20:53 22 Wrzesień 2017
Warszawa+ 15°C
Moskwa+ 13°C
Na żywo
    Paweł Kukiz

    Afera u Kukiza. Poseł wziął 35 tys. „kilometrówki", choć nie ma prawa jazdy

    © AFP 2017/ Bartlomiej Kidowicz
    Opinie
    Krótki link
    Dawid Blum
    12949424

    Wyszło na jaw, że poseł Adam Andruszkiewicz z klubu Kukiz'15 w zeszłym roku wykorzystał aż 35 tys. zł „kilometrówki", chociaż nie posiada prawa jazdy.

    Paweł Kukiz
    © AFP 2017/ Bartlomiej Kidowicz
    Sprawą zainteresował się Borys Budka z Platformy Obywatelskiej i zażądał natychmiastowej interwencji Marka Kuchcińskiego: — To jest sprawa do pilnego wyjaśnienia przez marszałka Sejmu. Tego typu sytuacje dla dobra posła i samego Sejmu trzeba wyjaśnić. Szkoda, że jest to poseł z ugrupowania, które wzywa do obalenia systemu, ale jak widać, korzysta z systemu wspierania posłów w sposób antysystemowy — powiedział oburzony.

    Wskazał, że poseł Andruszkiewicz, który pochodzi z Białegostoku, na posiedzenia Sejmu dojeżdża pociągiem. Na to również przysługuje dofinansowanie. I nie przeszkadza mu to w pobieraniu „kilometrówki", choć nie posiada prawa jazdy. O sprawie napisał jako pierwszy „SuperExpress".

    Paweł Kukiz
    © AFP 2017/ Janek Skarzynski
    Dziennikarze próbowali skontaktować się z Andruszkiewiczem. Ten zapewnił ich, że wszystko jest w porządku. „- Mam umowę użyczenia samochodu — mówi (poseł) i wysyła nam mejlem dokument, jednak bardzo ogólny i nie ma w nim żadnych kwot. Kiedy prosimy o wykaz delegacji i kwotę użyczenia, kończy rozmowę" — napisali redaktorzy portalu se.pl.

    Potem Andruszkiewicz próbował wytłumaczyć się na Facebooku, zamieścił zdjęcie użyczonego Volkswagena Passata, którym rzekomo porusza się po Polsce. Nadal jednak nie podał tych szczegółowych danych, o które prosili dziennikarze. Andruszkiewicz uważa, że został zaatakowany niesłusznie.

    To wyjątkowo obłudne, że moją pracę krytykują przedstawiciele partii odpowiedzialnych za likwidację wielu połączeń PKP czy PKS, czy miliardowe afery — napisał na Facebooku nie bez racji.

    Paweł Kukiz
    © AFP 2017/ Bartlomiej Kidowicz
    Andruszkiewicz lubi nazywać się „najaktywniejszym posłem". Zwrócił też uwagę, że samochód, którym przemieszcza się po Polsce, wart jest 4 tysiące, co ma być chlubnym wyjątkiem na tle innych posłów. Jednak nie ma to znaczenia dla pobieranej kilometrówki, czy jeździ się samochodem wartym 4, czy 40 tysięcy.

    Czy poseł bez prawa jazdy nadużywa zaufania wyborców, pobierając tak wysoki ryczałt na paliwo? Z pewnością z korzyścią dla niego byłoby pokazanie wykazu delegacji, o które prosili dziennikarze. Podejrzenia wzbudza fakt, dlaczego poseł nie chce szczegółowo rozliczyć się z kilometrówki, skoro nie ma sobie nic do zarzucenia.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Wybuch w polskiej fabryce prochu
    Polska nie chce przymusowej relokacji uchodźców
    Garść polskiej ziemi - ku pamięci żołnierzy radzieckich
    Polska znów sekowana... na Eurowizji
    Organizacje pozarządowe zastanawiają się nad pozbawieniem Polski głosu w Radzie UE
    Tagi:
    pieniądze, prawo jazdy, auto, Platforma Obywatelska, Kukiz'15, Paweł Kukiz, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz