03:25 19 Luty 2019
Uczestnicy marszu z okazji 1 maja z flagami SLD

Heca na lewicy. Naczelny „Trybuny" obraził liderkę Razem

© AP Photo / Czarek Sokolowski
Opinie
Krótki link
Julia Baranowska
14927

Rzeczniczka prasowa SLD stanowczo odcięła się od wulgarnej wymowy tekstu, w którym naczelny „Dziennika Trybuna" Piotr Gadzinowski, komentuje zachowanie Marceliny Zawiszy na demonstracji pierwszomajowej.

1 maja w Warszawie przedstawiciele partii Razem wzięli udział w demonstracji organizowanym przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej. W kluczowym momencie jednak obecna tam Marcelina Zawisza odmówiła podania ręki Włodzimierzowi Czarzastemu. Następnie tłumaczyła się, że odmówiła wykonania gestu politycznego, a nie grzecznościowego. Jednak niesmak pozostał, zważywszy na to, że partia Razem świadomie i dobrowolnie wzięła udział we wspólnych uroczystościach razem z politykami Sojuszu.

Sytuację skomentował na łamach „Trybuny" Piotr Gadzinowski, a jego tekst udostępniły na swojej stronie na Facebooku białostockie struktury SLD. Wywiązała się polityczna burza, ponieważ Gadzinowski wyraził się o młodej polityczce w słowach bardzo niewybrednych — napisał m.in. o „cnotliwej Marcelince, co nie dała komuchowi", nazywał ją „panienką" i „polityczną dziewicą, co nie chciała oddać cnoty", porównywał ją do polskiej legendy o księżniczce Wandzie, która wybrała samobójstwo zamiast mariażu z niemieckim księciem. Sugerował Zawiszy takie samo rozwiązanie polityczne.

Prezydent Rosji Władimir Putin
© Sputnik . Mikhail Klimenteev
Tekst Gadzinowskiego został natychmiast skrytykowany przez większość lewicowych działaczy, a oficjalne oświadczenie wydała rzeczniczka partii. Zaznaczyła, że Piotr Gadzinowski, były poseł Sojuszu, tekst napisał jako prywatna osoba i w żadnym wypadku nie jest to oficjalne stanowisko SLD. Wymowa artykułu była jednoznacznie seksistowska i zdaniem większości komentujących redaktor przekroczył granicę złośliwości. Gadzinowski, niegdyś zastępca redaktora naczelnego w tygodniku „Nie" znany jest z ciętego języka, jednak najwyraźniej teraz nieco przesadził.

W obronie koleżanki natychmiast stanął Adrian Zandberg, jednak zamiast załagodzić awanturę, tylko ją podsycił, oskarżając polityków SLD o próby politycznego zmanipulowania Marceliny Zawiszy, a także sugerował, że politycy Sojuszu znani są z seksizmu i protekcjonalnego traktowania kobiet.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Rola Polski w zwycięstwie nad hitlerowskimi Niemcami
Smoleńska straż graniczna udaremniła przemyt polskich jabłek
Gdańsk: polskie wojny o wojnę
Od faszyzmu Polskę wyzwolili kosmici
Tagi:
partia polityczna, polityka, Partia Razem, SLD, Włodzimierz Czarzasty, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz