00:30 01 Grudzień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
8612
Subskrybuj nas na

Bartłomiej Misiewicz został godnie zastąpiony. Major Anna Pęzioł-Wójtowicz miała ocieplić wizerunek MON, ale już pierwsze spotkanie z mediami okazało się klapą.

Konferencja, na której została przedstawiona nowa rzeczniczka MON, miała na celu przedstawienie najnowszych ustaleń podkomisji smoleńskiej Wacława Berczyńskiego. Miało to być pierwsze od dawna, długo wyczekiwane spotkanie z mediami. Pod siedzibę ministra obrony przyjechał tłum dziennikarzy. Ale konferencja trwała niecałe dwie minuty, a nowa pani rzecznik powiedziała na niej ledwie jedno zdanie.

Antoni Macierewicz podczas spotkania z ministrem obrony Łotwy Raimondsem Bergmanisem, Warszawa 14.03.2016
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Wacław Berczyński zapowiedział, że w rocznice katastrofy smoleńskiej czyli 10 kwietnia przedstawi szczegóły ustaleń, po czym przedstawił nową twarz MON. Major Pęzioł-Wójtowicz skwitowała spotkanie krótko: że „będzie dostępna po południu i wszystko wyjaśni". Dziennikarze nie kryli rozżalenia: „I to tyle? Można to było wysłać mailem"; „Po co była ta konferencja? Żeby panią przedstawić?" — dopytywali się na Twitterze. Nie zabrakło również kpin z szefa smoleńskiej podkomisji: „Dr Wacław Berczyński ściągnął do MON tylu dziennikarzy, by w 45 sekund powiedzieć, że konferencja będzie gdzie i kiedy indziej"; „Podczas kuriozalnej "konferencji prasowej" p. Berczyński odkrył i oświadczył "zadaniem komisji jest ustalenie przyczyn katastrofy".

Nowa rzeczniczka nie ma więc łatwego zadania, jej pierwsze wystąpienie nie wypadło najlepiej. Jednak minister obrony Antoni Macierewicz jest pełen wiary w jej moc ocieplenia wizerunku MON. Major Pęzioł-Wójtowicz w 2016 roku została powołana na stanowisko pełnomocnika ds. wojskowej służby kobiet.

Rocznica katastrofy smoleńskiej
© Sputnik . Олег Минеев
 Wszyscy liczymy na polskie kobiety, ale także szczególnie dzisiaj liczymy na panią major. Liczymy, że będzie pani reprezentowała polskie kobiety w armii, działała na ich rzecz, sprawiała, by były one solą polskiej armii, by stwarzały nam wszystkim pewność bezpieczeństwa nie tylko w domu rodzinnym, ale także w tym domu, którym jest nasza ojczyzna — mówił Antoni Macierewicz podczas jej uroczystego mianowania. Teraz zastąpić ma Bartłomieja Misiewicza, którego nazwisko zniknęło w lutym ze strony ministerstwa. Co się stanie z dotychczasowym rzecznikiem, jeszcze nie wiadomo. Na razie w ciepłych słowach pogratulował na Twitterze swojej następczyni.

Julia Baranowska, polska publicystka, Warszawa

Poglądy autorki mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Siła Antoniego
On jest Antoni, nikt go nie dogoni
Co z tym Misiem?
Tagi:
katastrofa smoleńska, MON, Anna Pęzioł-Wójtowicz, Wacław Berczyński, Bartłomiej Misiewicz, Antoni Macierewicz, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz