22:30 04 Sierpień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
171457
Subskrybuj nas na

Prokuratura Krajowa oznajmiła dziś na konferencji prasowej, dotyczącej śledztwa smoleńskiego, że analiza materiału dowodowego pozwoliła na sformułowanie nowych zarzutów wobec rosyjskich kontrolerów lotów oraz trzeciej osoby w wieży i przypisanie im umyślnego spowodowania katastrofy w ruchu lotniczym.

O dzisiejszej konferencji korespondent radia Sputnik Leonid Sigan rozmawiał z politykiem i publicystą Andrzejem Rozenkiem.

 — Czy to nowy zwrot w śledztwie smoleńskim?

 — Nie, bez przesady. To jest, jak by to powiedzieć delikatnie? Antoni Macierewicz, który zapowiedział, że ma dowody na to, że na pokładzie nastąpił wybuch, że to był zamach, że doszło do zamordowania pasażerów Tupolewa, stanął przed takim faktem, że nawet powołana przez niego komisja śledcza, opłacana sowicie z budżetu MON, nie potrafi tego udowodnić. Cóż można w takim momencie zrobić? Trzeba znaleźć jakiś winnych, najlepiej nie Polaków, którzy będą odpowiadali za tę katastrofę. Wybór padł akurat na kontrolerów rosyjskich…

Po pierwsze nikt tam nie kazał polskiej delegacji lądować. Po drugie, była dokładnie znana sytuacja, w jakiej znajduje się to lotnisko. Było wiadomo, że to lotnisko było wyłączone z ruchu, nieużywane od kilku lat, w związku z tym dosyć niebezpieczne. Nasza delegacja podjęła świadomie decyzję o lądowaniu w takim miejscu, a piloci popełnili serię błędów, co zakończyło się katastrofą. Oczywiście, można mieć również zastrzeżenia do pracy kontrolerów. Mówi o tym raport MAK i mówi o tym raport Millera. Ale między popełnieniem błędów, a celowym sprowadzeniem katastrofy jest zasadnicza różnica. Ja nie dostrzegam żadnych dowodów na to, że rzeczywiście kontrolerzy celowo spowodowali katastrofę.

Antoni Macierewicz
© Sputnik . Алексей Витвицкий
 — Czyli wątek polityczny jest główną przyczyną nowych poczynań obecnych władz i prokuratury?

— Tak, chociaż wydaje mi się, że trzeba szerzej popatrzeć na ten wątek polityczny. Nie kierować się wyłącznie taką bieżącą oceną sytuacji, jaką przedstawia Antoni Macierewicz dlatego, że jemu to się zmienia. Ja przypominam, że były różne teorie o rozprowadzonym w powietrzu helu, o tym, że trzy osoby przeżyły i zostały dobite na miejscu wypadku, o trotylu, który miał się znajdować w skrzydłach samolotu i został zdalnie odpalony.

Ilość tych różnych teorii, które za każdym razem miały być prawdziwe i ostateczne i wyjaśniające katastrofę, wskazuje na to, że Antoni Macierewicz nie dąży do ujawnienia czy wyjaśnienia przyczyn tego wypadku. Tylko traktuje katastrofę smoleńską jako pewnego rodzaju oręż do wewnętrznej politycznej walki, ale zaczyna to być też oręż do walki zewnętrznej.

Rocznica katastrofy smoleńskiej
© AFP 2020 / Wojtek Radwanski
 — Ale przecież pan Macierewicz sam powiedział jednemu wysokiej rangi wojskowemu, że nie wierzy w katastrofę lotniczą.

 — No tak, to, w co wierzy, lub w co nie wierzy Antoni Macierewicz jest dla mnie nieistotne. Moim zdaniem, nie należy się tym zbytnio przejmować. Ważne jest to, co mówią zapisy czarnych skrzynek, co mówią dokumenty i eksperci. Zarówno zapisy czarnych skrzynek, jak i dokumenty oraz eksperci potwierdzają, że doszło do wypadku. Wypadku komunikacyjnego, gdzie zawiniło wiele różnych osób na różnym etapie — przygotowywania tego lotu, samej procedury, potem lotu i lądowania. Wśród tych osób, które zawiniły są też kontrolerzy. Ale ich wina jest częściowa i w żadnym wypadku nie można mówić o zamierzonym działaniu.

Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© REUTERS / Agencja Gazeta/Marcin Stepien
 — Jest już reakcja Kremla. Rzecznik prezydenta Putina Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa nie zgadza się z wnioskami polskiej prokuratury. Przyczyny tej katastrofy, tej tragedii są już bardzo poważnie zbadane i pogodzić się z nowymi ustaleniami jest niemożliwe.

— Trudno się dziwić takiemu stanowisku. Niezależnie od wszystkiego — to oczywiście jest zrozumiałe, że strona rosyjska broni swoich kontrolerów — po stronie kontrolerów stoją fakty i ustalenia raportu Millera i raportu MAK. Takie oświadczenie jest oczywiste i zupełnie naturalne.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Błaszczak: „Pozbywamy się ludzi przeżartych ideologią dżihadu"
Amerykańskie kolizje na polskich drogach to już norma
Rosja i Białoruś poobserwują Polskę z powietrza
Tagi:
katastrofa smoleńska, Antoni Macierewicz, Polska, Smoleńsk, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz