16:06 14 Grudzień 2017
Warszawa+ 3°C
Moskwa+ 1°C
Na żywo
    Dziewczyna w kostiumie pielęgniarki

    Nie chcą pielęgniarek z Ukrainy

    © Fotolia/ Rdrgraphe
    Opinie
    Krótki link
    Julia Baranowska
    38868

    Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych Regionu Małopolskiego wyraził sprzeciw wobec pomysłu, by Polska zaczęła honorować dyplomy pielęgniarskie z Ukrainy i Białorusi.

    Polskie pielęgniarki boją się, że pielęgniarki ze wschodu, których kształcenie trwa tylko 2200 godzin (połowę tego, co w Polsce), po zmianach w prawie zaczną masowo przyjeżdżać nad Wisłę, aby na koszt polskich podatników przechodzić kursy doszkalające, a potem przez 5 lat pracować w Polsce jako tania siła robocza.

    Takie plany ma Rada Kierowników Wojewódzkich Podmiotów Leczniczych. I plany te przedstawiła Ministerstwu Zdrowia. Swoje pomysły Rada uzasadniała dramatycznym brakiem kadrowym pielęgniarek w służbie zdrowia.

    Jednak polskie pielęgniarki uważają, że takie rozwiązanie, prócz tego, że zatrzyma na niskim poziomie pielęgniarskie wypłaty, narazi na uszczerbek pacjentów.

    — Na proponowanych zmianach ucierpią przede wszystkim pacjenci, bo to ich dobro i zdrowie będą narażone w przypadku, gdy w zawodzie pielęgniarki czy położnej będą pracować osoby nieposiadające odpowiednich kwalifikacji. Zamiast szukać taniej siły roboczej za wschodnią granicą, wystarczy zatrzymać emigrację zarobkową i stworzyć w Polsce godne warunki pracy i płacy. Wtedy pielęgniarki i położne, które wyjechały za granicę, będą mogły wrócić do kraju, a zawód pielęgniarki stanie się atrakcyjny dla młodych ludzi — komentuje Grażyna Gaj, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych Regionu Małopolskiego.

    W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5,24 pielęgniarki. To jeden z najniższych wskaźników w Europie. W Niemczech to 13, w Czechach 8, a na Węgrzech — 7. Zgodnie z dyrektywami Unii Europejskiej, polskie studentki pielęgniarstwa uczą się przez 4850 godzin.

    Dlatego Rada Kierowników Wojewódzkich Podmiotów Leczniczych stworzyła specjalny program uzupełniania kwalifikacji dla pielęgniarek z Białorusi ii Ukrainy — i teraz chce, aby Ministerstwo Zdrowia za niego zapłaciło.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Igor Stachowiak - plama na honorze polskiej policji
    Co z przedłużeniem polskiego kontraktu z Gazpromem?
    Armia weekendowa. Polska wynalazła nowy rodzaj wojsk
    Inspekcja Poroszenki przy polskiej granicy
    Polska i Ukraina będą rozmawiać o pomnikach
    Polska zwiększa wydatki na obronę w imię pozyskania przychylności USA
    Tagi:
    wykształcenie, praca w Polsce, praca, pielęgniarka, służba zdrowia, Ministerstwo Zdrowia, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz