23:16 22 Październik 2018
Na żywo
    Wyborcy w czasie pierwszej tury wyborów prezydenckich we Francji

    Polityczne kuriozum. Dlaczego Francuzi głosowali na Erdogana?

    © AFP 2018 / Jean-Sebastien Evrard
    Opinie
    Krótki link
    1232

    Na zmianę popularnej marki „rosyjski ślad" w Europie najwyraźniej przychodzi ślad turecki. Choć, biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnim czasie relacje Moskwy i Ankary nieco się polepszyły, jeśli ktoś bardzo zechce, połączy obie marki w jedną - już dobrze rozreklamowaną.

    Imię tureckiego prezydenta pojawiło się na wielu kartach wyborczych w czasie niedzielnych wyborów prezydenckich we Francji. Niektórzy nie tylko zapisywali nazwisko swojego kandydata obok innych nazwisk, ale też uzasadniali na kopercie swój wybór: „poza wodzem, nie ma na kogo głosować". Ktoś nawet wkładał fotografię Erdogana, żeby dla wszystkich było jasne, o kim mowa. Miejscowi Turcy, w sensie Francuzi tureckiego pochodzenia, którzy tak „głosowali", dzielili się ochoczo informacją o swoim wyborze w sieciach społecznościowych.

    Europa najwyraźniej zaczyna do tego przywykać. „Kandydat Erdogan wyłania się to w jednym kraju, to w drugim. Nastał najwyraźniej jakiś kryzys wyboru. Tym, którzy tak głosują, nie podoba się rzecz jasna żaden kandydat.

    Dopóki Erdogan nie wyprzedza prawdziwych kandydatów, francuskie władze nie zwracają na to zjawisko szczególnej uwagi. A powinni się zastanowić, dlaczego to ich obywatele głosują na prezydenta innego kraju. Najwyraźniej Francuzów coś w ich własnym państwie nie urządza. Przy czym rzecz nawet nie w samym Erdoganie, a w tym, że ludziom potrzebny jest ktokolwiek bądź, byleby nie ci, których nazwiska figurują na kartach wyborczych. Na przykład na początku tego roku francuscy aktywiści zaapelowali o wysunięcie kandydatury Baracka Obamy. A mieszkańcy zamorskich terytoriów wypowiedzieli się na antenie lokalnej telewizji, że niezłym pomysłem byłby wybór Władimira Putina.

    Ankieta

    Kto będzie lepszym prezydentem Francji - Le Pen czy Macron?
    • Le Pen
      76.2% (425)
    • Macron
      8.4% (47)
    • A kogo obchodzi Francja?
      15.4% (86)
    Głosowało: 558
    Ciekawe, jak odbędzie się głosowanie w Niemczech. Diaspora turecka jest tam tak aktywna i, jak mówi sam Erdogan, tak mocna, że turecki lider w ogóle może zyskać tam dużą przewagę. Wszystko przecież idzie po jego myśli: na referendum konstytucyjnym Erdogan odniósł zwycięstwo. Teraz może zabrać się za Europę. A wówczas na zmianę popularnej marki „rosyjski ślad" przyjdzie ślad turecki. Choć, biorąc pod uwagę fakt, że w ostatnim czasie relacje Moskwy i Ankary nieco się polepszyły, jeśli ktoś bardzo zechce, to dostrzeże w incydencie z kartami wyborczymi rękę Kremla.

    Zobacz również:

    Francuscy muzułmanie zagłosują na Macrona?
    Le Pen nazwała Macrona mięczakiem
    Francja czeka i potrzebuje zmian
    Tagi:
    wybory prezydenckie, Recep Tayyip Erdogan, Francja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz