17:48 21 Luty 2018
Warszawa0°C
Moskwa-10°C
Na żywo
    Damaszek

    Opinia: Europejczycy bardzo mocno „dostali po głowie" za popieranie działań USA w Syrii

    © AFP 2018/ Louai Beshara
    Opinie
    Krótki link
    17971

    Zgodnie z wynikami kolejnego sondażu przeprowadzonego przez jeden z największych na świecie ośrodków badania opinii publicznej TNS Global na zamówienie agencji i radia Sputnik mieszkańcy czołowych europejskich państw i Brazylii uważają, że wybranie na prezydenta USA Donalda Trumpa negatywnie wpłynie na globalne bezpieczeństwo.

    Wybór Trumpa wywołał największy niepokój wśród obywateli Niemiec. Aż 72% niemieckich ankietowanych jest przekonanych, że dojście Trumpa do władzy zagraża światowej stabilności.

    Taki punkt widzenia poparło 64% Francuzów i 60% Brazylijczyków. Z tym, że wybór Trumpa na prezydenta zachwieje światowym bezpieczeństwem, zgodziło się również 55% Brytyjczyków i 52% Turków.

    Trochę bardziej optymistyczni są mieszkańcy Włoch i Stanów Zjednoczonych — tę opinię podziela tam niecała połowa respondentów.

    Oprócz tego we wszystkich krajach, w których przeprowadzono sondaż, liczba pesymistycznie nastawionych ankietowanych była większa od liczby tych, którzy uważają, że prezydentura Trumpa pozytywnie wpłynie na poziom globalnego bezpieczeństwa.

    Pozostali respondenci są zdania, że sprawowanie przez Trumpa urzędu prezydenta USA w żaden sposób nie zagraża bezpieczeństwu na świecie.

    Starszy pracownik naukowy Centrum Badań Europejskich Instytutu Gospodarki Światowej i Stosunków Międzynarodowych Rosyjskiej Akademii Nauk, politolog Władimir Olenczenko na antenie radia Sputnik powiedział, że Europejczycy wiązali z Donaldem Trumpem pewne nadzieje.

    „Człowiek zawsze dąży do stabilności i harmonijnego rozwoju. Oczywistym jest, że jeśli zbliżają się jakieś zmiany na świecie, to my wszyscy mamy nadzieję, że te przemiany prowadzą do poprawy sytuacji związanej z bezpieczeństwem. I na podstawie tego, co mówił Trump, można było odnieść wrażenie, że on też tak uważa" — powiedział Władmir Olenczenko.

    Jednak zdaniem polityka Trump nie reprezentuje wszystkich tendencji, które można zauważyć w USA.

    „I obecnie obserwujemy walkę dwóch tendencji: z jednej strony — to wspieranie napięcia, a druga tendencja — to jednak poszukiwanie dróg osiągnięcia stabilności. Oprócz tego sam fakt ataków na suwerenną Syrię rozczarowuje i oczywiście budzi wątpliwości co do tego, jaki będzie kurs polityki wojennej i zagranicznej Stanów Zjednoczonych" — powiedział politolog.

    Jednak, jak uważa kandydat nauk historycznych, starszy wykładowca katedry Regionoznawstwa Zagranicznego i Polityki Zagranicznej Rosyjskiego Państwowego Uniwersytetu Humanitarnego Wadim Truchaczow, Europejczycy zapłacili za swoje działania w Syrii i poparcie dla Stanów Zjednoczonych.

    Europejczycy bardzo mocno «dostali po głowie» za swoje zachowanie w Syrii w postaci tłumu imigrantów, z którym do tej pory nie mogą sobie poradzić. A przez swoje poparcie dla ataków lotniczych USA w Syrii Europejczycy mogą otrzymać jeszcze jakąś falę uchodźców. Jednak bardzo ciężko jest zatrzymać biurokratyczną machinę. I wygodniej jest im teraz «schować głowę w piasek» i opowiadać, że w innych miejscach jest źle: w Rosji jest źle, w Syrii jest źle… Jest to po prostu obarczanie odpowiedzialnością innych — uważa Wadim Truchaczow.

    Zobacz również:

    Rocznica wyzwolenia więźniów faszyzmu
    Kijów próbuje uniknąć sankcji za zakaz wjazdu dla Samojłowej
    Konfiskata węgla a państwo prawa
    USA oskarżają Damaszek o niejednokrotne użycie broni chemicznej po 2013 roku
    Wybuch przed meczem Borussia Dortmund - Monako
    Tagi:
    sondaż, wojna w Syrii, Donald Trump, Damaszek, Syria, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz