14:10 21 Czerwiec 2018
Na żywo
    Szef MSZ Polski Witold Waszczykowski

    No i gdzie te ekspertyzy?

    © Sputnik . Алексей Витвицкий
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    4275

    Witold Waszczykowski zapowiadał, że ujawni dowody na to, że sfałszowano wybory na szefa Rady Europejskiej w Brukseli i Donald Tusk nie miał prawa wygrać. Gdzie one są?

    Dwa tygodnie temu minister spraw zagranicznych powiedział w TVN24 programie „Jeden na jeden" prowadzącemu Bogdanowi Rymanowskiemu, że kierowany przez niego resort znajduje się w posiadaniu ekspertyz oraz analiz, które dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że wybór Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej został sfałszowany.

    Nie przewidział jednak, że dziennikarze natychmiast podchwycą tę wypowiedź. Doszli bowiem do wniosku, że skoro ministerstwo takie ekspertyzy posiada, to powinno udostępnić je na użytek mediów.

    Anna Fotyga
    © AP Photo / Kimmo Mantyla
    Dziennikarze Wirtualnej Polski już następnego dnia po kontrowersyjnej wypowiedzi zwrócili się do MSZ z wnioskiem o udostępnienie dokumentów. „Na podstawie Ustawy o dostępie do informacji publicznej proszę o przekazanie kopii ekspertyz, które mają dowodzić fałszerstwa podczas przedłużenia kadencji przewodniczącego Rady Europy. Powiedział o nich minister Witold Waszczykowski w programie „Jeden na Jeden" w TVN24. Poza tym proszę o podanie informacji na temat trybu wyboru autorów analiz oraz kosztów, jakie poniosło MSZ" — napisano w uzasadnieniu. Na odpowiedź czekano ustawowe dwa tygodnie. Kiedy jednak odpowiedź przyszła, okazała się kuriozalna:

    Wspomniane w rozmowie z redaktorem Rymanowskim ekspertyzy stanowiły analizy oraz opinie naukowców i ekspertów zajmujących się prawem europejskim, które były przez nich dobrowolnie udostępniane MSZ. Resort nie zamawiał tych ekspertyz, ani nie ponosił żadnych kosztów związanych z ich powstaniem. Ekspertyzy te nie stanowią własności resortu, MSZ nie posiada praw autorskich i stosownych licencji, stąd nie mogą one zostać udostępnione.

    Co z tego wynika? Trudno powiedzieć. Odpowiedź ministerstwa sugeruje, że mityczne analizy rzeczywiście istnieją, nie są wyłącznie wykwitem fantazji ministra. Są jednak tak bardzo tajne, łamane przez poufne, że nawet resort się do nich nie przyznaje!

    Sprawę postanowił wyjaśnić również przyciskany przez dziennikarzy sam minister Waszczykowski. Powiedział, że właściwie to chodziło mu o analizę zawartą w artykule z czasopisma „Do rzeczy", ale sam żadnych badań ani ekspertyz nie zlecał.

    Wszystko jak zwykle sprowadza się do starego dowcipu o samochodach rozdawanych na Placu Czerwonym.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    W relacjach polsko-ukraińskich może być jeszcze gorzej niż w tej chwili
    Ekspert: Polska sama przeciąga proces zwrotu fragmentów samolotu prezydenckiego
    Polska wojna na słowa
    ŁRL: w Donbasie walczą kobiety snajperzy z Polski i Litwy
    Wintershall: Polska nie mogła przeszkodzić w Nord Stream 2
    „Nocne Wilki" planują przejechać przez Polskę
    Polski MSZ uważa amerykański atak w Syrii za "proporcjonalną odpowiedź na atak chemiczny"
    Tagi:
    ekspertyza, polityka, Witold Waszczykowski, Donald Tusk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz