11:59 17 Styczeń 2021
Opinie
Krótki link
Autor
14472
Subskrybuj nas na

Ponad 60 proc. Polaków nie chce obchodzić 4 czerwca jako święta narodowego. Nie są zadowoleni z 28 lat „wolności". Żyje im się ciężko, pracują ponad siły, ledwo starcza na rachunki, uważają, że nie ma czego tu świętować.

Andrzej Duda
© REUTERS / Ints Kalnins
„Czy na pamiątkę wyborów z 4 czerwca 1989 roku należy ten dzień ustanowić świętem państwowym?" — takie sondażowe pytanie zadała Polakom pracownia SW Research dla „Rzeczpospolitej". Ponad 60 procent uważa, że 4 czerwca — dzień pierwszych wyborów parlamentarnych po zmianie ustroju to żadne święto.

— Po pierwsze, część Polaków za ważniejsze może uważać zupełnie inne wydarzenia — mówi historyk, prof. Andrzej Paczkowski.

Już w tamtych latach prowadzona była polemika, kiedy zaczęła się III Rzeczpospolita. Czy stało się to z dniem wyborów, czy z dniem powołania rządu Tadeusza Mazowieckiego, czy może z wyborem Lecha Wałęsy na prezydenta, a może w końcu z dniem pierwszych wolnych wyborów parlamentarnych, czyli w 1991 roku.

Brak jednoznacznej cezury powoduje, że zdania mogą być podzielone. Być może najważniejszą motywacją, choć nie opieram się na żadnych badaniach, jest fakt, że wiele osób sądzi, że transformacja nie udała się, w związku z czym, nie ma powodów do świętowania.

Samochód TVP
© AP Photo / Czarek Sokolowski
Innego zdania są obecnie rządzący, którzy nadal skwapliwie tropią komunistów i tak zwane resortowe dzieci. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, Jarosław Szarek, uważa 4 czerwca za dzień „wielkiego zwycięstwa", a jednocześnie uważa, że „szansa, żeby odciąć się od systemu komunistycznego nie została w pełni wykorzystana.(…) Ludziom PRL zostawiono potężne wpływy w gospodarce i mediach, co szybko zaowocowało. Oni stracili władzę polityczną. Solidarność przejęła rządy, ale nie miała właśnie tej władzy. Ta władza była gdzie indziej, kluczowe instrumenty znalazły się w rękach ludzi komunistycznego systemu".

Szczyt NATO w Warszawie, Antoni Macierewicz
© Sputnik . Алексей Витвицкий
Ciekawym faktem jest, że dziś polska klasa polityczna, która jest przecież programowo antykomunistyczna, kłóci się nawet między sobą. PiS obrażone jest na dawnych działaczy Solidarności — dlatego między innymi nie zamierza dziś oficjalnie świętować — mimo że w 2013 roku Sejm ustanowił 4 czerwca Dniem Wolności i Praw Obywatelskich. Z pewnością spodziewać się dziś możemy festiwalu jadu i żółci pod adresem Lecha Wałęsy. A Polacy w tym wszystkim są zostawieni sami sobie z bezrobociem i rosnącą emigracją.

Poglądy i opinie zawarte w artykule mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Polska międzynarodowym skarżypytą. Będzie oczerniać Rosję
Polska czeka na LNG z USA i nie przestaje pompować gazu z Rosji
Polska ekstradowała obywatela Austrii, który walczył w Donbasie
Polska będzie częściej odmawiać wjazdu Ukraińcom
Armia weekendowa. Polska wynalazła nowy rodzaj wojsk
Tagi:
wolność, polityka, Prawo i Sprawiedliwość, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz