Widgets Magazine
04:12 20 Wrzesień 2019
Amerykański okręt u brzegów Norwegii

„Norwegii grozi pozycja zakładniczki globalnych rozgrywek Stanów Zjednoczonych"

© AFP 2019 / Marit Hommedal
Opinie
Krótki link
2372
Subskrybuj nas na

Norweski rząd prowadzi aktywne dyskusje w sprawie ewentualnego przyłączenia się do systemu obrony przeciwrakietowej NATO. Zdania partii mających swych przedstawicieli w parlamencie są podzielone, w związku z czym rząd nie jest w stanie ustalić jednolitej linii postępowania w tej kwestii.

Kilka miesięcy temu mianowano grupę ekspertów-badaczy, którzy mają zorientować się szczegółowo w tej sprawie i przedstawić swoje wnioski rządowi przed upływem roku.

Przy tym w NATO zapewnia się, że przymierze opowiada się w pierwszej kolejności „za pokojem i stabilnością". Jest sprawą oczywistą, że strony różnie oceniają ewentualny wkład Norwegii w budowę wspólnego systemy obrony przeciwrakietowej. Decyzja w sprawie jego rozbudowy zapadła podczas obrad szczytu przymierza w Lizbonie w 2010 roku.

Profesor Akademii Nauk Wojskowych Federacji Rosyjskiej, ekspert do spraw wojskowości Władimir Kozin uważa, że na rozmieszczeniu systemu obrony przeciwrakietowej w Norwegii zyska tylko NATO, dla Oslo z kolei oznaczać to będzie jedynie dodatkowe problemy.

Pierwsze poborowe kobiety w Norwegii.
© AFP 2019 / Kyrre Lien
„Kraje natowskie, w pierwszej kolejności Stany Zjednoczone, pragną zaangażowania w budowę systemu obrony przeciwrakietowej także Norwegii w celu rozszerzenia listy państw, które dysponować będą uderzeniowymi środkami bojowymi, czyli rakietami przechwytującymi. Ewentualne rakiety balistyczne mogą lecieć nad północną częścią Europy, dlatego posiadanie systemu obrony przeciwrakietowej na tym terytorium jest ważne. W jakiej mierze może tym być zainteresowana Norwegia? Może jedynie stać się zakładniczką w globalnych amerykańskich rozgrywkach przeciwrakietowych. Do umocnienia obrony Norwegii nie przyczyni się to wcale. Obecnie jesteśmy świadkami początku wyścigu zbrojeń przeciwrakietowych, jednak ten wyścig nie leży w niczyim interesie. Mimo wszystko znajdzie się na to jakiś środek; w celu przełamania sytuacji, moim zdaniem, konieczne jest prowadzenie pracy z aktualną administracją USA i z sześcioma krajami członkowskimi NATO dysponującymi systemami antyrakietowymi" — uważa Władimir Kozin.

Ekspert w dziedzinie wojskowości, pułkownik w stanie spoczynku Wiktor Litowkin jest zdania, że Norwegii nie da się uniknąć udziału w systemach broni, które zostaną jej narzucone, gdyż jest członkiem NATO i będzie musiała podporządkować się wytycznym z Brukseli. Bruksela, ze swej strony, podporządkowana jest Stanom Zjednoczonym. Według eksperta Rosja będzie reagować spokojnie i zastosuje środki zapewniające bezpieczeństwo własnych granic.

„Znajdziemy sposób na zneutralizowanie tego systemu, jeśli wyniknie taka potrzeba. Mamy do tego wszystkie niezbędne części składowe: są to zarówno operatywno-taktyczne wyrzutnie rakietowe Iskander-M, jak też rakiety odpalane z pokładów samolotów strategicznych, takich jak Tu-22M3 i Tu-160, Tu-95MC. Jeśli Norwegia zainstaluje u siebie ten system, najprawdopodobniej będziemy wprowadzać zmiany do planów sił zbrojnych na okres krytyczny" — podkreślił ekspert do spraw wojskowości.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ławrow skomentował wypowiedź doradcy Trumpa nt. Rosji
Niedaleko Dajr az-Zaur wylądował desant zachodniej koalicji
USA wyślą lotniskowce do Korei Południowej
Drogi Zwycięstwa 2017
Pierwsze kadry po ogłoszeniu wyników referendum w Turcji
Tagi:
obrona przeciwrakietowa, NATO, Norwegia, USA, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz