09:06 19 Luty 2018
Warszawa-1°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Niedźwiadek

    Z ostatniej chwili: Prezes zawiesi „Misia"?

    © Sputnik. Sergey Malgavko
    Opinie
    Krótki link
    Antonina Świst
    3111

    Jarosław Kaczyński chyba naprawdę się wkurzył. „Podpiszę decyzję o zawieszeniu B. Misiewicza jako członka partii PiS" - zapowiedział.

    Obraz malarza z Petersburga A. Kirijanowa
    © Sputnik. Dmitriy Korobeynikov
    Prezes zapowiedział również, że powoła specjalną komisję, która przyjrzy się człowiekowi Antoniego Macierewicza, zwanemu „złotym dzieckiem PiS". Wszystko przez medialne doniesienia o tym, jakoby Bartłomiej Misiewicz na nowym stanowisku zarabiać miał 50 tysięcy złotych miesięcznie, dostać też możliwość korzystania ze służbowego samochodu oraz pobrać roczną premię.

    Polska Grupa Zbrojeniowa zaprzeczyła przed kilkoma godzinami, jakoby zarobki pełnomocnika rządu miały być aż tak wysokie. Spółka zapowiada, że wieczorem wyda stosowne oświadczenie na temat warunków zatrudnienia Bartłomieja Misiewicza i umieści je na swojej stronie internetowej.

    Dlaczego nie podano szczegółów od razu? Czy warunki zatrudnienia byłego rzecznika MON są tajemnicą? Dlaczego nie ujawniono jego potencjalnych zarobków i jego umowy, skoro — jak twierdzi rzecznik spółki — 50 tysięcy złotych jest jedynie wymysłem dziennikarzy?

    Minister obrony narodowej Polski Antoni Macierewicz
    © AFP 2018/ Wojtek Radwanski
    To wszystko każe postawić pytania o to, czy PGZ nie manipuluje faktami — i czy na przykład nie przygotowuje naprędce nowej umowy dla „Misia". Te pytania najwyraźniej stawia sobie również prezes PiS.

    Reakcja Kaczyńskiego jest wyrazem bezsilności wobec tego, co robi Macierewicz. Nie radzi sobie z nim ani premier, ani też prezydent, który najpewniej dostał zielone światło od prezesa na listy do szefa MON — pisze „Newsweek".

    — Wygląda to tak, że Macierewicz kpi sobie z Kaczyńskiego. To już kwestia ambicjonalna, pokazania tego, kto jest górą w partii — twierdzi publicysta Michał Krzymowski.

    Antoni Macierewicz podczas spotkania z ministrem obrony Łotwy Raimondsem Bergmanisem, Warszawa 14.03.2016
    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    Faktem jest, że Misiewicza nie będą dotyczyć zapisy o ograniczeniu wysokich wynagrodzeń w spółkach skarbu państwa. Na razie, poza dementi, PGZ nie podała żadnych szczegółów. Nawet jeśli wersja wydarzeń podana przez „Fakt" i „Rzeczpospolitą" jest przesadzona, to nie wiadomo, na ile.

    — Może proszę przejść do ważniejszych tematów niż Bartłomiej Misiewicz (…). Zrobiono z tego symbol. Uważam, że sprawa jest wyolbrzymiona — powiedział wiceminister Jarosław Zieliński w „Politycznym Graffiti" Polsat News.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    W relacjach polsko-ukraińskich może być jeszcze gorzej niż w tej chwili
    Ekspert: Polska sama przeciąga proces zwrotu fragmentów samolotu prezydenckiego
    Zwyczajne frajerstwo PiS
    Polska wojna na słowa
    PiS chce zmienić Konstytucję
    „Nocne Wilki" planują przejechać przez Polskę
    Szwedzi listy piszą. Do Putina
    Tagi:
    polityka, Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ), MON, Bartłomiej Misiewicz, Jarosław Kaczyński, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz