USA Donald Trump wezwał Komisję ds. Wywiadu Izby Reprezentantów do zbadania kontaktów Hillary Clinton i innych przedstawicieli Partii Demokratycznej z Rosją.

„Dlaczego Komisja ds. Wywiadu Izby Reprezentantów nie chce sprawdzić transakcji Billa i Hillary, po której znaczna część Uranium trafiła do Rosji, «resetu» Hillary, pochwały Rosji ze strony Hillary lub rosyjskiej spółki Johna Podesty? Historia o kontaktach Trumpa z Rosją jest wymysłem" — napisał przywódca USA w Twitterze.

W lutym prezydent Stanów Zjednoczonych oskarżał już swoją rywalkę w wyścigu prezydenckim o to, że oddała Rosji 20% amerykańskiego uranu. Wicedyrektor Instytutu Badań i Prognoz Strategicznych Rosyjskiego Uniwersytetu Przyjaźni Narodów (RUDN), politolog Nikita Daniuk uważa, że w Stanach Zjednoczonych ma miejsce nienormalna sytuacja.

Petro Poroszenko
© Sputnik . President of the Ukraine Press-Service
„Wydaje mi się, że obecnie w USA powstała sytuacja bardzo podobna do tej, która miała miejsce w połowie XX wieku, tzw. „neomakkartyzm", kiedy najzwyklejsze związki z Rosją i rosyjskimi firmami były postrzegane przez przedstawicieli establishmentu politycznego lub biznesu jako zdrada interesów narodowych. Skala antyrosyjskiej histerii w USA jest tak ogromna, że każde, nawet poparte argumentami zapewnienia po prostu nie są słyszane i brane pod uwagę" — powiedział Nikita Daniuk w wywiadzie dla radia Sputnik.

Jego zdaniem pomimo wszystkich oskarżeń pod adresem Trumpa ze strony Demokratów już tylko nieliczni wierzą w jego związki z Rosją.

„Od samego początku Donald Trump musiał się bronić. I wydaje mi się, że ta pozycja w pewnym stopniu nawet mu pomaga. Wielu ludzi widzi już, że histeria wokół związków Trumpa z Rosją jest po prostu nienormalna. I w tym sensie Trump znajduje się obecnie na dość wygranej pozycji. Widzi bowiem, że jego oponenci nie mogą znaleźć żadnych dowodów" — podkreślił politolog.

Według niego również przeciwko Clintonom raczej nie zostaną znalezione jakiekolwiek dowody.

„Z jednej strony Donald Trump znalazł bardzo dobry powód. Chociaż z drugiej strony dowody na to, że Hillary Clinton miała jakis interes w tym, że została zawarta umowa sprzedaży struktury, która stała się afiliowaną spółką naszego Rosatomu, raczej nie zostaną znalezione. Dlatego jest to po prostu retoryka informacyjna" — podsumował Nikita Daniuk.

UraniumOne — kanadyjski potentat uranowy, posiadający przedsiębiorstwa wydobywcze w Australii, Kanadzie, Kazachstanie, USA i RPA. W styczniu 2013 roku rosyjska korporacja państwowa Rosatom za pośrednictwem należącej do niej spółki AtomRedMetZoloto nabyła 100% akcji UraniumOne. Transakcję zaakceptowały organy antymonopolowe Kazachstanu, Kanady i Komitet ds. inwestycji zagranicznych Stanów Zjednoczonych (CFIUS).

Zobacz również:

Pieskow: Ukraina staje się krajem o zerowej wiarygodności inwestycyjnej
Moskwa oczekuje włączenia w negocjacje ws. Korei Północnej
Prezydent Iraku: Nie będziemy rozwijać stosunków z USA przeciwko Rosji
Jak Rosja wykorzysta bazy w Iranie?
ŚWIATOWY DZIEŃ TEATRU: „nowy dramat" nie tylko „tu i teraz"
Tagi:
uran, Rosatom, Bill Clinton, Donald Trump, Hillary Clinton, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz