13:07 23 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
7333
Subskrybuj nas na

Badania opinii publicznej w przededniu drugiej tury wyborów prezydenckich we Francji dają zdecydowane zwycięstwo byłemu ministrowi gospodarki Emmanuelowi Macronowi. Jednak niektórzy eksperci nie spieszą się z wyciąganiem ostatecznych wniosków. Poparcie dla Marine Le Pen wykazuje tendencję wzrostową, a wyborcy rozważają oddanie nieważnego głosu.

Emmanuel Macron
© REUTERS / Pascal Rossignol

Ankieta

Kto będzie lepszym prezydentem Francji - Le Pen czy Macron?
  • Le Pen
    76.4% (435)
  • Macron
    8.3% (47)
  • A kogo obchodzi Francja?
    15.3% (87)
Głosowało: 11
Zdaniem eksperta Ośrodka Badań Politycznych Instytutu Sciences Po Mariette Sineau, „głosy zwolenników Fillona, Amona i innych kandydatów, którzy wypadli z wyścigu do fotela prezydenckiego, zostaną rozdzielone w drugiej turze pomiędzy dwóch kandydatów". Ale Le Pen przypadnie w udziale niewiele spośród tych głosów — uważa Sineau.

Według francuskiej ekspertki, zadanie Le Pen polega teraz na tym, żeby uzyskać poparcie jak największej liczby zwolenników Fillona i Mélanchona. Wśród elektoratu Mélanchona jest nieduża grupa złożona z robotników i analogicznych kategorii ludzi, których poglądy wpisują się w propozycje wyborcze Le Pen. W kręgu zwolenników Fillona też są osoby, które podzielają politykę liderki Frontu Narodowego, ale nie popierają jej idei ekonomicznych i gospodarczych.

Szef kampanii wyborczej liderki FN David Rachline wyraził przekonanie, że wśród wyborców, którzy zagłosowali w pierwszej turze na Mélanchona, jest grupa, która „chce wskrzeszenia Republiki z jej wartościami" i występuje przeciwko ultraliberalnym ideom Macrona.

Co więcej, Rachline uważa, że wśród Francuzów, którzy oddali głos na kandydata centroprawicy Fillona, także znajdzie się grupa, która „odrzuci globalizacyjny projekt Macrona". Rachline potwierdził, że „Front Narodowy" zamierza utworzyć szeroką koalicję.

Wśród francuskich polityków są tacy, którzy otwarcie mówią, że na Macrona głosować nie warto. Na przykład deputowany z departamentu Vandée, członek partii „Republikanie" Yannick Moreau. Inna sprawa, że jego zdaniem, nie warto oddawać głosu na żadnego z dwóch kandydatów.

Moreau powiedział, że wołania prawicy o oddanie głosu na byłego ministra gospodarki będą świadectwem „nieodpowiedzialności" i „niekonsekwencji, której trzeba za wszelką cenę unikać" w kontekście nadchodzących wyborów i dążeń „Republikanów" do uzyskania w tych wyborach większości parlamentarnej.

Jednocześnie, dość agresywna kampania Le Pen w przededniu drugiej tury wyborów już zaczęła przynosić owoce. Od poniedziałku poparcie dla liderki Frontu Narodowego wzrosło, według OpinionWay, o dwa punkty procentowe, z 39% do 41%.

Te wyniki są nadal niewystarczające do zwycięstwa w drugiej turze wyborów, ale wyraźnie widać, że dystans między dwoma kandydatami ulega zmniejszeniu. Główne pytanie brzmi, czy Le Pen zdąży przeciągnąć na swoją stronę jeszcze więcej wyborców. Odpowiedź poznamy już niedługo. Do drugiej tury dojdzie 7 maja i wtedy poznamy nazwisko nowego szefa państwa, któremu przyjdzie pokierować Francją do 2022 roku.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dziennikarka RT zbiła z pantałyku szefową unijnej dyplomacji
Marine Le Pen już nie jest liderką Frontu Narodowego
Wybory we Francji: do kolejnej tury przechodzą Le Pen i Macron
Tagi:
wybory prezydenckie, Emmanuel Macron, Francois Fillon, Marine Le Pen, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz