18:27 19 Styczeń 2018
Warszawa+ 1°C
Moskwa-8°C
Na żywo
    Nalot Sił Powietrznych Ukrainy spowodował pożar na Stanicy Ługańska (niedaleko Ługańska)

    „Antyrosyjskie sankcje mają na celu odwrócić uwagę Ukraińców od piekielnego życia”

    © Sputnik. Valeriy Melnikov
    Opinie
    Krótki link
    0 180

    Politolog Andriej Zołotariow jest przekonany, że władze Ukrainy specjalnie tworzą okazję do debaty publicznej, aby ukryć swoje błędy.

    W wywiadzie dla gazety Ukraina.ru ukraiński politolog Andriej Zołotariow powiedział, że decyzja ukraińskich władz o zamknięciu dostępu do rosyjskich sieci społecznościowych „VKontakte” i „Odnoklassniki”, wyszukiwarek Yandex i Mail.ru oczywiście może tworzyć niedogodności dla użytkowników. Przypomniał także, że do niedawna pracownicy agencji państwowych Ukrainy aktywnie wykorzystywali serwisy Mail.ru.

    Jest oczywiste, że ukraińskie władze są zainteresowane tym, aby ludzie omawiali, jakiego koloru jest wstążka 9 maja, dyskutowali o legalności zakazu rosyjskich portali społecznościowych, aby w społeczeństwie istniał stały konflikt, który odwracałby uwagę ludzi od bardziej palących kwestii: dlaczego ma miejsce taryfowe ludobójstwo, dlaczego kraj zamienił się w społeczne piekło, skąd ucieka młody i stary, dlaczego korupcja nie tylko nie znika, ale również przyjmuje astronomiczną skalę — powiedział ekspert.

    Politolog uważa, że ​​blokowanie rosyjskich portali społecznościowych nie przyczyni się do ustanowienia spokojniejszej atmosfery w ukraińskim społeczeństwie, w którym wielu ma przyjaciół i krewnych w Rosji i kontaktuje się z nimi właśnie za pośrednictwem Internetu. Zołotariow jest przekonany o braku perspektywy inicjatywy w sprawie wprowadzenia takich ograniczeń.

    „Biorąc pod uwagę nieumiejętność ukraińskich możnowładnych mężów, ich skłonność do banalnej kradzieży, ideę wielkiego ukraińskiego firewalla (zapora sieciowa — red.) czeka taki sam los, co szeroko rozreklamowany projekt Jaceniuka «Mur», który stwarza problemy tylko królikom i zającom na granicy z Rosją”. Ekspert zauważył, że o dekrecie podpisanym jeszcze 28 kwietnia stało się wiadomo dopiero teraz, gdy prezydent poleciał z wizytą na Maltę.

    Petro Ołeksijowycz, kiedy podpisuje kolejny dokument graniczący z głupotą i idiotyzmem, szczęśliwie wyjeżdża z Kijowa. O sankcjach wiedzieli wcześniej, ale dlaczego poinformowali teraz, na wyjeździe? Logika jest prosta: aby motłoch walczył między sobą i nikt nie zadawał poważnych pytań prezydentowi. Sądząc po dużej konferencji prasowej, Poroszenko naprawdę nie chce odpowiadać na rzeczywiście trudne pytania. Od dawna jest dobrze znany fakt, że Poroszenko jest rekordzistą w kłamstwie i obłudzie — powiedział Zołotariow.

    Zdaniem dyrektora Ukraińskiego Instytutu Analizy i Zarządzania Polityki Rusłana Bortnika decyzja Kijowa o zaostrzeniu sankcji jest zarówno walką ukraińskich służb specjalnych, jak i walką o rynek, ponieważ zakazane serwisy mają znaczny udział na rynku reklamy i rynku produktów IT.

    „Ukraina nie produkuje takich poważnych produktów, które są konkurencyjne na rynku rosyjskim. Rosja może nałożyć sankcje na ukraińskie firmy w innych sektorach, aby odpowiedzieć na te działania. Konsekwencje ekonomiczne są kwestią miliardów. Wiele rosyjskich serwisów zdominowało ukraiński rynek z miliardowymi wpływami z reklam” — podkreślił.

    Jeśli chodzi o reakcję społeczeństwa, politolog zauważył, że Ukraińcy będą niezadowoleni z tej decyzji, jednak istnieje wiele produktów, które pozwolą na obejście zakazu. Technicznie rzecz biorąc trudno będzie zablokować dostęp, podsumował Bortnik.

    Zobacz również:

    Ukraina będzie konfiskować wydane w Rosji książki
    Ukraina jest o krok od rewolucji?
    Ukraina: Policja zlikwidowała dom publiczny dla gości Eurowizji
    Ukraina nagradza za szpiegowanie rosyjskich okrętów
    Tagi:
    sankcje, Rosja, Ukraina
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz