12:38 17 Czerwiec 2019
Stary Ratusz w Olsztynie

Szaleństwa ciąg dalszy: do dekomunizacji Kuroń i Kotański

© Zdjęcie: Archetyp
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
3133

Olsztyński Instytut Pamięci Narodowej w Olsztynie zabiera się za dekomunizację miasta - i to z rozmachem. Samorządowcy przygotowali obszerną „listę hańby". Jest na niej aż 118 nazw.

Kaliningrad. W oczekiwaniu na przemarsz pod pomnik Gwardzistów
© Zdjęcie : Zofia Bąbczyńska-Jelonek
Na prośbę olsztyńskich radnych miejskich z ramienia PiS, którzy listę sporządzili, IPN ma zweryfikować kontrowersyjne nazwy. Jeśli wszystkie pozycje z „listy hańby" miałyby zostać zweryfikowane negatywnie, wtedy okazałoby się, że do zmiany kwalifikuje się jedna czwarta ulic, placów i obiektów użyteczności publicznej w mieście.

Lokalny IPN i tak już uniknął najgorszego: wcześniej radni przesłali do urzędu listę, na której było prawie 600 obiektów, ale historycy odmówili sprawdzania tak ogromnego spisu i kazali go zawęzić. Radni ograniczyli się więc do 118 nazwisk, a kluczem była „działalność patrona w XX wieku". Ważny jest życiorys patrona, a także intencja tych, którzy nadawali nazwę ulicy czy placu. Z listy wyłączono postaci, które obecna władza sytuuje „poza podejrzeniem" — czyli Jana Pawła II oraz Józefa Piłsudskiego. Ale już na przykład Jacek Kuroń, a także zasłużony działacz społeczny Marek Kotański — weryfikacji jak najbardziej mają podlegać.

Zważywszy na opozycyjną przeszłość Jacka Kuronia, znanego jako legenda antykomunistycznej opozycji, cały proces wydaje się absurdalny. Podobnie komunistycznych afiliacji nijak nie można zarzucić Markowi Kotańskiemu — twórcy ośrodków „Monar", w których uzależnieni od narkotyków szukali pomocy pod koniec działalności PRL i we wczesnych latach 90. Na „liście hańby" w Olsztynie znalazł się również rzeźbiarz Xawey Dunikowski. Dlatego, że zaprojektował pomnik ku czci żołnierzy radzieckich, którzy wyzwolili Olsztyn. Do zdekomunizowania kwalifikuje się również lokalna poetka Maria Zientara-Malewska.

Zgodnie z ustawą o dekomunizacji włodarze miast mają czas do 2 września, aby „oczyścić: ulice, place i skwery z nazw związanych z PRL i propagujących poprzedni ustrój. Jeżeli tak się nie stanie, nowe nazwy zostaną narzucone odgórnie przez wojewodę. Ostateczne decyzje o tym, które nazwy zakwalifikowały się do zmiany, olsztyńscy radni podejmą na posiedzeniu w maju lub w czerwcu.

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Moskwa odrzuca projekt rezolucji ws. broni chemicznej w Syrii
W USA rozbił się myśliwiec
Ekspert: Za węgiel z Donbasu Ukraina będzie teraz płacić więcej
Trypolska ciepłownia wstrzymała pracę z powodu deficytu węgla
BZ: Drezno nie pozostało obojętne wobec ofiar zamachu w Petersburgu
Tagi:
dekomunizacja, Prawo i Sprawiedliwość, Jacek Kuroń, PRL, Olsztyn, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz