04:03 21 Luty 2018
Warszawa-4°C
Moskwa-11°C
Na żywo
    Marsz upamiętniający urodziny Stepana Bandery. Kijów, 01.01.2017.

    Miller: Na Ukrainie kwitnie banderyzm!

    © REUTERS/ Valentyn Ogirenko
    Opinie
    Krótki link
    Tomasz Dudek
    6651

    Były premier z SLD uważa, że polskie władze zbyt lekko traktują to, że na dzisiejszej Ukrainie dokonywana jest rehabilitacja UPA i SS-Galizien. Polityka wschodnia obecnego rządu jest według niego do całkowitej poprawki.

    Flaga Ukrainy i flaga Polski, Warszawa, Polska
    © AP Photo/ Czarek Sokolowski
    Szereg przemyśleń na temat ukraińskiej polityki rządu Beaty Szydło Leszek Miller przedstawił w obszernym wywiadzie dla magazynu „Myśl polska". Jest to co prawda gazeta o jednoznacznie prawicowej wymowie, jednak wyczuwalny jest tam krytyczny ton wobec zapatrzenia polskich polityków w prezydenta Poroszenkę. Miller stwierdził, że jest zażenowany uniżonym stosunkiem naszych władz do Ukrainy.

    „Jestem bardzo zgorszony stanowiskiem polskich władz, również polityków opozycyjnych, którzy przechodzą do porządku dziennego nad odradzającym się nacjonalizmem ukraińskim. Nacjonalizmem, który ma bardzo wyraźnie antypolskie ostrze. Polscy politycy udają, że tego nie widzą, a jeżeli już reagują, to bardzo ostrożnie" — mówił Miller nie bez racji. — „Łatwo reagujemy na przejawy nacjonalizmu gdzie indziej, a mając pod bokiem ewidentny profaszystkowski nacjonalizm ukraiński władze milczą. Już nie mówiąc o tym, że to jest uwłaczające pamięci okrutnie pomordowanych kobiet, dzieci, mężczyzn — ofiar rzezi wołyńskiej, co do której polski Sejm uznał, że była ludobójstwem".

    Pomnik Puszkina w Moskwie
    © Sputnik. Ramil Sitdikow
    Przypomnijmy, że Ukraina do tej pory nie uznała uchwały polskiego Sejmu, który zgodnie uznał rzeź wołyńską za ludobójstwo. Szef ukraińskiego IPN Wołydymir Wiatrowycz forsuje tezę, jakoby zbrodnie te były „symetryczne" choć fakty temu przeczą: mówi się nawet o 100 tysiącach zamordowanych Polaków, podczas gdy ofiar po stronie ukraińskiej było kilka tysięcy. Na Ukrainie wielkie emocje wzbudza pomysł polskich posłów, by za negowanie zbrodni wołyńskiej groziła odpowiedzialność karna.

    Ale Leszek Miller miał również zastrzeżenia do rosyjskiej polityki PiS. Krytykował rząd za rusofobię: „Rusofobia stała się oficjalną doktryną państwową. Tutaj nie ma jakiś specjalnych różnic między PiS-em, Platformą Obywatelską, czy innymi ugrupowaniami. Rusofobia doprowadziła do tego, że nie ma kontaktów polsko-rosyjskich na szczeblu prezydenckim, na szczeblu szefów rządów, czy ważniejszych ministrów. Możemy tylko patrzeć na kontakty rozwijane z Moskwą przez Niemcy, Francję, Włochy czy Orbana. I to powoduje, że nasza pozycja jako atrakcyjnego partnera dla Rosji i dla Zachodu jest już pieśnią przeszłości. Podzielam pogląd, że polska polityka w stosunku do Rosji jest katastrofalna".

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Pod Gdańskiem napadnięto na grupę Ukraińców
    Warszawa: Zniżka dla banderowców
    Protesty w Łucku. Polacy, przeproście za krytykę Bandery!
    Tagi:
    nacjonalizm, Władimir Wiatrowycz, Beata Szydło, Leszek Miller, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz