18:39 19 Październik 2018
Na żywo
    Rekonstrukcje wojenne

    Przygotowania do wojny w Bawarii: Legalne? Nielegalne? A jaka różnica?

    © Sputnik . Igor Zarembo
    Opinie
    Krótki link
    Uli Gellermann
    21347

    Na oficjalnym portalu stolicy Niemiec berlin.de. poszukiwani są kandydaci do udziału w przygotowaniach wojny światowej. Ale nie bezpośrednio, raczej w zawoalowany sposób...

    Pracodawca składa użytkownikowi internetu wspaniałą ofertę: pełniąc 24-godzinne dyżury, można zarobić na tej wojnie aż od 88,4 do 120 euro w dzień — pisze publicysta Sputnik Deutschland.    

    Jest to oczywiście suma niższa od płacy minimalnej, ale jeśli przyjmie się propozycję firmy Optronic, można za to, odgrywając rolę Rosjanina, wziąć udział  w prawdziwej wojence NATO:

    „Poszukujemy statystów do odgrywania ról podczas manewrów armii USA. Statyści będą grać role ludności cywilnej w strefach konfliktu. W ten sposób uzyskuje się zbliżony do rzeczywistości scenariusz szkoleniowy dla wojskowych i ich optymalne przygotowanie do misji zagranicznych" — czytamy w opisie oferty pracy.

    I wszystko to wieńczy nagłówek: „Poszukujemy odtwórców ról podczas szkoleń NATO ze znajomością języka rosyjskiego". A przecież granica NATO nie została naruszona w ani jednym miejscu. Jednak organizatorzy wojny tak czy inaczej chcą przeprowadzać swoje misje za granicą.

    Mieszkańcy Wrocławia fotografują się z żołnierzami NATO, 27 marca 2017
    © REUTERS / Agencja Gazeta/Mieczyslaw Michalak
    Osoby, które chcą wziąć udział w wojnie, powinny udać się na poligon Hohenfels, który leży na północny wschód od Ratyzbony. Ten poligon wojskowy został otwarty przez nazistów w 1937 roku. Właśnie w tym roku niezwykle odważni niemieccy piloci jednostki lotniczej Legion Condor z bezpiecznej wysokości równali z ziemią baskijskie miasto Guernica.

    Ale tym fajtłapom Niemcom nie wolno powierzyć zwycięskiej wojny — nasi „przyjaciele" wiedzieli to już w czerwcu 1951 roku i dlatego „zażądali od Republiki Federalnej Niemiec, by przekazała wojskom 7. Armii USA, które bazowały na południu Niemiec, jeden poligon szkoleniowy". Już wtedy wizerunek wroga był jasny: rozpoczęła się wojna koreańska i zgodnie z niezachwianą logiką NATO trzeba było z bawarskiego Oberpfalzu zbombardować Rosjan, którzy stanęli po niewłaściwej stronie konfliktu.

    Występ „Klubu Wesołych i Pomysłowych”
    © Sputnik . Michael Klimentyev
    Co prawda osoby, które odwiedziły terytorium poligonu Hohenfels i zobaczyły pośrodku pola bitwy makiety meczetu, być może przekonają się, że spektrum celów wojskowych jest bardzo szerokie: Bliski Wschód, Daleki Wschód — wszystko jest możliwe. Przygotowania do wojny są całkowicie jawne. Jeszcze w listopadzie 2015 roku stacji radiowej Deutschlandfunk pozwolono powiedzieć, że „ogarnięta wojną wieś Atropia pod względem geostrategicznym jest uważana za most między Europą i Azją, a potężni sąsiedzi Donowia i Ariana agresywnie sprzeciwiają się prozachodniemu kursowi Atropii" (Nazwy fikcyjnych państw, którymi armia USA posługuje się przy odtwarzaniu scenariuszy misji zagranicznych — red.).

    I ponieważ dobremu prozachodniemu kursowi zawsze zagraża zły, antyzachodni, głos w Deutschlandfunk zabiera „udawany" przywódca wymyślonej wsi: „Wciąż jeszcze nie wierzycie, że sytuacja u nas przypomina wojnę? Wszystko, co widzicie, jest prawdziwe. Tutaj nikt nie gra, albo coś w tym rodzaju. My tutaj mieszkamy i sytuacja jest tutaj bardzo, bardzo niebezpieczna. To nie gra, nie!".

    Prawo również nie odgrywa na bawarskim poligonie absolutnie żadnej roli — ponieważ niewątpliwie przygotowywana jest tam wojna, a nie obrona. Zgromadzenie Ogólne ONZ już wiele lat temu dało określenie agresji (rezolucja 3314), a Statut rzymski, który stanowi fundament prawny Międzynarodowego Trybunału Karnego, kategorycznie zakazuje agresji. Ale kto ma to wszystko gdzieś? NATO i Stany Zjednoczone.

    I kogo jeszcze w ogóle interesuje Ustawa zasadnicza Niemiec, której art. 26 głosi, że „szczególnie przygotowania do agresywnej wojny" są sprzeczne z Konstytucją i podlegają karze? Rządu Niemiec, na którego terytorium znajduje się poligon przygotowań do wojny, Ustawa zasadnicza z pewnością nie interesuje. Z prawem nie lubią się tam najwyraźniej „cackać".

    Firma rekrutacyjna wymienia wymagania, które stawia kandydatom do udziału w wojnie: „Musicie odpowiadać następującym kryteriom: dobra znajomość języka rosyjskiego, podstawowa znajomość języka angielskiego, gotowość do wysiłku fizycznego, umiejętność pracy w zespole, elastyczność, odpowiedzialność". Owszem, przygotowania do wojny z pewnością wymagają ogromnej odpowiedzialności: czy trzeba zastrzelić Rosjanina prewencyjnie, jeszcze zanim przekroczył granicę? I jeśli tak, to w pobliżu jakiej właściwie granicy? Dodatkowa informacja ws. warunków przyjęcia do pracy: „Dużym plusem będzie również dobra znajomość polskiego lub czeskiego".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Antyrosyjskie sankcje zahartowały Putina”
    Stały przedstawiciel USA przy ONZ: Odejście al-Asada już nie jest dla nas priorytetem
    W wybuchu samochodu w Mariupolu zginął pułkownik SBU (wideo)
    Flynn opowie FBI o związkach z Rosją w zamian za immunitet
    Jak nie doping, to Maslenica - za co Rosję mogą pozbawić prawa do udziału w igrzyskach?
    Tagi:
    wojna, NATO, Rosja, Niemcy
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz