Samochód TVP

TVP - prywatny folwark Kurskiego

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Tomasz Dudek
2184

TVP Gdańsk wyemitowała reportaż o wieloletnim przyjacielu Jacka Kurskiego. Materiał broni mężczyzny, choć ten został skazany za korupcję przez sądy dwóch instancji.

Wygląda na to, że dyrektor Telewizji Polskiej wykorzystuje ją do załatwiania swoich prywatnych spraw — bądź spraw swoich przyjaciół. Bohater reportażu wyemitowanego w TVP Gdańsk (można go obejrzeć tutaj: http://gdansk.tvp.pl/29489683/nietykalni) to wieloletni przyjaciel Jacka Kurskiego. Przysługi oddawali sobie nie raz.

Jak wiadomo, Jacek Kurski jest znany z tego, że gdy siada za kółkiem, wychodzi z niego bestia — politykowi odebrano już prawo jazdy za przekraczanie prędkości. W 2014 roku zmuszony był ponownie zdać egzamin na prawo jazdy, aby odzyskać dokument. Jego egzaminatorem był właśnie Andrzej Pepliński — instruktor Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Jacek Kurski, który pełnił wówczas funkcję marszałka województwa, odwdzięczył się mu, załatawiając posadę wicedyrektora ośrodka.

Marszałek przedstawił mi Peplińskiego i powiedział, że to dobry kandydat na mojego zastępcę. Dałem mu tę posadę — mówił Edward Stopczyński, który był w tym czasie dyrektorem PORD — donosi dzisiejsza „Gazeta Wyborcza.

Niestety dalsze losy wicedyrektora nie przedstawiały się zbyt wesoło. Mężczyzna usłyszał zarzuty o korupcję i został skazany — najpierw przez sąd rejonowy, następnie przez Sąd Okręgowy w Gdańsku, który wyrok z pierwszej instancji podtrzymał. Andrzej Pepliński miał przyjąć łapówkę w wysokości 400 euro. Najwyraźniej poskarżył się na niesprawiedliwe sądy dawnemu koledze. TVP Gdańsk nakręciła 20-minutowy reportaż, w którym sugeruje się, że Pepliński został skazany niesłusznie i wrobiony w całą sprawę.

Aferę korupcyjną wykrył Urząd Marszałkowski w Gdańsku. Przesłanki wskazują, że Pan Pepliński został w całą sprawę wmieszany w związku z konfliktem z jednym z egzaminatorów, który posiada kontakty wśród prominentnych osób w Trójmieście. Działania urzędników w tej sprawie budzą daleko idące podejrzenia — to opis materiału widoczny na stronie internetowej gdańskiego oddziału TVP.

Dziennikarze i komentatorzy słusznie pytają, czy rzeczywiście sprawa jest na tyle bulwersująca, aby nadawała się na reportaż, zwłaszcza, że zajmowały się nią już dwa sądy? Czy też chodzi wyłącznie o to, czyim znajomym jej „Pan Pepliński"?

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rosja przegoniła Polskę w rankingu turystycznym
Rosja wykryła w polskiej żywności GMO
Polska wojna na słowa
„Nocne Wilki" planują przejechać przez Polskę
Rosyjskie żubry ruszą na ratunek polskim kolegom
Tagi:
telewizja, TVP, Jacek Kurski, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz