22:36 28 Wrzesień 2020
Opinie
Krótki link
Autor
121711
Subskrybuj nas na

Polskie media bardziej przejęły się odwołanym festiwalem w Opolu, niż ostatnim zamachem w Manchesterze.

Zamachy przestały być „nośnym" niusem, stały się codziennością — i właściwie nie są już pożywką dla mediów. Teraz na topie są tematy-samograje, gdzie codziennie ujawniać można nowe fakty, prosić o komentarze ekspertów, polityków, celebrytów.

Takim tematem jest afera, nakręcona niewątpliwie na życzenie samego szefa TVP Jacka Kurskiego z festiwalem w Opolu, gdzie próbował on wprowadzić polityczną cenzurę. A taka strzelanina czy wybuch w europejskiej metropolii? Scenariusz jest właściwie zawsze ten sam: do studia TVN24 zaproszony zostanie Krzysztof Liedel bądź Jerzy Dziewulski, którzy pokiwają głowami nad kondycją ludzką, służby uprzątną ciała, krew zaschnie. Do zamachu ewentualnie przyzna się Państwo Islamskie. I właściwie koniec tematu.

Polskie media nie poświęciły Manchesterowi wiele czasu. Fakt, że w internecie jeszcze przed atakiem zamachowca-samobójcy na koncercie Ariany Grande pojawiały się na Twitterze niepokojące posty islamistów związanych z ISIS — miały hashtag #manchesterarena. Później nastąpił wysyp triumfalnych wpisów, jednak można powiedzieć, że służby nie wykazały się zapobiegliwością, nie wyłapując zapowiedzi, iż podczas imprezy coś złego może się wydarzyć. Terroryści wyraźnie zapowiadali „zemstę za Mosul".

Uchodźcy na serbsko-węgierskiej granicy
© Sputnik . Aleksandar Djorović
Polskie media w ogóle cechuje swoista wybiórczość w tym temacie — nie poświęciły ani chwili atakowi terrorystycznemu w Syrii, gdzie dzień wcześniej wysadzono autobus pełen dzieci. Zajmujemy się wyłącznie (i również przez krótką chwilę) wydarzeniami, które mają miejsce w Europie, blisko naszych granic. Koncentrujemy się również na ofiarach polskiego pochodzenia. Jest to wbrew pozorom przemyślana medialna strategia. Jaka? Chodzi o dominujący u nas dyskurs antyuchodźczy. Nie bez przyczyny każdy zamach terrorystyczny — nawet jeśli okazuje się dziełem obywatela unijnego kraju, zasiedziałego tam od trzech pokoleń — wywołuje u nas lawinę komentarzy w stylu „stop islamizacji!".

Media planowo i systemowo budują w Polakach przeświadczenie o zagrożeniu, które tylko czeka, aby przekroczyć nasz pilnie strzeżone granice. Temat w mediach umiera, ale dyskusja na temat złych wyznawców Allacha i dobrych białych Europejczyków trwa nadal na portalach społecznościowych. Fala ta podnosi się za każdym razem, gdy gdzieś dojdzie do strzelaniny. Zwróćmy uwagę, że naszą pierwszą reakcją po przeczytaniu nagłówka o „wybuchu" lub „strzałach" jest myśl — „to muzułmanin!". Tak utwierdza się w narodach zamkniętą, nieżyczliwą postawę.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Piskorski pobity, polskie media milczą
Aleppo. Polskie media oszalały
Tagi:
media, zamach w Manchesterze, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz