03:19 25 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
10312
Subskrybuj nas na

Według informacji znajdującej się w posiadaniu „The Washington Post" od 2015 roku ze środków Pentagonu, które zdobyto dzięki znacznemu zawyżeniu kosztorysów budżetowych, na szkolenie sił opozycji w Syrii wydano 80 mln dolarów, a na „nieprzewidziane wydatki w Afganistanie" - 1,4 mld dolarów.

Władimir Putin
© Sputnik . Aleksey Nikolskyi
Kolejne 450 mln dolarów wydano na program umożliwiający pracownikom służby zdrowia wypisywanie żołnierzom leków. Jest on często wspominany w związku z zarzutami dotyczącymi machinacji finansowych.

Jak informuje gazeta, amerykański Departament Obrony zużywa największe na świecie ilości paliwa. Resort przyznał, że w latach 2010-2016 faktycznie otrzymał 5,6 mld dolarów na zakup paliwa. Urzędnicy twierdzą, że nie chcieli pozyskać dodatkowych środków, a jedynie podczas planowania wydatków nie uwzględnili spadku cen paliw.

Warto przypomnieć, że w marcu prezydent USA Donald Trump wnioskował o przyznanie resortowi obrony na 2018 rok 639 mld dolarów, czyli o 52 mld więcej niż w bieżącym roku finansowym.

Politolog Paweł Swiatienkow uważa, że informacja „The Washington Post" wygląda na całkiem prawdopodobną. Jednocześnie według niego administracja byłego prezydenta USA Baracka Obamy raczej zdawała sobie sprawę z tego, co się dzieje.

„Sądzę, że Washington Post ma rację, ponieważ w ciągu ostatnich kilku lat, przynajmniej dopóki w Białym Domu rządziła administracja Baracka Obamy, można było odnieść wrażenie, że USA, stojąc za syryjską opozycją, udzielały jej wsparcia. Nie jest żadną tajemnicą, że takie wsparcie miało miejsce, dlatego całkiem możliwe, że Departament Obrony USA przeznaczał pieniądze na finansowanie tych struktur przy pomocy paragrafów swojego budżetu.

Uważam również, że Biały Dom nie tylko o tym wiedział, ale wszystko odbywało się z woli administracji Baracka Obamy" — powiedział Paweł Swiatienkow.

Zdaniem eksperta udostępnione informacje mogą stać się przyczyną wszczęcia śledztwa przez Kongres i doprowadzić do zakrojonego na szeroką skalę skandalu.

„W Ameryce Kongres kontroluje każdy cent i rzecz jasna zażąda odpowiedniego sprawozdania, jeśli rzeczywiście potwierdzi się, że dokonano defraudacji i pieniądze poszły nie na te cele, na które były przeznaczone. Tak więc jest to powód do wszczęcia dochodzenia przez Kongres i to, że suma nie jest zbyt wysoka, oczywiście go nie powstrzyma.

Może to być również powodem wybuchu ogromnego skandalu. Ponieważ w odróżnieniu od niezbyt jasnych i mglistych oskarżeń pod adresem Trumpa, że rzekomo kontaktuje się on z Rosją, co jest «śmiertelnym grzechem» — jest to całkiem konkretne oskarżenie. Tak więc tę historię można rozkręcić do rozmiarów ogromnego skandalu, jeśli taka będzie oczywiście wola obecnego kierownictwa politycznego Stanów Zjednoczonych. Możliwe, że jest to właśnie wynik tego, że «nowa miotła zamiata lepiej» i będzie to sprzyjać zaprowadzeniu dyscypliny w Pentagonie" — uważa politolog.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Zakładam, że przykład Polski nie okaże się imponujący"
Nowy nabytek PO - i już na wstępie kompromitacja
Polacy wśród zaginionych po zamachu w Manchesterze
Puszkow: Koniec z żebraniem Ukrainy o pieniądze Zachodu
Strzały ostrzegawcze przy koreańskiej granicy
Tagi:
budżet, Pentagon, Donald Trump, Syria, USA
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz