Opinie
Krótki link
14922
Subskrybuj nas na

Stany Zjednoczone wezwały do przeprowadzenia szczegółowego śledztwa ws. eksplozji samochodu Specjalnej Misji Monitorującej OBWE, w której zginął obywatel USA. Jednocześnie Waszyngton liczy w tej sprawie na Moskwę, która zdaniem Departamentu Stanu ma „wpływ" na powstańców.

Do eksplozji samochodu obserwatorów OBWE doszło w niedzielę 23 kwietnia. Samochód wyleciał w powietrze po tym, jak najechał na minę przy linii styku w proklamowanej w trybie jednostronnym Ługańskiej Republice Ludowej. W wybuchu zginął pracownik firmy medycznej działającej w ramach kontraktu z OBWE. Jeszcze dwie osoby — obywatel Niemiec i Czech — zostały ranne.

Rzecznik Milicji Ludowej Ługańskiej Republiki Ludowej Andriej Maroczko poinformował, że w rejonie wybuchu samochodu Specjalnej Misji Monitorującej OBWE działała ukraińska grupa dywersyjno-zwiadowcza. Według niego składa się ona z żołnierzy 8. Pułku Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy, którym dowodzi pułkownik Oleg Nieczajew.

Pełniący obowiązki rzecznika Departamentu Stanu USA Mark Toner zażądał, by zostało przeprowadzone szczegółowe śledztwo i wezwał Rosję do „wykorzystania swojego wpływu na separatystów, aby pozwolić OBWE na przeprowadzenie pełnego, transparentnego i niezwłocznego śledztwa".

W Moskwie eksplozję samochodu Specjalnej Misji Monitorującej OBWE powiązano z próbami zerwania procesu pokojowego w Donbasie.

„Okoliczności wydarzenia wskazują na wysokie prawdopodobieństwo prowokacji mającej na celu  zerwanie procesu uregulowania konfliktu w Donbasie. Jest oczywiste, że podobne incydenty i ogólna eskalacja napięcia są na rękę tym, którzy nie są zainteresowani wypełnieniem politycznych, gospodarczych i humanitarnych punktów porozumień mińskich" — głosi komunikat rosyjskiego MSZ.

Resort wezwał również do przeprowadzenia śledztwa ws. eksplozji.

Politolog Aleksandr Dudczak na antenie radia Sputnik podkreślił, że USA w celu ustanowienia pokoju w Donbasie mogłyby zwrócić się z podobnym apelem do samych siebie i wpłynąć w końcu  na Kijów.

„Nie jest niczym nowym, że USA o coś apelują: to do Chin, by wpłynęły na Koreę Północną, to do Rosji, by wywarła presję na prezydenta Syrii Baszara al-Asada. Może Stany Zjednoczone i ich Departament Stanu powinny spojrzeć w lustro? I wskazać palcem na tego, kto rzeczywiście powinien wpłynąć na organizatorów tej prowokacji. Może powinny się jednak zastanowić, że również odgrywają znaczącą rolę i że mają duże możliwości, aby przyśpieszyć np. zaprowadzenie pokoju w Donbasie; wpłynąć na Kijów, żeby w przyszłości nie dochodziło do podobnych prowokacji. Mogłyby trzeźwo ocenić sytuację i zobaczyć, komu podobne wydarzenia są na rękę. USA mogłyby skuteczniej korzystać ze swoich możliwości wywierania nacisku, aby w końcu przeprowadzono dochodzenie. I żeby Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) nie była tak głucha i ślepa, kiedy przedstawia swoje raporty o wydarzeniach w Donbasie" — powiedział Aleksandr Dudczak.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wojna polsko-ukraińska: to „rosyjska prowokacja"
Nord Stream 2 w 50% sfinansują zachodnie spółki paliwowe
Żołnierze NATO, strzeżcie się rosyjskich „słodkich pułapek”
„Rosja to główne zagrożenie w regionie czarnomorskim"
Puszkow o wyborach we Francji: cudu nie było!
Tagi:
OBWE, Donbas, USA, Rosja, Ukraina
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz