03:57 17 Sierpień 2017
Warszawa+ 19°C
Moskwa+ 15°C
Na żywo
    Sytuacja w Iraku

    Irak to nie Syria, czyli dlaczego Zachód przemilcza atak chemiczny w Mosulu

    © REUTERS/ Alaa Al-Marjani
    Opinie
    Krótki link
    0 1412642

    Zachodnie media w większości swej nie zechciały skupiać uwagi społeczności na niedawnym ataku chemicznym w Mosulu przeprowadzonym przez terrorystów PI.

    Zadziało sie tak częściowo z racji braku danych o ofiarach śmiertelnych, a częściowo dlatego, że zbytnie naświetlenie tego wydarzenia zakwestionowałoby zbudowaną przez Zachód wersję o tym, że terroryści nie dysponują bronią chemiczną, oraz że za wszystkie incydenty z użyciem zakazanych substancji w sąsiedniej Syrii niesie odpowiedzialność prezydent kraju Baszar Asad. RT podjął próbę zrozumienia takiego uprzedzenia ze strony zagranicznych mediów.

    Terroryści „Państwa Islamskiego" przeprowadzili atak na bazę rządową w Mosulu, w której na moment ataku przebywali doradcy z USA i Australii. Najprawdopodobniej terroryści użyli broni chemicznej.

    Jak informuje CBS, do ataku doszło 16 kwietnia. Po tej agresji pomocy medycznej potrzebowało 25 Irakijczyków. Sześcioro z nich zostało poddanych hospitalizacji. Żaden z zachodnich doradców nie ucierpiał. Substancja trująca nie została jak dotąd zidentyfikowana. Według wstępnych danych, terroryści użyli iperytu.

    Nie pierwszy raz islamiści wykorzystują w Iraku substancję zakazaną. Wcześniej pojawiły się doniesienia, że w Mosulu doszło do ataku bronią chemiczną opartą na chlorze. Oficer antyterrorystycznej służby Iraku powiedział, że do ataku doszło w rejonie bazy al-Abara.

    Przeprowadzone w lutym 2017 roku ekspertyzy potwierdziły, że terroryści PI produkowały iperyt w budynku mosulskiego uniwersytetu. Z takim oświadczeniem wystąpił rzecznik Pentagonu kapitan Jeff Davis. Były oficer Sił Zbrojnych Wielkiej Brytanii Charles Shoebridge zauważył, że przeprowadzony w Mosulu atak chemiczny nie jest zbyt szeroko omawiany na Zachodzie. Jego zdaniem, przyczyną takiego stanu rzeczy może być zarówno brak ofiar śmiertelnych, jak i fakt, że atak został przeprowadzony przez terrorystów. W danym przypadku Zachód musiałby przyznać, że terroryści dysponują substancjami trującymi.

    „Rzecz w tym, że jak na razie nie było informacji o ofiarach w Mosulu, ale prawda jest taka, że atak nie został dostatecznie naświetlony przez Zachód. W pełni możliwe, że terroryści sami produkują broń chemiczną. Mają do swojej dyspozycji sarin (…) To stawia pod wątpliwość oświadczenia o tym, że tylko Asad może produkować broń chemiczną, choć przecież w 2014 roku OPCW informowała, że misja w zakresie likwidacji broni chemicznej dobiegła końca" — powiedział w rozmowie z RT Shoebridge.

    Ekspert zwrócił też uwagę na to, że zachodnie media obarczają odpowiedzialnością za atak z użyciem substancji trujących w Idlibie syryjskie władze. Zagraniczni dziennikarze chętnie mówią o tym, że terroryści nie dysponują bronią chemiczną, że jest ona tylko w posiadaniu Baszara Asada.

    „W ogóle chlor jest często wykorzystywany przez terrorystów, ale ten fakt rzadko trafia na okładki gazet, bo stoi w sprzeczności z ogólnie przyjętymi tendencjami w naświetlaniu tego problemu. Jeśli teraz przyjąć, że terroryści mogą produkować broń chemiczną, to postawi to pod wątpliwość oświadczenia o tym, że tylko Asad może nieść odpowiedzialność za atak chemiczny w Syrii" — zakończył ekspert.

    Zobacz również:

    Kto odpowie za atak chemiczny w Syrii?
    Irak: Terroryści Państwa Islamskiego użyli pocisków z chlorem
    Terroryści PI użyli iperytu przeciwko Amerykanom w Iraku
    Tagi:
    atak, sarin, iperyt, broń chemiczna, Irak, Syria
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz