03:56 22 Listopad 2019
Polscy żołnierze na wspólnych ćwiczeniach z Ukrainą

Armia weekendowa. Polska wynalazła nowy rodzaj wojsk

© Sputnik . Стрингер
Opinie
Krótki link
Autor
41609
Subskrybuj nas na

Minister obrony narodowej Polski Antoni Macierewicz myślał, że z Rosjanami świetnie da sobie radę nawet jeden batalion NATO. Potem zmienił zdanie.

Rosyjscy żołnierze
© Sputnik . Evgeny Biyatov
Teraz potrzebuje już batalionu NATO i 17 brygad Wojsk Obrony Terytorialnej. Prawdopodobnie doszedł do wniosku, że NATO ufaj, a rękę jednak przykładaj. Gotowość Warszawy do odparcia domniemanej „agresji rosyjskiej" też da się policzyć na palcach jednej ręki. Drugą ręką trzyma się bowiem lufy „Abramsa". Tym nie mniej, do własnych czterech palców — czyli do marynarki wojennej, lotnictwa wojskowego, piechoty i sił o przeznaczeniu specjalnym Polska dodała jeszcze „mały palec". Są to Wojska Obrony Terytorialnej. Czy też, jak nazwali to już sceptycy, armia weekendowa.

Po pierwsze, chodzi o to, że chętni do podjęcia służby w takim wojsku mają robić to wyłącznie w czasie wolnym od pracy. Po drugie, na potwierdzenie tego, pierwsi poborowi złożyli przysięgę właśnie w niedzielę. 21 maja szef MON Antoni Macierewicz był szczęśliwy, jak nigdy dotąd. Przecież koncepcja zastąpienia obowiązkowego poboru do wojska dobrowolną mobilizacją wysunięta została właśnie przez niego.

W kategoriach zdrowego rozsądku nawet w Polsce jest ona umieszczana obok lustracji — minister usunął z wojska elitę — oficerów i generalicję, którzy otrzymali wykształcenie bojowe w przeszłości socjalistycznej. Natomiast organicznie mieści się ona w kontekście jego komisji do badania katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem. Macierewicz dotychczas wierzy w to, że tamta fatalna brzoza, o którą zaczepił w ostatnim momencie przed wypadkiem samolot numer jeden, była posadzona przez Rosjan umyślnie. Wobec tego ich armia także nie jest czymś przypadkowym, lecz istnieje jedynie po to, aby zdruzgotać Polskę.

Wobec tego Polska przygotowała dla nich w odpowiedzi 53 tysiące żołnierzy obrony terytorialnej. Wszyscy oni  — jak mówi o nich szef resortu wojskowego, "należą do naszego potencjału służącego do zastraszania przeciwnika". W pełnym zakresie nowe zgrupowanie ma być skompletowane, według niego, dopiero przed upływem 2019 roku.

Ponadto przysięga przewiduje obronę ojczyzny bez oderwania od procesu produkcji. Czyli człowiek powinien odpracować swoje godziny, zjeść kolację, należycie odpocząć. A dopiero potem odpierać nadzwyczajną agresję ze strony Rosji.

Chociaż najgorsze chyba, co może spotkać Polskę — to zmiana władzy. Jest to najgorsze dla tych, którzy sprawują władzę obecnie. Macierewicz właśnie dlatego planuje skompletowanie nowego wojska przed nadejściem 2020 roku, ponieważ na ten rok wyznaczono wybory do parlamentu. W każdym przypadku już zapisał się w historii wojskowej swego kraju.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Powstaje pierwsza brygada WOT
MON faworyzował Boeinga. Macierewicz ma problem
Pluszowe misie, nowa maskotka MON
Tagi:
MON, NATO, Antoni Macierewicz, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz