10:05 27 Czerwiec 2019
Akcja protestu w WarszawieProtest sadowników w Warszawie przeciwko antyrosyjskim sankcjom, 12.09.2016.

Czy zniesienie sankcji wyleczy Polskę z rusofobii?

© Sputnik . Filip Klimaszewski © Sputnik . Alexey Vitvitsky
1 / 2
Opinie
Krótki link
Irina Czajko
16463

Niedawno na portalu „Do Rzeczy" opublikowano wywiad z prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, w którym powiedział, że sankcje Zachodu przeciwko Rosji nie przyniosły oczekiwanego efektu, Polska tylko cierpi z ich powodu, więc może trzeba „zmienić strategię".

Profesor Boris Szmieliow z Centrum Międzynarodowych Badań Politycznych i Ekonomicznych Rosyjskiej Akademii Nauk w rozmowie z korespondentką Radia Sputnik skomentował propozycję pana Kosiniaka-Kamysza.

— Pan Kosiniak-Kamysz proponuje wzmocnić sankcje przeciwko Rosji, ale tylko te polityczne, natomiast gospodarcze całkowicie odblokować, żeby Polska się więcej „nie męczyła". Mogłoby się wydawać, że zaproponowane przez niego wyjście jest proste, nawet w pewnym sensie eleganckie. Ale czy rzeczywiście wszystko jest takie proste?

— To, co powiedział lider Polskiego Stronnictwa Ludowego trochę mnie dziwi. Przecież sankcje UE przeciwko Rosji noszą przede wszystkim charakter gospodarczy. A w aspekcie politycznym mają przede wszystkim na celu obniżenie poziomu kontaktów między liderami Zachodu i Rosji. Widzimy jednak, że kontakty na wyższym szczeblu politycznym trwają, na przykład na dniach odbyło się spotkanie Władimira Putina i Angeli Merkel w Soczi, na lipiec zaplanowane jest spotkanie prezydenta Rosji i USA w Hamburgu. Jak jeszcze można „wzmocnić" sankcje polityczne przeciwko Moskwie? Po prostu nie wiem, co myśleć (o tej propozycji — red.).

Należy w tym miejscu również powiedzieć, że zniesienie sankcji gospodarczych przeciwko Rosji zależy nie od życzenia Polski, tym bardziej nie od życzenia prezesa PSL. Taka decyzja może zostać podjęta tylko przez liderów państw Unii Europejskiej.

Nawiasem mówiąc na spotkaniu z Władimirem Putinem w Soczi pani Merkel podkreśliła, że Zachód jest gotowy na zniesienie wszystkich sankcji przeciwko Federacji Rosyjskiej, jeśli Moskwa będzie przestrzegać tak zwanych «porozumień mińskich». Ale przecież te porozumienia nie są wypełniane z winy Ukrainy, a bynajmniej nie Rosji! Tak więc znów nie wszystko jest takie proste.

Sądzę, że zniesienia wzajemnych sankcji i embarga chciałoby wielu mieszkańców państw UE i Rosji. Dlatego właśnie uważam, że ekstrawagancki pomysł pana Kosiniaka-Kamysza pojawił się nieprzypadkowo. Ogólne straty budżetu Polski spowodowane symetrycznym embargiem handlowym Moskwy wyniosły ponad półtora miliardа dolarów. Tysiące polskich eksporterów owoców zostało bez najważniejszego rynku zbytu produkcji. A przecież wcześniej połowa polskich jabłek trafiała do Rosji. I nie dziwi mnie, że właśnie rolnicy są najbardziej zainteresowani zniesieniem sankcji.

Co prawda propozycja prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego, dotycząca wzmocnienia nacisku politycznego na Moskwę, brzmi dziwnie. Marzy on, by zakręcić „wszystkie kurki" w dialogu politycznym między Zachodem i Rosją, a zwłaszcza Warszawą i Moskwą, ale z jakiegoś powodu nie ma wątpliwości co do tego, że w takiej sytuacji Rosja będzie bez problemu i z radością kupować polskie produkty. Ale przecież jedno wyklucza drugie.

Zresztą dla rosyjskich rolników wprowadzenie sankcji gospodarczych ze strony Zachodu było dużą szansą na rozwój swojej własnej produkcji, zwłaszcza serów, jabłek, mleka, truskawek, szynki i kiełbas, a także warzyw konserwowych i owoców. Oprócz tego hipotetyczne zniesienie sankcji gospodarczych przeciwko Rosji wcale nie oznacza automatycznego zniesienia kontrsankcji Moskwy, zwłaszcza w stosunku do Warszawy. 

Produkcja rosyjskiego sera w jednym z gospodarswt w obwodzie lipieckim
© Sputnik . Alexey Filippov
W tej sprawie decyzję podejmie kierownictwo Federacji Rosyjskiej. Sądzę jednak, że tak czy inaczej sobie poradzimy. To prawda, chcielibyśmy żyć z naszymi sąsiadami w przyjaźni, co niestety obecne władze Rzeczpospolitej Polskiej z ich, mówiąc bez ogródek, skrajną formą chorobliwej rusofobii na wszystkie sposoby uniemożliwiają. Szkoda, że pan Kosiniak-Kamysz nie jest w stanie wyleczyć tej „choroby", chociaż jest z wykształcenia lekarzem.

Zobacz również:

Im dalej w las, tym więcej sankcji
USA nałożyły sankcje na syryjskich naukowców
Ławrow: Dlaczego UE nałożyła sankcje tylko na Rosję?
Tillerson zapewnił Poroszenkę, że antyrosyjskie sankcje zostaną utrzymane
Tagi:
rolnictwo, gospodarka, embargo, sankcje, Unia Europejska, Angela Merkel, Władimir Putin, Władysław Kosiniak-Kamysz, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz