12:30 16 Październik 2018
Na żywo
    Donald Trump

    Budżet niezgody. Przeciwnicy Trumpa mają nową pożywkę

    © AFP 2018 / Jewel Samad
    Opinie
    Krótki link
    Tatiana Gołowanowa
    280

    Projekt budżetu na kolejny rok finansowy, zaproponowany przez administrację Stanów Zjednoczonych, nazywany jest rewolucyjnym. Być może tak właśnie jest, ale kontrrewolucja jest już gotowa.

    Establishment USA skrytykował budżet na 2018 rok, zaproponowany przez administrację Trumpa. Dokument przewiduje rewolucyjne zmniejszenie świadczeń socjalnych, zwiększenie wydatków na przemysł obronny i obcięcie o jedną trzecią budżetu Departamentu Stanu. Tę ostatnią propozycję nazwano w Kongresie zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego.

    A Hillary Clinton oskarżyła Trumpa o okrucieństwo wobec inwalidów, dzieci oraz ludzi starszych. Przecież pod nóż trafiły programy pomocy dla osób niezamożnych. Chodzi o talony żywnościowe, opiekę medyczną dla tych,  których nie stać na ubezpieczenie, subwencje dla rolników i ulgi dla absolwentów uniwersytetów.

    Również w tej sprawie przeciwnicy Trumpa mają zdecydowane stanowisko. Przecież ogromny kraj to nie jego kolejna firma. Dlatego „dopasowywanie" biznes planu i efektywności wydatków do gospodarki państwa jest chorym pomysłem. Państwo w odróżnieniu od firm ma obowiązek troszczyć się o tych, którzy nie są w stanie sobie pomóc.

    Z drugiej strony rewolucyjny projekt budżetu cieszy się również dużym poparciem, o czym świadczą wyniki wyborów. Przecież tak naprawdę Trump realizuje swoje obietnice wyborcze. I mówiąc obrazowo, zamiast zwyczajowej „ryby" prezydent proponuje „wędkę". Chcesz żyć na poziomie — pracuj.

    Zbyt wielu obywateli kraju przyzwyczaiło się do beztroskiego życia z wysokich zasiłków socjalnych, dosłownie uzależniając się od tych bezpłatnych zastrzyków gotówki. I nadeszła pora, by zaczęli radzić sobie bez nich. Ciężko będzie to zrealizować, ale jest to konieczne.

    Biały Dom daje również unikalną receptę na wyleczenie takiego uzależnienia. W projekcie przewidziano dwukrotne obniżenie podatków dla biznesu, w tym również małego. Przyczyni się to do powstania nowych miejsc pracy i będzie stymulować powrót przedsiębiorstw z krajów rozwijających się do ojczyzny.

    Szczyt NATO w Brukseli
    © Sputnik . Alexey Vitvitsky
    Co prawda prawdopodobieństwo przyjęcia projektu budżetu w obecnym wariancie jest praktycznie zerowe. Jest to raczej idealna wizja, którą zaprezentowała ekipa prezydenta. Jednak Kongres Stanów Zjednoczonych powinien ją zatwierdzić. Tymczasem ostateczna wersja dokumentu może zmienić się nie do poznania. Jednak ciekawy jest przede wszystkim sam proces.

    Regularne konflikty między prezydentem i Kongresem to oryginalna amerykańska tradycja. I „walka z lenistwem" Trumpa może doprowadzić do kolejnego shutdownu, jak było to za prezydentury Obamy. A wtedy pozostanie albo szukanie kompromisu między liberałami i konserwatystami, albo nokaut dla samego Trumpa.

    Wizyta Donalda Trumpa w Arabii Saudyjskiej
    © REUTERS / Jonathan Ernst
    Informacje o możliwości impeachmentu pojawiają się coraz częściej. A niepopularne decyzje raczej nie przyniosą poparcia Amerykanów. Za wyjątkiem tych, którzy dużo pracują i tych, którzy mają dość „karmienia" pozostałych.

    Wyniki wyborów pokazały, ze takich osób było w kraju bardzo dużo, ale przeciwnicy obecnego gospodarza Gabinetu Owalnego raczej nie przepuszczą szansy, by zachwiać jego fotelem — nawet przy pomocy mniejszości. Chociaż patrząc na spadające notowania Trumpa, szala może przechylić się w całkiem inną stronę.

    Zobacz również:

    Ivanka Trump uznała fotografię piłkarza za wizerunek świętego
    Trump: „Niemcy są bardzo, bardzo złe"
    Trump, bomba jądrowa i „iranofobia"
    Melania Trump znów postawiła męża w niezręcznej sytuacji
    Trump dba głównie o swoje interesy?
    Trump: USA i Izrael mówią jednym głosem
    Tagi:
    polityka, reforma, budżet, finanse, Kongres USA, Donald Trump, USA
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz