10:31 25 Listopad 2017
Warszawa+ 6°C
Moskwa-6°C
Na żywo
    Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji

    Kolejna afera w KOD - znikające protokoły

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    1511252

    Problemy finansowe organizacji zdają się nie mieć końca. Najpierw wyszły na światło dzienne faktury wystawiane przez firmę Mateusza Kijowskiego, teraz okazuje się, że brakuje protokołów z części zbiórek publicznych, a co gorsza - brakuje też pieniędzy.

    Stan konta się nie zgadza, a protokoły znikają w tajemniczych okolicznościach — Komitet Obrony Demokracji nie ma szczęścia do finansów. Pod koniec miesiąca Zarząd Główny KOD podjął uchwałę, na mocy której do prokuratury rejonowej w Warszawie trafić miało zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa w mazowieckich strukturach. Poinformowało tym media Radomir Szumełda, jeden z członków zarządu, uznawany za przywódcę „frakcji" wrogiej Mateuszowi Kijowskiemu.

    Szumełda od początku zapowiadał, że zamierza ujawnić nieprawidłowości w finansowaniu organizacji, a jest ich dużo więcej niż tylko „sprawa Kijowskiego".

    — Członkowie zarządu są odpowiedzialni karnie, cywilnie i materialnie za stowarzyszenie. Od 17 stycznia próbowaliśmy wyjaśnić ten problem we własnym zakresie, ale nasze możliwości się wyczerpały. Nie mamy innego wyjścia, jak zwrócić się do odpowiednich służb z wnioskiem o wyjaśnienie tej sprawy. Tak nam nakazuje prawo — powiedział portalowi Onet.

    Beata Szydło
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Jak ustalił portal, zabrakło 19 z 21 protokołów ze zbiórek publicznych z 2016 roku, a w sejfie, do którego miał dostęp tylko najbliższy współpracownik Mateusza Kijowskiego czyli Piotr Wieczorek, brakuje około 8 tys. zł. — Ja miałem dostęp do sejfu, więc czuję się moralnie odpowiedzialny za tę sprawę. Dlatego zobowiązałem się przed zarządem, że jeśli brak pieniędzy zostanie potwierdzony, to pokryję straty z własnych środków. Podjąłem taką decyzją z myślą o dobru KOD, a nie z obawy, że coś mi grozi — skomentował działacz.

    Podobno nieprawidłowości były w KOD na porządku dziennym, a Kijowski miał być o nich informowany na bieżąco, jednak nie reagował. Wieczorkowi pieniądze z kasy ginęły już wcześniej, co tłumaczył błędem w rachunkach. Po którymś podejrzanym wydarzeniu z kolei, gdy zamiast 25 tysięcy, Wieczorek na organizację Marszu Niepodległości przeznaczył tysięcy 100, zarząd zaniepokoił się i postanowił skontrolować faktury. Znalazł ciekawe rzeczy: zawyżone ceny, usługi, których zlecenia sobie nie przypomina.

    KODowi wróżono, że stanie się najsilniejszym ruchem opozycyjnym na obecnej scenie politycznej, a może nawet przekształci się w partię. Teraz jednak jego działacze zostali skompromitowani na tyle, że tłumy już raczej za nimi nie pójdą.

    Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Rosja i Białoruś poobserwują Polskę z powietrza
    Amerykańskie kolizje na polskich drogach to już norma
    10 milionów Ukraińców wyjechało do Polski w 2016 roku
    Tagi:
    Komitet Obrony Demokracji, Mateusz Kijowski, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz