22:41 23 Lipiec 2017
Warszawa+ 21°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Drut kolczasty

    Na Ukrainie stało się to, czego wszyscy się bali

    © Zdjęcie: Ramón Cutanda López
    Opinie
    Krótki link
    2253431442

    To, co dzieje się aktualnie w związku z Donbasem, świadczy o utracie przez ukraińskie państwo jednej z głównych jego właściwości. Takie zdanie wyraził w audycji radia Sputnik lider partii Wielka Ojczyzna Nikołaj Starikow.

    Starikow uważa, że blokada handlowa Donbasu, zorganizowana przez siły tak zwanych „aktywistów" ukraińskich, jest oznaką korozji ukraińskiej państwowości.

    Administracja prezydenta oraz rząd Ukrainy także wcześniej niejednokrotnie krytykowały tę samowolną blokadę, wyrządzającą szkody gospodarcze, finansowe i polityczne Ukrainie. Równocześnie władze jawnie nie mają żadnych możliwości ani do zmuszenia, ani też do przekonania uczestników blokady, by zaniechali swoje działania.

    O rozpoczęciu blokady republik Donbasu, które proklamowały swoją niepodległość, kombatanci „batalionów ochotniczych" poinformowali 26 grudnia 2016 roku. Najpierw inicjatorzy blokady wyjaśniali swoje poczynania, powołując się na dążenie do jak najszybszego wyzwolenia wziętych do niewoli uczestników tak zwanej ATO — czyli operacji antyterrorystycznej, znajdujących się na terytoriach republik Donieckiej i Ługańskiej. Później lista ich żądań została rozszerzona.

    Aktualne poczynania „aktywistów" są spowodowane bezczynnością i biernością Kijowa, w tym także tym, że ukraińskie władze nie zrobiły niczego w celu wykonania porozumień mińskich — uważa Nikołaj Starikow.

    „Jeśli sięgniemy po porozumienia mińskie, aby sprawdzić, który to punkt z nich został wykonany przez Kijów, odkryjemy ze zdziwieniem, że żaden. Nawet ten najprostszy — wymiana wszystkich jeńców — dotychczas nie może być dokonany z jakichś absolutnie niezrozumiałych dla mnie powodów w wyniku hamowania tego procesu przez władze kijowskie. To, co dzieje się obecnie na Ukrainie, nazywa się chaosem" — powiedział Nikołaj Starikow.

    Według niego ta sytuacja poskutkuje dalszą korozją ukraińskiej państwowości.

    „W lutym 2014 roku doszło do najstraszniejszej rzeczy, jaka może spotkać państwo: pozbawiono go monopolu na przemoc. Teraz ta przemoc na terytorium państwa, nazywanego Ukrainą, jest stosowana przez każdego chętnego. Jeśli zechcemy, zablokujemy drogę. Jeśli zechcemy — zablokujemy budynek administracji prezydenta. Czy też tereny, które nie znajdują się pod naszą kontrolą. Każdy, kto chce, robi, co chce. Prowadzi to do zniszczenia państwa, który to proces da się zatrzymać za pomocą tylko jednego sposobu: jeśli państwu zostanie przywrócony monopol na przemoc" — zakłada Nikołaj Starikow.

    Zobacz również:

    Jaki jest stosunek Amerykanów do prawdopodobnego ataku na KRLD?
    Do kogo trafi ukraiński Oscar?
    Dokąd naprawdę płyną okręty Trumpa?
    Trump oczekuje od KRLD pokojowego rozwiązania sytuacji na Półwyspie Koreańskim
    MO Rosji: Nie ma i nie było danych o „stratach” wśród wojskowych w Palmirze
    Tagi:
    Donbas, Kijów, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz