17:50 17 Październik 2018
Na żywo
    Ceremonia powitania amerykańskich wojskowych w Skwierzynie

    Rotacyjna obecność wojsk NATO w Polsce kartą przetargową Waszyngtonu

    © Zdjęcie: U.S. Army Europe
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    9247

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z politykiem, publicystą, byłym posłem na Sejm Mariuszem Olszewskim.

    Jubileuszowy szczyt UE w Rzymie poświęcony 60. rocznicy podpisania Traktatów Rzymskich
    © AP Photo / Alessandra Tarantino
    — W czwartek w siedzibie Sojuszu Północnoatlantyckiego odbyło się posiedzenie na szczeblu stałych przedstawicieli. Z informacji agencyjnych wiemy, że to była otwarta rozmowa (co prawda przy drzwiach zamkniętych) na aktualne tematy związane z bezpieczeństwem. Strony poinformowały między innymi o swojej wizji rozmieszczenia wojsk w pobliżu granic, transparentności manewrów stron, co budzi ich niepokój. Czy sam fakt tego spotkania, czyli powrót do rozmów, według Pana daje nadzieję na poprawę relacji między NATO i Rosją?

    — Ja dobrze oceniam ten fakt, który Pan przed chwilą przedstawił, ponieważ najbardziej niesprzyjającą okolicznością w stosunkach międzynarodowych jest zerwanie rozmów i nieprowadzenie dialogu między sobą. Każdy wysiłek, który zmierza do tego, aby usiąść do stołu, jest wysiłkiem czynionym w kierunku utrzymania pokoju na świecie.

    — Z wypowiedzi sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga i ambasadora Rosji przy Sojuszu Aleksandra Gruszko wynika, że oceny sytuacji na Ukrainie kardynalnie się różnią. NATO, według strony rosyjskiej, nadal okazuje polityczne poparcie i praktyczną pomoc Kijowowi, co nie sprzyja realizacji porozumień z Mińska. Jak Pan ocenia sytuację związaną z kryzysem na Ukrainie?

    — Sytuację oceniam jako złą. Po wyborach w USA te środowiska, które są u władzy w Kijowie, starają się za wszelką cenę udowodnić, jak bardzo niestabilnym jest region donbasko-ługański. A to, myślę, powoduje eskalację napięcia w tamtym terenie i niestety oddala wprowadzenie w życie porozumień mińskich, które już kilka miesięcy temu powinny były doprowadzić do pokojowego rozwiązania konfliktu.

    Ta sytuacja sprzyja tylko i wyłącznie ofiarom cywilnym, które dalej cierpią z powodu eskalacji sytuacji na Ukrainie. Sytuacja na Ukrainie jest na tyle niepokojąca, że obserwuje się cały czas postulaty radykalnych sił ukraińskich, które już wyartykułowały dążenie do zmiany władzy w Kijowie. Mam na myśli zmianę prezydenta Poroszenki, zmianę rządu. Myślę, że tam dojdzie do bardzo niebezpiecznego precedensu w postaci rozwiązań siłowych, ponieważ prezydent Poroszenko zapewne nie odda władzy w demokratycznych wyborach, a tym bardziej na ulicy. W związku z tym będzie musiał sobie poradzić z ekstremistami, którzy starają się doprowadzić do takich rozwiązań, które w demokratycznym świecie, w cywilizacji zachodniej są nie do zaakceptowania.

    — O obecności obcych wojsk na polskiej ziemi miałem już okazję rozmawiać z panem posłem. Ale przy temacie NATO nie mogę pominąć polskiego wątku. Otóż, we wtorek w gdańskim porcie rozładowano nowy sprzęt wojskowy Stanów Zjednoczonych. Jest to logistyczne wsparcie dla operacji Sojuszu Atlantic  Resolve, której celem jest dalsze zwiększenie obecności wojsk USA w państwach NATO graniczących z Rosją. I zapewne znowu będzie retorsja z jej strony. I tak w kółko?

    — Myślę, że to są konsekwencje pewnych działań, które już w ubiegłym roku zostały rozpoczęte. To, że doszło do spotkania Rosja-NATO i doszło do dialogu między tymi dwoma stronami, oznacza jedno, mam nadzieję, że w pewnym momencie ten wyścig zbrojeń po prostu skończy się. Przypomnę tylko to, że dalej nie jest to stała obecność na terytorium Polski. Dalej jest to obecność rotacyjna, w związku z tym wysuwam wniosek, że jest to tylko i wyłącznie pretekst do negocjacji, które zapewne będą dotyczyły sytuacji geopolitycznej, a nie tylko sytuacji na przykład w Polsce, Estonii czy na Ukrainie. W tej chwili odbywa się proces tworzenia nowego ładu światowego, w związku z tym strony muszą mieć jakieś poważne karty na swoją korzyść, i ta rotacyjna obecność przez mnie jest uważana jako karta przetargowa Waszyngtonu.

    — Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz oświadczył dziś, że po Polska wyda 30 miliardów złotych na system obrony powietrznej Patriot. Czy Polskę stać na to? Przecież właśnie dzisiaj trwa strajk nauczycieli, którzy domagają się podwyżki płac, bo są mizerne.

    Kijów
    © Sputnik . Стрингер
    — Myślę, że Polskę stać na wydanie 30, 50, a nawet 100 miliardów. Pytanie jest inne. Czy akurat system Patriot jest tym systemem, który w Polsce się przyda? Z jednej strony uważam tę wypowiedź za wrzutkę ministra obrony narodowej przed spotkaniem z panem prezydentem, aby zatrzeć złe wrażenie, które powstało w wyniku wezwania na dywanik pana Macierewicza przez prezydenta Andrzeja Dudę. Stąd jakaś mglista zapowiedź. Przypomnę, że jest to tylko zapowiedź, bo nie ma podpisanej umowy. Przypomnę też jeszcze wcześniejsze wypowiedzi na temat śmigłowców, na temat innych form dozbrojenia armii polskiej, z których nic nie wyszło. W związku z tym są to tylko słowa, słowa i na razie słowa. System Patriot uważam za przestarzały i nieadekwatny do oczekiwań polskich wojskowych. To też będzie jeszcze podlegało modyfikacjom.

    Zobacz również:

    Ekonomista: Ukraina nie ma wyjścia, musi spłacić dług wobec Rosji
    Niektóre kraje zrezygnują z „Eurowizji”, jeśli Samojłowej na nią nie wpuszczą
    Interwencja milicji w biurze polskiej stacji telewizyjnej „Biełsat”
    Pentagon wyjaśnił, po co rekrutuje rosyjskojęzycznych statystów na ćwiczenia wojskowe
    Obywatele UE nie powinni być „obiektem targu” przy Brexicie
    Tagi:
    operacja Atlantic Resolve, MON, NATO, Petro Poroszenko, Antoni Macierewicz, Ukraina, USA, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz