05:32 14 Grudzień 2019
Maryla Rodowicz

Nic się nie stało!

© CC0
Opinie
Krótki link
Autor
286111
Subskrybuj nas na

Znacie tę piosenką stadionową? Jasne - wszyscy ją znamy. Powinna stać się hymnem obecnej ekipy rządzącej. Obok śpiewanego „apelu smoleńskiego".

Prawicowy tygodnik „wSieci", przyniósł sensacyjną nowinę: afera Caracali to w gruncie rzeczy afera PO. Dlaczego? Bo gdyby PO nie chciała helikopterów dla armii, nie byłoby afery… Można robić z ludzi idiotów? Jasne! — trzeba tylko zapomnieć o przyzwoitości. I odśpiewać: nic się nie stało…

Jarosław Kaczyński
© Sputnik . Алексей Витвицкий
Dokładnie w tym samym czasie, co artykuł „wSieci", w eterze pojawił się reportaż  TVN dotyczący kulis śmierci Igora Stachowiaka. Chłopak zginął przed rokiem na komisariacie policji we Wrocławiu. W materiałach zaprezentowanych przez stację widać jak jest katowany przez kilku policjantów. „Przesłuchanie" odbywa się w policyjnej toalecie, a Igor jest podpięty pod elektrody paralizatora emitującego prąd wysokiego napięcia (50 000 V). Zwyrodnialcy trafiają się w każdej grupie zawodowej. Ale stacja przytoczyła też wypowiedzi ministra i wiceministra MSWiA z maja i czerwca 2016 r., którzy zapewniali, że znają wszystkie okoliczności zdarzenia. Kłamali z głupoty czy świadomie kryli winnych śmierci chłopaka? W sumie — nieważne: nic się nie stało…

Zabawny w wydarzenia był wtorek, 23 maja. Przy śniadaniu żyłem jeszcze w przeświadczeniu, że „Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu", odbędzie się zgodnie z planem, tj. między 9-11 czerwca. W okolicach drugiego śniadania  pewności mi zabrakło. W okolicach obiadu okazało się, że się nie odbędzie, a podczas kolacji, że jednak się odbędzie! Tylko nie w Opolu, nie wiadomo kiedy i jak się będzie nazywał. Poza tym, wszystko OK — możemy zaśpiewać: nic się nie stało…

Oceniając kolejne wpadki rządzących można ułożyć pewne schematy reakcji prawicowych mediów na ich potknięcia. W przypadku ministra środowiska, Szyszki — którego postrzegam jako największe w Polsce zagrożenie dla środowiska (większe niż smog) — to brak chęci przyjrzenia się dowolnej sprawie i komentarze w stylu: „dobrze, dobrze…".

Witold Waszczykowski
© AFP 2019 / Emmanuel Dunand
Jarosław Kaczyński
© AFP 2019 / WOJTEK RADWANSKI
Minister obrony Polski Antoni Macierewicz
© REUTERS / Agencja Gazeta/Marcin Stepien
W przypadku ministra spraw zagranicznych, Waszczykowskiego (nieszczęsnego ignoranta) to stwierdzenia typu: „to nie do końca tak…".

Z jeszcze większą ciekawością obserwuję reakcje prawicy na wpadki min. spraw wewnętrznych — Błaszczaka. Może kłamać jak o zabójstwie chłopaka we Wrocławiu, snuć dywagacje kulturowe niegodne absolwenta gimnazjum („multikulti"), a i tak po każdej jego wpadce tworzona jest atmosfera głębokiej wiedzy, jaką ma, ale dzielić się nią nie może.

Trochę inaczej wygląda to w przypadku Macierewicza. Nie mam kwalifikacji, by jednoznacznie stwierdzić czy coś mu jest, a jeśli jest, to co? Mogę tylko napisać, jak go odbieram. A odbieram go jako… idiotę. Regularnego świra. Co mu z głowy nie wyjdzie — trotyl, bomba termobaryczna, elektromagnesy, broń elektromagnetyczna, czy apel smoleński — ton komentarzy prawicowych piewców zawsze jest taki sam: „oj tam, oj tam…". Zupełnie tak jakby ataki na niego traktowali jako brak tolerancji dla człowieka chorego.

Tych i innych wybrańców suwerena łączy stadionowa piosenka…

Zupełnie inaczej jest w przypadku Prezesa TVP — Kurskiego i jego totalnego blamażu związanego z organizacją opolskiego festiwalu.

To, że zabił misję TVP jako nadawcy publicznego nie ulega wątpliwości: spada zaufanie do  kanałów tego holdingu, informacja zamieniła się w publicystykę, a publicystyka w nachalną propagandę. Miast misji są seanse nienawiści; miast dialogu — dzielenie Polaków. Firma pada (choć jako państwowa nie padnie) z powodu tragicznej sytuacji finansowej. Ale z drugiej strony, PiS nie potrzebuje sprawnego menadżera, ani „człowieka telewizji" obdarzonego wizją. Potrzebuje bezwzględnego propagandysty, który będzie dbał o odpowiednią wysokość słupków poparcia dla partii rządzącej. I to się Kurskiemu udaje.

Znam trochę TVP z racji pracy w tej spółce. Znam ludzi, stawki o które „toczy się gra", mechanizmy, konsekwencje popełnionych błędów. Wydawało się, że kariera Kurskiego w TVP dobiega końca; że spuszczą go w drugiej połowie czerwca. Nie musi tak być.

Samochód TVP
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Po wielogodzinnych konsultacjach związanych z sytuacją kryzysową wynikłą przy organizacji festiwalu (bojkot artystów, wycofanie się z organizacji miasta Opole), TVPiS przystąpiła do kontrataku. Zaczęło się od głównego wydania „Wiadomości" w którym zagościł sam Prezes Kurski, by przejść w dyskusję w kanale TVP INFO. Dokonał sprytnego posunięcia: oś krytyki swoich działań (zarzuty o cenzurowanie wykonawców) przerzucił na platformę walki politycznej między PiS i resztą Polaków (czyli gorszym sortem). Jawił się jako obrońca polskiej kultury, szczególnie zaś jej niezależności. Nieustannie atakował prezydenta Opola, który nie chciał, by jego miasto zostało sprowadzone do roli przedmiotowej i nie godził się na firmowanie całej tej PiS-wskiej hucpy godłem swojego miasta.

Po ruchu Kurskiego, sytuacja się odwróciła: stał się teraz przyczółkiem walki PiS o wiarygodność. Poświęcenie go byłoby kolejnym przyznaniem się do nieudacznictwa. Będą więc zapewne brnąć dalej: nasili się nagonka na prezydenta Opola, wypłynie gdzieś jakiś „układ" i spisek elit. Co z kulturą?— nic. No bo czy to takie ważne? Kogo ona obchodzi? Zawsze w miejsce „Kolorowych jarmarków" można odśpiewać apel smoleński lub inny hit, np.: nic się nie stało…

W swojej 54-letniej historii, festiwal opolski nie odbył się tylko raz — w stanie wojennym…

Dariusz Cychol, polski publicysta, Warszawa

Autor jest zastępcą Redaktora Naczelnego polskiego tygodnika opinii „Fakty i Mity".
Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji. 

 

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Cyrk moralnego niepokoju
Białe róże? To symbol nienawiści! Tak twierdzi Kaczyński
Skansenowe życie Bornego Sulinowa
Nocne Wilki: „Killer", „Serb" i „Okularnik"
Sikorski podał do sądu Kaczyńskiego
Kwaśniewski, Wałęsa, Komorowski, Cimoszewicz: Miłość przez gwałt
Rok słusznie miniony
Macierewicz z karabinem na Królewiec?
Zagrożenia egzystencjalne ministra Waszczykowskiego
Tagi:
katastrofa, muzyka, festiwal, TVN, MSWiA, MON, TVP, Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Maryla Rodowicz, Jan Szyszko, Mariusz Błaszczak, Jacek Kurski, Antoni Macierewicz, Opole, Wrocław, Smoleńsk, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz