05:19 09 Lipiec 2020
Opinie
Krótki link
Autor
6410
Subskrybuj nas na

Kandydat En Marche! na prezydenta Francji Emmanuel Macron spektakularnie zmienił front w przededniu drugiej tury wyborów, która odbędzie się 7 maja.

Kreując się dotychczas na nieugiętego zwolennika „wartości europejskich” i członkostwa Francji w UE, nieoczekiwanie spróbował przyswoić sobie ideę eurosceptyzycmu, na której bazuje jego rywalka, liderka Frontu Narodowego Marine Le Pen.

Macron w wywiadzie dla BBC powiedział, że w trakcie trwania kampanii wyborczej bronił „wartości europejskich” i polityki UE. – W tym samym czasie musimy zobaczyć, co się dzieje, usłyszeć ludzi, uświadomić sobie to, że są dziś niezwykle rozzłoszczeni, stracili cierpliwość, a złe funkcjonowanie UE dłużej jest nie do przyjęcia – mówił polityk. – Jeśli zostanę prezydentem, następnego dnia zacznę wdrażać głębokie reformy UE i naszego europejskiego projektu – dodał. Jak podkreślił, jeśli pozwoli na kontynuowanie takiego funkcjonowania UE, będzie „zdrajcą”. – Nie chcę tak robić, bo następnego dnia dojdzie do Frexitu lub nowego Frontu Narodowego – prognozował Macron.

Liderka partii politycznej Francji Front Narodowy, kandydatka na prezydenta Francji Marine Le Pen podczas konferencji prasowej
© Sputnik . Kristina Afanasyeva
Gdybyśmy nie wiedzieli, że te słowa wypowiedział Macron, równie dobrze można byłoby je przypisać Le Pen.

Wypowiedzi Macrona przypominają zaplanowany scenariusz wyborczy, trick teatralny, mający na celu przeciągnięcie na jego stronę niezadowolonych członkostwem Francji w UE, czyli elektorat Marine Le Pen.

Macron, były bankier inwestycyjny domu Rothschildów i były niepopularny minister w rządzie socjalistów, wdarł się w życie polityczne niczym meteoryt. Tak samo szybko i nieoczekiwanie dla wszystkich przyłączył się do kampanii wyborczej, nie mając w gruncie rzeczy żadnego programu.

W związku z jego gwałtownym wzlotem w wielu głowach zrodziła się logiczna idea: główny cel projektu politycznego marki „Emmanuel Macron” polega na neutralizacji eurosceptyków Françoisa Fillona i Marine Le Pen.

Fillona zneutralizowano „pozaparlamentarnymi” metodami. Polityk za bardzo kochał drogie garnitury i znalazł złą pracę żonie. Z Le Pen podobny wybieg nie za działał. Jest już w drugiej turze wyborów. I Macron bez skrupułów zaczął kraść najpopularniejsze hasła swojej rywalki.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Donbas w ogniu, a Kijów się bawi
Putin: Ukraińskie władze same oddzielają Donbas od Ukrainy
Grecja dogadała się z wierzycielami w sprawie pakietu reform
Tagi:
wybory prezydenckie, Emmanuel Macron, Marine Le Pen, Francja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz