10:47 27 Czerwiec 2017
Warszawa+ 17°C
Moskwa+ 17°C
Na żywo
    Wrak samolotu Тu-154 na lotnisku w Smoleńsku

    Temat smoleński wynika z cynicznej kalkulacji politycznej

    © Sputnik. Oleg Miniejew
    Opinie
    Krótki link
    Leonid Sigan
    Śledztwo smoleńskie (84)
    5421142

    Rozmowa korespondenta radia Sputnik Leonida Sigana z działaczem społecznym Januszem Niedźwiedzkim.

    - A więc mamy już pierwszą ofiarę bomby termobarycznej. Do dymisji podał się Wacław Berczyński, przewodniczący podkomisji powołanej do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. W dzisiejszych mediach jest sporo wypowiedzi polityków opozycji, którzy domagają się zamknięcia kierowanej przez Berczyńskiego podkomisji. Czy są na to nadzieje?

    Katastrofa smoleńska
    © Sputnik. Олег Минеев
    - Moim zdaniem, nie można mieć takiej nadziei, ponieważ jak powiedział pan Antoni Macierewicz w prywatnej rozmowie z jednym z polskich generałów, cała kwestia smoleńska jest niczym więcej, jak narzędziem politycznym wykorzystywanym przez PiS, aby cementować swój twardy elektorat. Nie łudźmy się. W PiS-ie nie brakuje też inteligentnych ludzi, i to, że z takim zapałem podgrzewają ten temat, wynika z cynicznej kalkulacji politycznej i niczego więcej. Jeśli cokolwiek ta komisja miała ustalić, to ustaliłaby dawno temu. A obecnie wyłącznym celem jej istnienia jest dostarczanie amunicji dla PiS-u.

    - Wacław Berczyński to już drugi z najbliższych współpracowników szefa Ministerstwa Obrony Narodowej, który w niesławie odchodzi z tego resortu. Więc dla niektórych obserwatorów polskiej sceny politycznej dymisja Antoniego Macierewicza jest już czymś oczywistym. Na ile realne jest odejście tak zaufanej osoby prezesa Jarosława Kaczyńskiego?

    - Ta kwestia jest bardzo skomplikowana. W zasadzie wiele poszlak wskazuje na to, że pozycja Antoniego Macierewicza jest nawet silniejsza, niż mogłoby się wydawać. I nie polega wyłącznie na tym, że jest to zaufany współpracownik Jarosława Kaczyńskiego. Warto przypomnieć fakt, iż Antoni Macierewicz znajduje się od dawna w ostrym konflikcie z obozem prezydenckim. Podejmuje decyzje w zasadzie bez konsultacji dotyczące armii, mimo, że formalnie, konstytucyjnie zwierzchnikiem wojska jest prezydent i wypadałoby chociażby te decyzje konsultować. Chodzi mi o decyzje personalno- administracyjne, dotyczące przyszłości armii polskiej. Fakty pokazują, iż niezależność Antoniego Macierewicza, jego pozycja w PiS-ie jest tak daleka i mocna, że może działać wbrew mediom i innym osobom w środowisku swojej partii. Dlatego ja bym nie liczył na szybką dymisję. Do tego dochodzi również fakt, iż sama polityka Prawa i Sprawiedliwości, jej wewnętrzna polityka kadrowa opiera się na przekonaniu, że wszelkie dymisje pod presją opinii publicznej i mediów są traktowane jako wyraz słabości. Więc są odkładane w czasie lub szuka się innych powodów, żeby je przeprowadzić. Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. Jeżeli Antoni Macierewicz zostałby odwołany, to cały konglomerat religii smoleńskiej, który został stworzony wokół różnych teorii spiskowych, zostałby pozbawiony głównego kapłana, bo nie bardzo widać kogoś innego, kto mógłby przejąć od niego tę rolę. W kwestii dymisji ja nie byłbym taki optymistyczny.

    - Ale przyzna Pan, że coś się w Prawie i Sprawiedliwości sypie. Czy są to już jakieś oznaki dla przebudzenia elektoratu pisowskiego?

    Rocznica katastrofy smoleńskiej
    © Sputnik. Олег Минеев
    - Ten punkt równowagi PiS już jakiś czas temu przekroczył i można by stwierdzić, że w tej chwili możemy obserwować równię pochyłą. Jednak ten elektorat pisowski nie ma za bardzo dokąd pójść. Sposób, w jaki opozycja próbuje z nim walczyć, sposób, w jaki się spolaryzowała wokół PiS-u, a więc głównie wokół kwestii liberalno-światopoglądowych i liberalizmu gospodarczego, to nie jest oferta programowa, która pozwoliłaby tę zniesmaczoną, tę bardziej rozsądną część elektoratu pisowskiego przeciągnąć na stronę opozycji. Z tego względu ten niezadowolony elektorat PiS-u nawet, jeśli chciałby innej polityki od obecnego rządu, to w moim odczuciu nie znajduje alternatywy programowej.  Być może taką ofertę byłby w stanie przedstawić Sojusz Lewicy Demokratycznej, ponieważ jest to w zasadzie poza PiS-em jedyna partia, która tak otwarcie i szeroko podchodzi do kwestii socjalnych. Przypomnijmy, że elektorat PiS-u to jest elektorat małomiasteczkowy, ten, który na Zachodzie głosuje głównie na partie lewicowe. Z tego względu dopóki lewica w Polsce się nie odrodzi, to ja nie widzę szans na to, aby mógł nastąpić masowy odpływ elektoratu PiS-u do innych partii.

    Tematy:
    Śledztwo smoleńskie (84)

    Zobacz również:

    Sąd w Warszawie potwierdził wyrok na generała w sprawie katastrofy smoleńskiej
    Radosław Sikorski zeznaje na temat Smoleńska
    Kreml reaguje na ustalenia podkomisji smoleńskiej
    Tagi:
    katastrofa smoleńska, Prawo i Sprawiedliwość, Wacław Berczyński, Antoni Macierewicz, Jarosław Kaczyński, Smoleńsk, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz